[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Prąd na pustyni, czyli jak zasilany jest rajd Dakar

Rajd Dakar odbywa się na pustynnych wydmach i bezdrożach Ameryki Południowej. Skąd wziąć tam prąd elektryczny, niezbędny zespołom i zawodnikom?

Rajd Dakar Rajd Dakar

Największe imprezy motoryzacyjne przykuwają uwagę całego świata wielkimi emocjami i świetną organizacją. Niewielu kibiców zdaje sobie jednak sprawę, jak ogromnym wyzwaniem dla organizatorów jest dopięcie wszystkiego na ostatni guzik.

Rajd Dakar to najtrudniejszy i najpopularniejszy rajd terenowy na świecie. Od kilkudziesięciu lat impreza przyciąga setki śmiałków chcących spróbować swoich sił w rywalizacji z innymi kierowcami, własnymi słabościami, niedostępnym terenem i nie zawsze posłusznym sprzętem.

W tym roku na liście startowej znalazło się aż 515 amatorów paliwa i adrenaliny. Za zawodnikami wiernie podążają miliony kibiców obserwujący zmagania osobiście albo za pośrednictwem mediów.

REKLAMA

REKLAMA

Ale Rajd Dakar to nie tylko zawodnicy i kibice. To również wielkie zaplecze logistyczne. W tym roku imprezę zabezpiecza 20 tys. policjantów i żołnierzy. Codziennie w obozowisku zajmującym powierzchnię 12 tys. metrów kwadratowych meldują się prawie trzy tysiące osób! Kierowcy, piloci, mechanicy, dziennikarze, medycy, pracownicy zaplecza technicznego – oni wszyscy potrzebują dostępu do energii elektrycznej.

Zapewnieniem dostępu do deficytowego w odległych zakątkach świata zasobu, jakim jest prąd, zajęła się firma Himoinsa. Hiszpański producent dostarczył do Ameryki Południowej osiem agregatów prądotwórczych.

Zostały one przydzielone trzem zespołom, które podążając trasą rajdu, zapewniają dostęp do energii elektrycznej wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna. By zachować jak największą pewność dostaw prądu i umożliwić przygotowanie zaplecza technicznego przed przybyciem zawodników, specjaliści dostarczają urządzenia do dwóch obozowisk, do których kolejno mają dotrzeć uczestnicy rajdu.

REKLAMA

Do tak wytężonej pracy zmuszono generatory HPCW-500 D5-6 Power Cube z silnikami Diesla FPT C13TE7 i prądnicami Cramaco, przystosowane do pracy w każdych warunkach atmosferycznych i temperaturach od minus 40 do plus 40 stopni Celsjusza.

Urządzenia są przygotowane do wytwarzania prądu o różnych częstotliwościach – 60Hz, gdyż taka używana jest w Peru, i 50Hz, z której korzysta się w Argentynie i Boliwii. Każde z nich jest w stanie wytworzyć moc od 503 kVA od 524 kVA, w zależności od częstotliwości.

Agregaty mogą pracować w systemie równoległym. Wyposażone są w 875-litrowe zbiorniki paliwa, które w razie konieczności wspomogą dodatkowe, zewnętrzne zasobniki.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij