Przyszłość Volkswagena - Diesel czy Diess?

Na początku listopada Volkswagen powołał komisję, która ma na celu omówienie przyszłości pełnienia przez Herberta Diessa stanowiska dyrektora generalnego. Jest to konsekwencja wypowiedzi Diessa, który stwierdził, że VW może stracić 30 tys. miejsc pracy jeśli transformacja na samochody elektryczne będzie zbyt wolna.

Herbert Diess materiały prasowe
Herbert Diess

Wypowiedź nie spodobała się przedstawicielom związków zawodowych. W ostatni wtorek komitet wykonawczy rady nadzorczej Volkswagena zwołał konwent, na którym miała zostać omówiona przyszłość Diessa. W spotkaniu wzięli udział m.in. szefowa rady zakładowej Daniela Cavallo, a także przedstawiciele rodzin Piech i Porsche, udziałowca większościowego. Podczas tego spotkania nie podjęto żadnej decyzji, ale z nieoficjalnych źródeł londyńskiej agencji Reuters wiadomo, że rozmowy toczą się „na ostrzu noża”. Sprawa dotyczy przyszłości Diessa, a dokładniej budżetu Volkswagena na najbliższe 5 lat. Oczekuje się, że do 9 grudnia rada nadzorcza podejmie decyzję na temat planów inwestycyjnych Grupy Volkswagena.

Diess odwołał planowaną podróż do Stanów Zjednoczonych na początku tego miesiąca, aby złagodzić napięcia z przywódcami związkowymi VW w Niemczech. Wygląda jednak na to, że większym problemem od oburzenia związków zawodowych są konsekwencje podjętej kilka lat temu decyzji o szybkiej transformacji na samochody elektryczne. Obecnie na rynku pojawiło się wiele informacji, z których wynika, że nie jesteśmy w stanie do 2035 roku przestawić się wyłącznie na samochody na prąd. Nie pozwala na to konstrukcja baterii oraz infrastruktura.

Michael Steinermateriały prasowe
Michael Steiner

„Wykorzystując samą energię elektryczną, nie możemy iść do przodu wystarczająco szybko” - podkreśla Michael Steiner, który jest odpowiedzialny za badania i rozwój w Porsche. Steiner twierdzi, że transformacja na elektromobilność zajmie dziesiątki lat. Nasze redakcyjne doświadczenia z samochodami elektrycznymi tylko potwierdzają tę tezę. Porsche zapowiadało, że kilka lat temu, że kolejna generacja Macana będzie miała wyłącznie napęd elektryczny. Tymczasem jesteśmy świadkami drugiego liftingu Macana. Najwyraźniej firma chce odsunąć w czasie realizację deklaracji.

Michael Steiner przestawia bardzo realistyczną i rozsądną wizję przyszłości. Porsche nie chce rywalizacji pomiędzy różnymi źródłami napędu i inwestuje równolegle w różne technologie. Poza sportowymi samochodami elektrycznymi chce produkować hybrydy typu plug in oraz samochody z klasycznymi silnikami benzynowymi turbo i wolnossącymi, które dają ogromną przyjemność z prowadzenia. Jak podkreśla Steiner hybryda typu plug-in zasilana paliwem syntetycznym stanowi znakomite rozwiązanie bez emisji CO2 dla samochodów na długie dystanse.    

Nie bez powodu Porsche zainwestowało wspólnie z Simensem w fabrykę paliw syntetycznych w Chile. Porsche chce sprawić, by w dłuższej perspektywie paliwa syntetyczne były powszechnie dostępne. Paliwa syntetyczne jako źródło energii dla samochodów mają w jednej kwestii ogromną przewagę nad energią elektryczną. Dostępne powszechnie pozwoliłyby w zahamować emisję CO2 nie tylko w nowych samochodach, ale również w autach, które już poruszają się po drogach całego świata. Biorąc po uwagę fakt, że na naszej planecie jeździ obecnie ponad miliard samochodów z pomocą paliw syntetycznych, które mogłyby być wprowadzane równolegle z elektryfikacją można wiele zyskać.

Również japońscy producenci samochodów podkreślają wagę paliw syntetycznych. Kawasaki Heavy Industries, Subaru, Toyota, Mazda i Yamaha ogłosiły właśnie zobowiązanie do poszukiwania nowych sposobów produkcji, transportu i wykorzystania paliwa w celu osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla. Według Mazdy, na drodze do osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla, ważne jest, by zaoferować klientom różnorodne rozwiązania. W związku z tym Mazda zamierza rozszerzyć gamę układów napędowych, inwestując nie tylko w konwencjonalne hybrydy, modele z silnikami Diesla i EV, ale także w modele hybrydowe typu plug-in, jednocześnie promując projekty w zakresie paliw odnawialnych, takich jak biodiesel nowej generacji. Paliwo typu biodiesel nowej generacji, który jest wytwarzany ze zrównoważonych surowców, takich jak tłuszcze z mikroalg i zużyty olej kuchenny, nie mają żadnego negatywnego wpływu na dostawy produktów spożywczych dla konsumentów, co było problemem w przypadku dotychczasowych paliw biopochodnych. Ponieważ paliwa te mogą być również stosowane, jako alternatywa dla oleju napędowego w istniejących pojazdach i urządzeniach bez żadnych modyfikacji, nie jest wymagana żadna dodatkowa infrastruktura zaopatrzenia w paliwo. Dlatego też można oczekiwać, że biodiesel odegra znaczącą rolę, jako doskonałe źródło paliw płynnych w promowaniu neutralności węglowej.

Wygląda na to, że decyzja Herberta Diessa, która zakładała błyskawiczną transformację na samochody elektryczne była podjęta zbyt szybko, a Volkswagen szuka teraz rozwiązań, które pomogłoby firmie ustrzec się przed stratami finansowymi.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

REKLAMA