Praga Bohema - czeski hipersamochód z sercem Nissana GT-R

Praga Bohema waży niespełna tonę i ma 700-konny silnik z Nissana GT-R. To prawdziwie wyczynowy hipersamochód, którym można wyjechać na drogę. A pochodzi z Czech.

Praga Bohema fot. materiały prasowe
Praga Bohema

Polacy mieli mieć Arrinerę, ale wyszło jak zawsze. A Czesi? Zrobili to znacznie lepiej i teraz zbierają tego owoce. Faktem jest, że Praga nie jest marką stworzoną od zera, bo jej początki sięgają aż 115 lat wstecz, a przez ten czas powstała w Czechosłowacji firma wytwarzała i samochody, i ciężarówki, a nawet samoloty, motocykle i czołgi. Działo się to jednak do roku 1947, kiedy marka wypuściła ostatnie samochody Praga Lady. Później czeska firma z siedzibą w Pradze rozwinęła skrzydła na nowo dopiero w roku 2011, wchodząc w świat wyścigów samochodowych z modelem Praga R4S, a później Praga R1 i R1R. Teraz przyszedł jednak czas na premierę pierwszego pełnoprawnego samochodu drogowego o bardzo wysokich osiągach i dużych możliwościach. Przed wami Praga Bohema.

Praga Bohemafot. materiały prasowe
Praga Bohema

Praga Bohema w rękach byłego Stiga

Nad rozwojem Bohemy pracowała rzesza specjalistów, w tym były kierowca Formuły 1, a obecnie zawodnik amerykańskiej IndyCar Romain Grosjean. Z kolei na jeden z pierwszych testów zabrał Bohemę Ben Collins, niegdyś wcielający się w postać Stiga w programie Top Gear. Test Collinsa jest o tyle ciekawy, że odbywa się w Dunsfold, na terenie toru, który wykorzystywany był przez ekipę Top Gear do „upalania” najlepszych super- i hipersamochodów świata. Fani programu z jego najlepszych lat z pewnością uronią przy tym nostalgiczną łezkę (podobnie jak Ben Collins przyznaje, że najlepsze wspomnienia powróciły w mgnieniu oka), ale wróćmy do tematu.

 

Praga Bohema - serce z Nissana GT-R

Sercem Pragi Bohemy jest 3,8-litrowy silnik V6 twin-turbo, pochodzący z Nissana GT-R, a w czeskim wydaniu wyciskający moc 700 KM i moment obrotowy 725 Nm. Dość powiedzieć, że masa własna samochodu nie przekracza 1 tony, co sprawia, że Bohema katapultuje się z miejsca w zawrotnym tempie i potrafi rozpędzić się do 300 km/h. W zapewnieniu przyczepności tak lekkiego pojazdu pomaga rozbudowana aerodynamika, która nie tyle nie dominuje nad wyglądem samochodu, co bardzo efektownie go uzupełnia. Jak choćby potężny tylny spoiler, który optycznie wydłuża karoserię, utrzymaną w stylu long-tail, a przy 250 km/h wytwarza aż 900 kg docisku.

Praga Bohemafot. materiały prasowe
Praga Bohema

Powstanie zaledwie 89 egzemplarzy Pragi Bohemy, każdy w cenie 1,28 mln euro. Pierwszych 10 sztuk powstanie w 2023 roku, a dostawy rozpoczną się w drugiej jego połowie. Przyznajcie, że Praga Bohema robi piorunujące wrażenie. Pełen szacunek dla Czechów, bo po prostu zrobili to dobrze.

REKLAMA