[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Pogarda i nienawiść. Zdaniem Obrockiego

Od paru tygodni codziennie w mediach trwa dziwny serial o zwyrodniałych kierowcach, którzy zyskują jakąś mołojecką i internetową sławę za różne chamskie numery na drodze.

Kierowca i piesi Kierowca, fot. Shutterstock

Nie napisałbym chyba tego tekstu, gdyby nie znajomy, który właśnie dzisiaj wrócił z Niemiec. Spotkała go tam przygoda przedziwna. Jechał samochodem zmęczony. Droga raczej boczna. Chciał chwilę odsapnąć. Tuż za kolejną wioską pobocze było szerokie, zatrzymał więc samochód i wysiadł, żeby rozprostować kości. Kilkanaście kroków dalej zobaczył pieniek. Usiadł podziwiając piękną okolicę. Cisza, ruch na drodze lokalnej niewielki. Po minucie pierwsze auto... gwałtownie hamuje i kierowca pyta mojego znajomego czy nie potrzebuje pomocy. Miłe uśmiechy, podziękowanie. Po minucie ciszy kolejny kierowca robi dokładnie to samo. Znowu uśmiechy, przeprosiny. Gdy trzeci zachowuje się identycznie mój kolega w panice wraca do auta. Odpala silnik i trochę z przerażeniem, a trochę z zachwytem jak najszybciej "ucieka" z tego dziwnego, podejrzanego miejsca. Stopień solidarności i troski o zdrowie zupełnie obcego przecież człowieka był zdumiewający. Speszony rodak odjechał. A normalne zachowanie Niemców nazwał przedziwnym.

Godzinę później w telewizorze, we wszystkich naszych dziennikach, obrzydliwa historia "Pana w Porsche". Nie pod lasem, ale w środku miasta (Leszno) na oznakowanym przejściu dla pieszych przechodząca kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa kierowcy jadącemu pięknym Porsche. Ten zdumiony i zbulwersowany w ułamku sekundy wysiada, uderza kobietę w twarz i z powrotem wsiada do Porsche. Zaskoczona kobieta nadal stoi na przejściu. Przed maską pięknego Porsche. Tego dwumetrowemu Polakowi, potomkowi wielkich zwycięzców pod Grunwaldem i zwycięzców na Wembley (świadkowie uparcie twierdzą, że był remis) już za wiele. Rusza gwałtownie, świadomie uderzając kobietę. Nie udaje się jej przejechać, ale udaje mu się uciec (przecież Porschem!) z miejsca wypadku. Wszystko z detalami utrwalone w kamerze monitoringu. Rwetes we wszystkich mediach jest tak wielki, że nawet policja zaczyna szukać sprawcy. Porsche to marka nienachalnie popularna, więc ustalenie danych auta okazuje się łatwe. Właściciel udowadnia, że to nie on. Ale auto dał koledze. Media nie odpuszczają, więc policja dociera do rzeczywistego sprawcy. Co z tego ostatecznie wyniknie nie wiadomo, bo Porsche to marka raczej nie robotnicza, a wręcz przeciwnie.

REKLAMA

Mnie na równi z zachowaniem bandyty za kierownicą przeraziła błyskawiczna reakcja innych osób na tym samym przejściu. Nie wahali się ani chwili. Byli przecież o krok od całego zdarzenia. W ułamku sekundy wyćwiczonym ruchem równocześnie odwracali głowę w przeciwnym kierunku i bardzo szybko opuszczali przejście. Akurat sami ślepi i głusi. Chyba polska i niemiecka wrażliwość różnią się dość znacznie.

W kolejnych telewizyjnych dziennikach historia psa, który wygrzewał się na nagrzanym betonie stacji benzynowej. Chyba stały bywalec tego miejsca, bo nie bardzo ucieka przed kolejnymi samochodami. Co nie zachwyca kolejnego Pana Kierowcy. Starannym, precyzyjnym manewrem przejeżdża leżącego psa. W siną dal odjeżdżając. Dobry monitoring pokazuje to telewizorom w całej Polsce.

Dzieje się coś niedobrego. Podsycanie nienawiści i napuszczanie ludzi na siebie nawzajem obejmuje już nie tylko politykę, ale również zwykłe sytuacje życia codziennego. Drugi wniosek jest jeszcze bardziej przerażający. Następnego dnia byłem w sklepie sportowym. Raczej pusto, a jedynie cztery osoby skupione przy jednym koszu. W nadziei na coś przecenionego podchodzę bliżej. Czwórka młodych ludzi kupuje sześć kijów bejsbolowych. Więcej w koszu nie było. Klubu bejsbolowego w okolicy też nie ma.

Zobacz także: nowe znaki na drogach

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij