[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Przyszłość Skody – auta hybrydowe i elektryczne

Przyszłością motoryzacji są samochody elektryczne, to już nie podlega dyskusji. Skoda jest na nią dobrze przygotowana – oto, co szykuje na najbliższe lata.

Przyszłość Skody Przyszłość Skody

„Przyszłość Skody to samochody z napędem elektrycznym” – mówił dwa lata temu szef marki, Bernhard Meier. I nie były to słowa bez pokrycia, bo zgodnie z planami już w ciągu najbliższych trzech lat na drogach pojawi się 30 nowych wersji modeli, przy czym 10 z nich będzie w jakimś stopniu napędzana energią elektryczną – mowa tu przede wszystkim o samochodach z 48-woltową instalacją elektryczną i hybrydach typu plug-in. Co więcej, Skoda do 2025 roku zaprezentuje 5 nowo opracowanych modeli elektrycznych. Kilka miesięcy temu mieliśmy okazję zajrzeć do ściśle tajnego ośrodka Skody i zobaczyć kilka z zapowiadanych aut. Były wśród nich te, które pojawią się jako pierwsze: elektryczne Citigo, hybrydowy Superb oraz elektryczny SUV.

Skoda Vision iV, czyli zapowiedź SUV-a


Przyszłość Skody

Samochody koncepcyjne mają na siebie zwracać uwagę na salonach samochodowych nie tylko designem, ale również rozwiązaniami technicznymi. Model, który widzicie na zdjęciach, zapowiada elektrycznego SUV-a wielkości Kodiaqa. Auto seryjne również dostanie odważnie stylizowane nadwozie z mocno opadającą linią dachu. Nie będzie za to miało futurystycznego wnętrza i detali wykonanych z kryształu – ich zastosowanie w modelu drogowym byłoby za drogie, a szkło mogłoby zagrażać bezpieczeństwu pasażerów w razie wypadku. Pewne jest natomiast, że samochód będzie dostępny tylko z silnikiem elektrycznym, bo powstanie na platformie podłogowej MEB, służącej za bazę innym modelom elektrycznym grupy VW. To, że pierwszym takim autem Skody będzie SUV wyróżnia markę na tle VW i Seata, które najpierw opracują kompaktowe modele elektryczne.

Wspomniany samochód oraz dwa inne elektryki Skody, które pojawią się do 2025 r., będą produkowane w najnowocześniejszej fabryce marki w Kvasinach, a nie w zakładach VW. Dla Czechów to spora nobilitacja – podobnie jak fakt, że w ich fabrykach powstają podzespoły do aut elektrycznych całego koncernu. Jest to też spory koszt, bo marka w ciągu najbliższych lat zainwestuje dwa miliardy euro w zaprojektowanie aut elektrycznych, opracowanie nowych technologii i zmodernizowanie zakładów, które według zapowiedzi Skody wkrótce będą korzystały z energii elektrycznej pochodzącej jedynie z odnawialnych źródeł.


ŠKODA MAGAZYN nr 01/2020

Czy dziś lepiej wybrać samochód hybrydowy czy elektryczny, a może jednak coś pomiędzy nimi, czyli hybrydę typu plug-in? czytaj dalej >>

REKLAMA

Przyszłość Skody Przyszłość Skody

Skoda Citigo iV – elektryczna Skoda

Skoda na pełnych obrotach pracuje nad wprowadzeniem do sprzedaży modeli zaprojektowanych od podstaw jako elektryczne, ale to zmodyfikowane Citigo jest pierwszym modelem „na prąd” w historii marki. W odróżnieniu od wersji z silnikami spalinowymi (nie są już oferowane) odmiana iV ma zmienione przedni zderzak i osłonę chłodnicy, a na pokrywie bagażnika logotyp „iV”. Pod maską jest niewielki silnik elektryczny, który osiąga 83 KM (61 kW) i aż 210 Nm momentu obrotowego (jest dostępny w całości już od wciśnięcia pedału gazu), więc iV przyspiesza lepiej niż inne wersje Citigo.

Układ napędowy składa się z silnika elektrycznego i przekładni o stałym przełożeniu (zajmują one mniej miejsca niż w autach spalinowych), a zamiast zbiornika paliwa zamontowano zestaw akumulatorów. Są one zdolne zmagazynować do 36,8 kWh energii, a po ich naładowaniu samochód pokona do 260 km – tak wynika z badań przeprowadzonych według procedury WLTP. W warunkach miejskich to zasięg więcej niż wystarczający, a prędkość maksymalna wynosząca 130 km/h pozwoli na sprawną jazdę drogami ekspresowymi.

Producent przewiduje, że Citigoe iV na przejechanie 100 km zużyje około 12-15 kWh energii elektrycznej, więc pokonanie tego dystansu będzie kosztowało kierowcę jedynie 6-8 zł (jeśli naładuje samochód w domu, co jest znacznie tańsze niż korzystanie z ładowarki). „Tankowanie” z domowego gniazdka (2,3 kW) zajmuje dużo czasu, jednak w ofercie Skody wkrótce znajdzie się tzw. wallbox, czyli domowa ładowarka o zwiększonej mocy źródła prądu (7,2 kW). Umożliwi ona naładowanie akumulatorów do pełna w 5,5 godziny. Citigo może również korzystać z funkcji szybkiego ładowania, a wtedy, po podłączeniu auta do ładowarki o mocy źródła prądu do 40 kW (np. na stacji ładowania), uzupełnienie akumulatorów do 80% pojemności będzie trwało godzinę.

ŠKODA MAGAZYN nr 01/2020

Czy dziś lepiej wybrać samochód hybrydowy czy elektryczny, a może jednak coś pomiędzy nimi, czyli hybrydę typu plug-in? czytaj dalej >>

REKLAMA

Przyszłość Skody Przyszłość Skody

Skoda Superb iV – długodystansowiec

Z zapowiadanych 10 wersji elektrycznych i hybrydowych to właśnie Superb iV pierwszy postawi koła na asfalcie, bo jego produkcja już ruszyła. Limuzyna Skody dostała napęd hybrydowy typu plug-in. Składa się on z turbodoładowanego silnika benzynowego 1.4 TSI (156 KM) oraz jednostki elektrycznej (116 KM), które łącznie dysponują mocą 218 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Sam silnik elektryczny wytwarza aż 330 Nm, więc jest w stanie nawet sam napędzać Superba. Energii w akumulatorze wystarczy mu na przejechanie 56 km (według WLTP), potem jest uruchamiany silnik spalinowy i Superb przechodzi w hybrydowy tryb pracy. Wtedy to jednostka sterująca decyduje, kiedy koła napędza silnik spalinowy, kiedy elektryczny, a kiedy pracują obydwa.

Jak każda hybryda, Superb ma też funkcję odzyskiwania energii podczas hamowania, więc wystarczy odpuścić gaz, a energia elektryczna wróci do akumulatora. Jest on zdolny zmagazynować 13 kWh energii elektrycznej, z czego nawet 30% można odzyskać właśnie z hamowania. To wystarcza, żeby sterownik układu hybrydowego często mógł wyłączać silnik spalinowy – wtedy auto korzysta tylko z elektrycznego, np. podczas jazdy ze stałą prędkością lub ruszania spod świateł. Jeśli chcemy jeździć głównie w trybie elektrycznym (można go włączyć przyciskiem) i zużywać bardzo mało paliwa (około 2 l/100 km), musimy doładowywać akumulator – korzystając z wallboxa (o mocy źródła prądu 3,6 kW), można to zrobić w 3,5 h. W taki układ napędowy z czasem zostanie też wyposażona Skoda Kodiaq.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

ŠKODA MAGAZYN nr 01/2020

Czy dziś lepiej wybrać samochód hybrydowy czy elektryczny, a może jednak coś pomiędzy nimi, czyli hybrydę typu plug-in? czytaj dalej >>

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij