[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Policyjny pościg za pijanym kierowcą Daewoo Tico

Do długiego pościgu rodem z filmów akcji doszło we wtorek wczesnym popołudniem w Brodnicy. Okazało się, że kierowca był pijany. Ale to dopiero początek tej historii.

Pościg za Daewoo Tico Pościg za Daewoo Tico; źródło: policja.pl

Jak czytamy w policyjnym raporcie, do policyjnego aresztu w Brodnicy trafił 34-letni mieszkaniec powiatu brodnickiego, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Policjanci podjęli pościg radiowozem BMW. Okazało się, że o ile dogonienie kierowcy Tico nie było dla BMW, rzecz jasna, żadnym problemem, tak zatrzymanie pędzącego na złamanie karku kierowcy Daewoo graniczyło z cudem. Nagranie pościgu prezentujemy poniżej.

Ale zanim przejdziemy do nagrania, które zostało upublicznione przez policję, dodajmy że kierowca Tico nie tylko łamał wszelkie możliwe przepisy, uciekając przed radiowozem po drogach, bezdrożach, a nawet zielonych łąkach, kończąc podróż na wąskiej leśnej ścieżce, ale przede wszystkim był pijany i miał zakaz prowadzenia pojazdów.

Ale i to nie wszystko, bowiem jak się okazało, po zatrzymaniu Tico i podjęciu pieszego pościgu za winowajcą, z auta wysiadła pasażerka. Ustalono, że w zasadzie pasażerów było troje, bowiem obok kobiety siedziało 6-letnie dziecko, natomiast sama pasażerka była w zaawansowanej ciąży.

Policja podaje, że wszystko zaczęło się od tego, iż policjanci w nieoznakowanym BMW zauważyli Daewoo Tico, którego kierowcę rozpoznali. Mogło to mieć związek z wcześniejszym zatrzymaniem uprawnień zainteresowanego. Miał on bowiem sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i był już wcześniej zatrzymywany za jazdę pod wpływem alkoholu.

Zobacz także: 680 KM w elektrycznym modelu Volkswagena

REKLAMA

REKLAMA

Cały pościg trwał aż 15 kilometrów. Jak zobaczycie na poniższym nagraniu, Tico wykazało nie lada możliwości, jadąc z pasażerami po bezdrożach, rowach i leśnych duktach, skutecznie umykając policyjnemu BMW. Na koniec widać jeszcze, jak radiowóz z dużą prędkością uderza w tył Tico.

Prawdopodobnie przyczyną było połączenie dużej prędkości z błotnistą nawierzchnią, pokrytą liśćmi, która nie pozwoliła na skuteczne hamowanie. Na szczęście ani ciężarnej kobiecie, ani 6-letniemu dziecku, nic się w wyniku tego uderzenia nie stało.

Kierowca, który miał we krwi aż 1,5 promila alkoholu, trafił do policyjnego aresztu w Brodnicy. Mężczyzna usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Funkcjonariusze nie wykluczają przedstawienia sprawcy kolejnych zarzutów. Wystąpili z wnioskiem do sądu o jego tymczasowe aresztowanie.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij