Pijany kierowca a odszkodowanie za wypadek

Nietrzeźwi kierowcy to wciąż duży problem na naszych drogach. Warto przypomnieć, że spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości wiąże się z kwotami odszkodowania liczonymi nawet w milionach złotych.

Kierowca i alkohol Shutterstock
Kierowca i alkohol

Wypadek po pijanemu a odszkodowanie

Polskie prawo mówi, że poszkodowani przez pijanych kierowców otrzymują pieniądze z obowiązkowego ubezpieczenia OC sprawcy, ale tenże sprawca musi następnie zwrócić wartość odszkodowania ubezpieczycielowi. Kwoty sięgają od kilkuset czy kilku tysięcy złotych w przypadku stłuczki do nawet milionów złotych. Nie można wykluczać takich kwot, jeśli jeden lub więcej spośród poszkodowanych zginął lub doznał poważnego urazu, a zniszczeniu uległo w wypadku kilka pojazdów.

REKLAMA

– Górna granica odpowiedzialności ubezpieczyciela wynosi 5,21 mln euro w przypadku szkód osobowych, czyli związanych ze zdrowiem poszkodowanych. Odszkodowanie za zniszczone mienie może wynieść nawet 1,05 mln euro – wyjaśnia ekspert ubezpieczeniowy Compensa, Damian Andruszkiewicz.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Pijani kierowcy plagą na drogach

Jak mówią policyjne statystyki, w samym tylko 2020 roku nietrzeźwi kierowcy doprowadzili do 1656 wypadków, czyli do 8 proc. wszystkich zdarzeń spowodowanych przez kierujących pojazdami. Nawet pomimo mocno ograniczonego ruchu w czasie pandemii na jeździe pod wpływem alkoholu wpadło prawie 100 tys. kierowców, a liczba wypadków z ich winy niemal nie zmieniła się w porównaniu z 2019 rokiem. Aż o 12,5 proc. wzrosła natomiast liczba ich ofiar.

– Trwają letnie wakacje, a to okres największej aktywności pijanych kierowców. W zeszłym roku między czerwcem a wrześniem doszło do 41 proc. wszystkich wypadków z ich winy. Sprawcę czeka przeprawa w sądzie – niewykluczone, że zakończona karą więzienia i wysoką grzywną. To jednak nie wszystko. Nietrzeźwego kierowcy nie chroni obowiązkowa polisa OC. Ubezpieczyciel wypłaca oczywiście rekompensatę poszkodowanym w wypadku, ale do sprawcy kieruje żądanie zwrotu odszkodowania – to tzw. regres ubezpieczeniowy. Nie ma taryfy ulgowej, każdego roku prowadzimy kilkaset takich spraw – mówi ekspert, Damian Andruszkiewicz.

Polskie prawo a odpowiedzialność pijanych kierowców

Zakres ochrony obowiązkowego OC określony jest w ustawie o ubezpieczeniach komunikacyjnych. Ubezpieczyciele stosują się więc do przepisów prawa, które w art. 43 brzmi tak:

„Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii”.

– Jeżeli kierowca unika zwrotu wypłaconej poszkodowanym kwoty, sprawa przeważnie trafia do sądu. W praktyce pijanemu kierowcy bardzo trudno jest uniknąć finansowej odpowiedzialności za swoje działanie – mówi Damian Andruszkiewicz z Compensy.

REKLAMA

REKLAMA

Kierowca i alkohol Shutterstock
Kierowca i alkohol

Jazda po alkoholu – jedno piwo to za dużo?

W powszechnej opinii, jaka krąży wśród kierowców, wypicie jednego piwa nie powoduje przekroczenia dozwolonego limitu stężenia alkoholu we krwi i można spokojnie wsiąść za kierownicę. Jak to jest naprawdę? Eksperci wyjaśniają.

Ciepłe miesiące roku to czas urlopów oraz spotkań przy grillu, co sprzyja spożywaniu alkoholu. Jak pokazują badania, u wielu osób już po wypiciu jednego piwa czy lampki wina zostaje przekroczony ustawowy limit dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi, który wynosi 0,2 promila. Co to oznacza? Że prowadzenie pojazdu w takiej sytuacji może doprowadzić nie tylko do utraty prawa jazdy, lecz także skończyć się karą grzywny lub więzienia.

Tak naprawdę nie sposób samodzielnie oszacować, ile dana osoba może wypić, by nie stwarzać zagrożenia na drodze. Zależy to nie tylko od płci i masy kierowcy, lecz także od sprawności procesu metabolizmu – a to kwestia bardzo indywidualna. Należy również pamiętać, że im więcej alkoholu spożyliśmy, tym dłużej trwa neutralizowanie tej substancji w naszym organizmie. Często lepiej opóźnić planowany wyjazd, by nie ryzykować utraty uprawnień, a przede wszystkim nie narażać siebie oraz innych uczestników ruchu.

Jak wynika ze statystyk, wielu kierowców zatrzymanych do kontroli trzeźwości następnego dnia po imprezie jest mocno zdziwionych, kiedy alkomat wciąż pokazuje wysokie stężenie alkoholu. Często słyszy się, że parę godzi snu czy wypicie mocnej kawy wystarczy, tymczasem wątroba potrzebuje wielu godzin, by zneutralizować alkohol. Szybkość zależy też od tego, czy spożywany był sam alkohol, czy również pokarmy i przede wszystkim woda.

W Polsce osoba, która prowadzi samochód w stanie po spożyciu alkoholu, co oznacza 0,2-0,5 prom. alkoholu we krwi, popełnia wykroczenie i naraża się na utratę uprawnień do kierowania pojazdem oraz karę grzywny lub aresztu. Oprócz tego, jeśli w takiej sytuacji spowoduje kolizję, będzie musiała samodzielnie pokryć koszty odszkodowania.

Jeszcze poważniejsze konsekwencje czekają kierowcę siadającego za kierownicą w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 prom. alkoholu we krwi). Wtedy jego czyn określany jest już jako przestępstwo i grozi za to do dwóch lub jeśli dana osoba była już za to skazana – do pięciu lat więzienia.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA