Perełki prosto z salonu. Te auta są współczesnymi klasykami - RANKING

Klasyk kojarzy nam się z zabytkowym autem na żółtych tablicach. Tymczasem są też na rynku modele nowe, prosto z salonu, które już na starcie nazwać można współczesnymi klasykami.

BMW M5 CS fot. materiały prasowe
BMW M5 CS
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 225 410 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-3
SPRAWDŹ OFERTY

Współczesny klasyk to samochód, który może prosto z salonu trafić do prywatnej kolekcji wyjątkowych modeli i czuć się tam znakomicie. Często takie auta są specjalnymi wersjami modeli seryjnych – jak najmocniej podrasowane hot-hatche. Czasami auta takie oparte są o model produkcyjny, ale różni je zarówno konstrukcja nadwozia, jak i układ napędowy.

REKLAMA

Nie przedłużając wstępu, poniżej prezentujemy modele, które naszym zdaniem zasługują na miano współczesnych klasyków, a w większości przypadków nie kosztują kroci, jak modele Ferrari, Lamborghini czy Rolls-Royce’a. Oczywiście lista jest subiektywna i każdy może do niej dodać lub usunąć z niej dowolny model. Zachęcamy, żeby w komentarzach wpisać swoje typy współczesnych klasyków.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

REKLAMA

REKLAMA

Ford Mustang Bullitt fot. materiały prasowe
Ford Mustang Bullitt

1. Ford Mustang Bullitt

Limitowane wcielenie Forda Mustanga to jeden z trzech samochodów w zestawieniu, który ma pod maską potężne V8. Wolnossący silnik o pojemności 5 litrów ma jednak nieco inny charakter, niż ten w Lexusie LC, o którym za chwilę i nie pozostawia złudzeń, że siedzimy w samochodzie zza wielkiej wody. Skrzynia biegów? W wersji Bullitt jest to 6-stopniowy, ręczny mechanizm z przełożeniami tak długimi, że na samej dwójce można przemierzyć pół Polski.

460-konny silnik pozwala zostawić sporo gumy na asfalcie, a jego tylne koła chętnie rwą się do galopu. Odmiana Bullitt powstała na cześć kinowego hitu ze Steve’em McQueenem w roli detektywa Franka Bullitta i dziś jest jeszcze dostępna u dealerów. Łatwo przewidywać, że będzie lepiej trzymać wartość niż „zwykły” Mustang GT.

REKLAMA

Toyota GR Yaris fot. materiały prasowe
Toyota GR Yaris

2. Toyota GR Yaris

Ten samochód pokazał niedowiarkom, że Toyota chętnie podejmuje odważne decyzje i w realizacji śmiałych projektów przekracza oczekiwania. Koniec z nudnymi samochodami – to hasło ucieleśnia Toyota GR Yaris, czyli 261-konny hot hatch z napędem na 4 koła, który na ulicy odwraca spojrzenia każdego miłośnika motoryzacji. Opracowany na bazie rajdowych doświadczeń GR Yaris okazał się być tak dobry, że wszystkie egzemplarze przeznaczone na polski rynek sprzedały się na pniu!

Ci, którzy zarezerwowali swoją sztukę i czekali na nią w czasie przedsprzedaży, mają powody do zadowolenia. Ceny ofertowe aut odebranych z salonu poszybowały, a GR Yaris, choć podczas jazdy jest wręcz uzależniający, sprawdzi się także w roli lokaty kapitału, choć tę zepsuła z pewnością późniejsza wiadomość o zwiększeniu puli dostępnych egzemplarzy. Najwyraźniej popyta przekroczył najśmielsze oczekiwania kierownictwa marki. Sportowa Toyota w oficjalnych cennikach startowała z poziomu 143 900 zł, dziś na portalach ogłoszeniowych trudno taki samochód siega już poziomu 200 000 złotych.

REKLAMA

REKLAMA

Alfa Romeo Giulia GTAm materiały prasowe
Alfa Romeo Giulia GTAm

3. Alfa Romeo Giulia GTA

Po paru latach rynkowej obecności Alfa Romeo napędzana silnikiem z genami Ferrari doczekała się wersji, która oddzieli pasjonatów od prawdziwych maniaków i kolekcjonerów. Chodzi o Giulię GTA, która nie tylko oddaje hołd dawnym modelom w wyścigowej specyfikacji, ale jest prawdziwym autem torowym w ciele sedana z drogową homologacją. Widlasty silnik 2.9 bi-turbo został wzmocniony i generuje teraz 540 KM. Napęd trafia na tylną oś, a odmiana GTAm - jeszcze bardziej ekstremalna - została dodatkowo odchudzona o 100 kg. Ten samochód bez wątpienia stanie się klasykiem, a cena przekraczająca 800 000 zł sprawi, że inwestycja jest porównywalna z zakupem nieruchomości. Ciekawe, czy w długim terminie stopa zwrotu okaże się podobna?

REKLAMA

BMW M5 CS fot. materiały prasowe
BMW M5 CS

4. BMW M5 CS

Historia BMW z oznaczeniem CS zaczęła się już w latach 60. a skrót Club Sport od zawsze oznaczał najlepsze osiągi i limitowaną produkcję. Najnowszym modelem, który zyskał to zaszczytne oznaczenie jest BMW M5 CS, zaprezentowane na początku 2021 roku. Specjaliści z dywizji M wzmocnili silnik o 35 KM. Jednostka 4.4 V8 osiąga teraz 635 KM, a nadwozie jest lżejsze o 70 kg. Nowe M5 CS to jednak nie tylko osiągi (3 sekundy do setki i prędkość elektronicznie ograniczona do 305 km/h) ale i styl. Lakierowane na złoto felgi, subtelne karbonowe dodatki a także żółty kolor laserowych świateł, który przypomina historyczne, wyścigowe modele BMW. Wersja CS kosztuje 849 900 zł, ale bez wątpienia zasługuje na miano przyszłego klasyka.

REKLAMA

REKLAMA

Renault Megane RS Trophy-R Materiały prasowe
Renault Megane RS Trophy-R

5. Renault Megane R.S. Trophy-R

Francuskie samochody mają swoich zwolenników i przeciwników, ale nikt nie odmówi trójkolorowym umiejętności robienia wyjątkowych hot hatchy. Od początku istnienia tego segmentu napędzała go francusko-niemiecka walka o klienta, któremu marzy się niedrogi, stosunkowo praktyczny samochód, który będzie oferował niezobowiązującą frajdę z jazdy. Cóż, Renault Megane R.S. Trophy-R nie sposób nazwać praktycznym, bo nie ma on tylnej kanapy, a oszczędności na wadze szukano zabiegami tak radykalnymi jak zastosowanie cieńszych szyb. Faktem jest, że Trophy-R będzie nieszablonowym klasykiem. 300-konny silnik napędza przednią oś, a inżynierowie Renault Sport zrezygnowali z wielu elementów wyposażenia, by uczynić ten samochód jak najlżejszym. Efektem tych wysiłków jest jeden z najbardziej ekstremalnych przednionapędowych hot hatchy na ziemi. W serwisach ogłoszeniowych egzemplarze Trophy-R kosztują przeszło 210 tys. złotych.

REKLAMA

Lexus LC Convertible Regatta Edition auto motor i sport
Lexus LC Convertible Regatta Edition

6. Lexus LC 500 Convertible

Prestiżowe coupe Lexusa doczekało się odmiany ze składanym dachem. Samochód zbudowany na bazie luksusowego, japońskiego grand tourera łączy dwa światy. Futurystyczny design i linie zaczerpnięte wprost z konceptu, a z drugiej strony imponujący układ napędowy, którego sercem jest silnik, będący dziś prawdziwą rzadkością. 5-litrowe, wolnossące V8 napędza wóz, który po wyjeździe z salonu uświetni każdą kolekcję. Nie jest to jednak eksponat - inżynierowie Lexusa zadbali o to, by właściwości jezdne nie odbiegały od tych, które znamy z Lexusa LC z zamkniętym nadwoziem. Elektrycznie składany dach został precyzyjnie zaprojektowany i przetestowany by bezawaryjnie służyć przez długie lata. Cena tego modelu startuje z poziomu 642 000 zł, co w tym segmencie można uznać za bardzo sensowną propozycję.

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA