REKLAMA

Przywileje dla aut elektrycznych

Kierowcy samochodów elektrycznych będą mieli coraz więcej przywilejów, a życie właścicieli aut spalinowych będzie utrudniane na wszelkie sposoby. Jednak żeby kierowcy rzeczywiście przesiedli się na elektryki, trzeba ich do tego zachęcić mocnymi argumentami, a nie tylko restrykcjami. Zachęty i przywileje odnoszą skutek, czego dowodem jest Norwegia, pierwszy kraj, w którym w 2020 roku aut elektrycznych sprzedało się więcej niż z innymi rodzajami napędów.

Skoda Citigo-e Materiały prasowe
Skoda Citigo-e

W Norwegii w 2020 r. 54,3% ze wszystkich sprzedanych aut stanowiły te z napędem elektrycznym (w 2019 r. - 42,4%). I ten kraj nie zamierza na tym poprzestać, bo chce, by do 2025 roku sprzedawały się w nim tylko takie samochody. Oczywiście Norwegia pracowała na ten sukces od wielu lat, dlatego warto się przyjrzeć, co może skłonić kierowcę, by zdecydował się na zakup samochodu elektrycznego. 

Mazda MX-30materiały prasowe
Mazda MX-30

REKLAMA

Przywileje dla aut elektrycznych - Oto co dostawali i dostają w tym zakresie Norwegowie

  • zwolnienie z podatku od zakupu/importu (od 1990 r.)
  • niższy o 25% VAT przy zakupie (od 2001 r.)
  • zwolnienie z rocznego podatku drogowego (od 1996 r.)
  • bezpłatne jazda po płatnych drogach i przewożenie promami (od 1997 do 2017 r.)
  • maksymalnie 50% całkowitej opłaty na prom (od 2018 r.)
  • maksymalnie 50% całkowitej opłaty na płatnych drogach (od 2019 r.)
  • bezpłatne parkowanie w mieście (od 1999 do 2017 r.)
  • opłata za parking ustalana lokalnie, ale wynosząca maksymalnie 50% maksymalnej ceny za parking (od 2018 r.)
  • możliwość jazdy po buspasach (od 2005 r.)
  • nowe przepisy pozwalają władzom lokalnym na dostęp tylko do pojazdów elektrycznych, które przewożą jednego lub więcej pasażerów (od 2016 r.)
  • niższy o 50% podatek od samochodów służbowych (od 2000 do 2018 r.)
  • niższy o 40% podatek od samochodów służbowych (od 2018 r.)
  • zwolnienie 25% podatku VAT od leasingu (od 2015 r.)
  • rekompensata za złomowanie furgonetki po przejściu na model z napędem elektrycznym (od 2018 r.)

● zezwolenie posiadaczom prawa jazdy kategorii B na prowadzenie elektrycznych samochodów dostawczych do 4250 kg (od 2019 r.)

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Kia e-NiroMateriały prasowe
Kia e-Niro

REKLAMA

Przywileje dla aut elektrycznych - Polska

W Polsce sytuacja przedstawia się trochę inaczej. Rządowy projekt dofinansowania zakupu auta elektrycznego "Zielony samochód", uruchomiony latem zeszłego roku, w zasadzie okazał się fiaskiem, bo cenę modelu, do zakupu którego można było dostać dopłatę, określono na wyjątkowo niską - samochód nie mógł kosztować więcej niż 125 tys. zł i większość oferowanych w Polsce aut nie była nim objęta. Z przeznaczonych na dofinansowanie 37,5 mln zł wykorzystano niewielką część środków (7,5%), a na zakup elektryka zdecydowało się tylko około 350 kierowców. W tym roku ma zostać przedstawiona nowa, poprawiona wersja projektu, ale nie wiadomo jeszcze kiedy ani jakie będą warunki dla zainteresowanych. Na razie właściciele aut elektrycznych w Polsce są uprawnieni do korzystania z buspasów i darmowego parkowania w strefach płatnego postoju, będą też mogli wjeżdżać do stref czystego transportu w miastach, kiedy już one powstaną. Nie są to korzyści, które zachęcałyby do masowego przesiadania się kierowców na samochody elektryczne, dużo droższe niż spalinowe. Jako korzyść wynikającą z posiadania elektryka można potraktować niższe koszty eksploatacji (chociaż darmowe zasilanie akumulatorów z miejskich ładowarek już się skończyło) i niższe koszty napraw, bo takie auta mają mniej podzespołów, które mogą ulec awarii, tańsze niż w wypadku modeli z silnikami spalinowymi jest też ubezpieczenie OC (nawet o 30%), ale cena średniego pakietu OC i AC okazuje się już znacznie wyższa niż dla samochodu z konwencjonalnym napędem.

Skoda Citigo-eMateriały prasowe
Skoda Citigo-e

REKLAMA

Przywileje dla aut elektrycznych - Sprzedaż w Polsce

Jak podaje w swojej analizie IBRM Samar, stan parku samochodów elektrycznych i hybryd plug-in na koniec 2020 roku liczył dokładnie 20 181 sztuk, przy czym blisko połowę (48,3 proc. i 9 751 szt.) stanowiły samochody elektryczne, a 51,7 proc. to pojazdy hybrydowe plug-in (10 430 szt.).

W samym tylko 2020 roku na polskim rynku zarejestrowano:

  1. Skoda Citigo – 516 egz.
  2. Nissan Leaf – 491 egz.
  3. Renault ZOE – 355 egz.
  4. Mazda MX-30 – 222 egz.
  5. Kia Niro – 210 egz.
  6. Hyundai Kona – 206 egz.
  7. BMW i3 – 205 egz.
  8. Mercedes EQC – 191 egz.
  9. Volkswagen ID.3 – 189 egz.

Jeszcze dużo czasu upłynie, zanim osiągniemy zapowiadany przez rząd pułap miliona elektryków na drogach. Jednak, jak wspomnieliśmy na początku, trend jest taki, że zachęt do ich kupowania będzie coraz więcej, możemy się więc spodziewać, że z czasem również w Polsce będzie się opłacało jeździć takim autem.

zobacz galerię

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA