REKLAMA

Porsche Taycan z rekordowym driftem

Porsche Taycan, za najdłuższy drift wykonany samochodem elektrycznym, trafia do Księgi rekordów Guinnessa. Mamy nagranie tego wyczynu.

Porsche Taycan z rekordem Guinnessa w drifcie fot. materiały prasowe
Porsche Taycan z rekordem Guinnessa w drifcie

Porsche Taycan, za kierownicą którego zasiadł instruktor Porsche Dennis Retera, swój rekord ustanowiło w na terenie Porsche Experience Center Hockenheimring. Dla uzyskania rekordowego wyniku, Retera pokonał driftem, bez skręcania przednich kół w kierunku zakrętu, dokładnie 210 okrążeń na okręgu o długości 200 m. Próba trwała 55 minut, w ciągów których Porsche Taycan jechało bokiem łącznie 42,171 km.

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

Ten wynik, godny maratonu, to najlepszy wynik uzyskany w tej próbie w samochodzie z napędem elektrycznym. Co ciekawe, średnia prędkość jazdy wynosiła 46 km/h. Nasuwa się pytanie, która wersja Porsche Taycana została użyta do bicia rekordu? Okazuje się, że było to Taycan z napędem na tylne koła, dostępny w sprzedaży w Chinach.

- Gdy programy stabilizacji jazdy są wyłączone, poślizg elektrycznym Porsche jest niezwykle łatwy, zwłaszcza w przypadku tego wariantu modelowego – z napędem wyłącznie na tylne koła – powiedział Dennis Retera po udanej próbie. - Kierowca zawsze dysponuje wystarczającą mocą. Nisko położony środek ciężkości i duży rozstaw osi zapewniają stabilność, a precyzyjna praca podwozia i układu kierowniczego pozwalają przez cały czas zachować doskonałą kontrolę – nawet podczas bocznych poślizgów.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Holender jest teraz głównym instruktorem w Porsche Experience Center Hockenheimring, ale wcześniej rywalizował w kartingu, za kierownicą jednoosobowych bolidów oraz w wyścigach wytrzymałościowych. - Utrzymywanie wysokiej koncentracji przez 210 okrążeń było też dla mnie bardzo męczące, zwłaszcza że nawadniany asfalt na torze do driftu nie wszędzie oferuje taką samą przyczepność. Skoncentrowałem się na kontrolowaniu driftu za pomocą kierownicy – to efektywniejszy sposób niż przy użyciu pedału gazu. I zmniejsza ryzyko obrócenia – podsumował Retera.

REKLAMA

Próba odbyła się pod nadzorem oficjalnej sędzi rekordów Guinnessa Joanne Brent, na nawadnianej sekcji do dynamicznej jazdy PEC. Brent nadzoruje wszelkiego rodzaju próby bicia rekordów Guinnessa od ponad 5 lat. - Mieliśmy kilka rekordów w drifcie, ale ten z udziałem elektrycznego samochodu sportowego i dla nas jest czymś bardzo szczególnym. Porsche wykonało tu prawdziwie pionierską pracę – powiedziała Brent.

Ekspertka Guinnessa skrupulatnie udokumentowała ten wyczyn, korzystając z pomocy technicznych oraz wsparcia niezależnych ekspertów. Przykładowo, przed testem, lokalny geodeta z milimetrową dokładnością zmierzył sekcję Porsche Experience Center o średnicy 80 metrów. Na potrzeby dokumentacji wykorzystano czujniki GPS i czujniki odchylenia w samochodzie, a także kamerę zamontowaną na dachu wieży kontrolnej toru. Ta ostatnia posłużyła też do sfilmowania rekordowego przejazdu.

Innym niezależnym ekspertem była Denise Ritzmann – inżynier, która przed próbą bicia rekordu w imieniu organizacji testującej DEKRA potwierdziła standardowość i gotowość do jazdy przedseryjnego egzemplarza Porsche Taycan z napędem na tylne koła.

Dodajmy, że Ritzmann wie o drifcie niemal wszystko: w latach 2018 i 2019 była mistrzynią Europy w tej dyscyplinie. Przez cały czas bicia rekordu odpowiadała też za to, by Taycan pozostawał w stałym poślizgu. - Od razu widać, czy przednie koła są skierowane w kierunku przeciwnym do krzywej. Dopóki tak jest, samochód driftuje – wyjaśniła. Wraz z Joanne Brent liczyła również okrążenia pokonane podczas próby bicia rekordu.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA