[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Problemy z nowym systemem poboru opłat na drogach

Za nieco ponad trzy miesiące, czyli po wygaśnięciu kontraktu ze spółką Kapsch Telematic Services, zarządzanie system poboru opłat przejmie państwo, a konkretnie Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Instytut Staszica opublikował właśnie analizę, w której poruszone są wątpliwości co do braku konkretów.

Autostrada

Przypomnijmy, że wejście w życie wspomnianych zmian nastąpić ma na początku listopada. My wciąż jednak nie wiemy, jak wygląda stopień zaawansowania przygotowań do tej skomplikowanej operacji.

Nie wiadomo, jak będzie funkcjonował system, czy wdrożone zostaną rozwiązania ułatwiające kierowcom aut osobowych przejazd autostradami bez konieczności uiszczania manualnych płatności, czy wreszcie GITD jest przygotowana na przejęcie zadań operatora. Każdy dzień opóźnienia będzie kosztował Skarb Państwa wiele milionów złotych.

REKLAMA

Dotrzymanie terminu nierealne?

Argumenty za pozostawieniem zarządzania państwowym systemem viaTOLL w rękach prywatnego, wyłonionego w przetargu operatora, zostały przytoczone w stanowisku Instytutu Staszica z 16 listopada ub. r.

Przypomnimy tylko najważniejszy: obecny model dobrze się sprawdza, przynosząc pieniądze na nowe drogi, a umowa zawarta z prywatnym operatorem gwarantuje odpowiedzialność finansową zarządzającego za wszelkie uchybienia i straty. Każda złotówka straty oznacza dzisiaj sto złotych kary dla operatora. W przypadku, gdy systemem będą zarządzać urzędnicy, taka odpowiedzialność nie wchodzi w grę.

Czas, który pozostał do teoretycznego przejęcia przez GITD zarządzania systemem poboru opłat jest na tyle krótki, że – logicznie rzecz biorąc – zasadnicza część przygotowań do przejęcia powinna być ukończona.

Tymczasem ani ze strony Ministerstwa Infrastruktury, ani ze strony GITD nie ma żadnych konkretnych informacji. Nie wiemy, jaki jest stopień zaawansowania prac, czy należy spodziewać się opóźnień w przejęciu systemu i czy w związku z tym należy liczyć się ze stratami finansowymi.

Niestety, analizy wskazują na to, że szanse na dotrzymanie terminu są niewielkie.

Urzędniczy chaos

System viaTOLL to 40 różnych aplikacji, 9 miliardów nowych rekordów, które są rejestrowane w bazach każdego roku, 200 serwerów, 20 interfejsów, podwójne łącza z każdą z 964 bramownic obecnie działających na polskich drogach i system transakcyjny działający bez przerwy (każda przerwa to straty dla budżetu państwa).

Jeżeli operator, który przejmie system, ma być poddany równie skrupulatnej kontroli jakości co obecny, będzie on musiał być przygotowanym na sporządzanie 23 różnych raportów finansowych każdego dnia, spełnienie 31 kluczowych wskaźników efektywności oraz przygotować nowe bramownice do działania w bardzo krótkim terminie po decyzji ministerstwa o uruchomieniu systemu opłat na danej drodze (setki stron dla każdej bramownicy!), przyłączeń itp.

Z raportów wynika, że na kilka miesięcy przed przejęciem systemu GITD nie ma dostępu do podstawowej dokumentacji, bez której proces przygotowawczy jest faktycznie nie do zrealizowania.

Logicznie rzecz ujmując, skoro szwankuje przepływ dokumentów między dwoma urzędami, skoro nie ogłoszono jeszcze postępowań na kluczowe usługi (których wdrożenie nie trwa przecież kilku dni) – to znaczy, że perspektywa sprawnego przejęcia systemu poboru opłat przez Inspektorat coraz bardziej się oddala.

Co stanie się 3 listopada 2018 roku?

Najbardziej prawdopodobny wydaje się wariant przymusowego przedłużenia kontraktu z obecnym operatorem systemu. Zawarty z nim kontrakt daje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad taką możliwość, a operator nie może odmówić. Warunkiem jest odpowiednio wczesne zgłoszenie tego żądania. Do podjęcia takiej decyzji pozostało bardzo mało czasu – i jeśli ma ona być skuteczna, to powinna zapaść jeszcze w najbliższych dniach.

Alternatywą jest definitywne zakończenie współpracy z prywatnym operatorem i powierzenie zarządzania KSPO Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego z dniem 3 listopada. Prawdopodobne straty, wynikające z opóźnień w przygotowaniu systemu, nie będą zrekompensowane w żaden sposób, tak jak miało to miejsce w przypadku kontraktu z prywatnym operatorem.

Dodatkową, choć wcale nie marginalną sprawą jest perspektywa wprowadzenia elektronicznego poboru opłat dla aut osobowych. Dzisiaj kierowcy, którzy nie zdecydowali się na zakup urządzenia pokładowego viaBOX, muszą stać w kolejkach przed szlabanami na państwowych autostradach.

W ostatnich latach, w czasie największego natężenia ruchu w sezonie wakacyjnym, rząd decydował z reguły o podniesieniu szlabanów i darmowych przejazdach. To rozwiązanie, dogodne dla kierowców, oznacza konkretne straty dla budżetu państwa (ok. 50 mln zł rocznie). Na razie nic nie wskazuje na to, że przejęcie przez państwo zarządzania KSPO coś zmieni w tym zakresie.

Zapowiedź ministra Adamczyka, że na autostradzie A1 zostanie wprowadzony system videotollingu (o nazwie, nomen omen, AmberGo), jest jedynie przyznaniem, że państwo nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu. Videotolling jest systemem nieszczelnym, który pozwala na darmowy przejazd 10-20 proc. pojazdów.

W przypadku dużego natężenia ruchu i złej pogody straty w tym systemie są jeszcze większe. Jest to rozwiązanie stosowane w ograniczaniu ruchu miejskiego, natomiast nie na autostradach, właśnie z powodu niskiej szczelności systemu.

Wiele wskazuje na to, że Kapsch Telematic Services jeszcze przez rok może zarządzać Krajowym Systemem Poboru Opłat, ponieważ GITD nie będzie w stanie przejąć go 3 listopada br. Ten rok należy wykorzystać na przemyślenie przyjętych rozwiązań.

Jeżeli wykluczony jest powrót do modelu, w którym systemem zarządza prywatny operator, to warto przyjąć rozwiązania, które dadzą państwu możliwość skorzystania z doświadczeń prywatnych firm w przypadku, gdy będzie to wskazane dla zapewnienia maksymalnej skuteczności działania systemu.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij