REKLAMA

Rajd Dakar 2020 etap 11. Wypowiedzi kierowców

Rozgrywany dziś etap 11. to przedostatni odcinek specjalny Rajdu Dakar 2020. Zawodnicy Orlen Teamu radzili sobie na nim bardzo dobrze.

Kuba Przygoński na 11. etapie Rajdu Dakar 2020 Kuba Przygoński na 11. etapie Rajdu Dakar 2020

Czwartowy 11. etap Rajdu Dakar liczył w sumie 744 kilometry, z czego sam odcinek specjalny miał 379 kilometrów. Trasa z Shubaytah do Haradho była jednocześnie drugą częścią etapu maratońskiego.

Na przedostatnim etapie z dobrej strony pokazali się Kuba Przygoński i Timo Gotschalk, którzy uzyskali świetny 5. czas odcinka. Również Maciej Giemza pojechał dobrze, osiągając najlepszy czas w tegorocznym Dakarze, dający mu 16. pozycję.

Kuba Przygoński

– Rano mieliśmy bardzo trudne wydmy. Wcześniej padało, piasek był mokry, więc wydmy były bardzo twarde. Sprawiało to trudności z dohamowaniem samochodu przed nimi i oszacowaniem odpowiedniej prędkości najazdu. Później wydmy zaczęły się już robić bardziej miękkie i był to normalny, pustynny fragment. Końcówka bardzo szybka z dużymi prostymi na białym piasku – powiedział Kuba Przygoński.

Przygoński i Gottschalk drugą połowę 42. Rajdu Dakar mogą zaliczyć do udanych. Załoga Orlen Team po dniu przerwy w każdym z etapów meldowała się w pierwszej dziesiątce.

– Dziś mieliśmy dobre tempo i bardzo się cieszymy, bo cały czas pokazujemy, że jesteśmy tu po to, żeby walczyć i do końca atakujemy. Na pewno już trochę odczuwamy zmęczenie rajdem, więc cieszymy się, że jutro ostatni odcinek, bo już bardzo dużo kilometrów za nami i każdy marzy o mecie – dodał Przygoński.

Martin Prokop

Druga załoga samochodowa Orlen Team, Martin Prokop i Viktor Chytka na czwartkowym odcinku specjalnym osiągnęła 11. czas. Czeski duet zauważył na 150 km przed metą uszkodzenie wału napędowego.

Martin Prokop na 11. etapie Rajdu Dakar 2020

– Pojechaliśmy dalej, ale 80-100 km przed dalej okazało się, że wał napędowy jest złamany. Musieliśmy zadecydować, czy go wymieniamy, czy kontynuujemy jazdę. Wybraliśmy to drugie rozwiązanie i mieliśmy szczęście, bo po 300 km wydm, do końca została już tylko długa prosta. Dotarliśmy na metę z małym opóźnieniem, ale bardzo się cieszę, że się to udało – powiedział kierowca Orlen Team.

Prokop i Chytka awansowali po 11. etapie na 12. miejsce w klasyfikacji generalnej. Kuba Przygoński i Timo Gotschalk dzięki dobremu występowi przesunęli się z 23. na 20. pozycję. Dzień przed zakończeniem rajdu liderem jest Carlos Sainz, przed Nasserem Al-Attiyahem i Stéphanem Peterhanselem, który wygrał przedostatni etap.

Maciej Giemza

Udany dzień miał Maciej Giemza. Motocyklista Orlen Team zaliczył swój najlepszy wynik w tegorocznym Dakarze, osiągając 16. czas na oesie. Giemza umocnił się na 18. miejscu w klasyfikacji generalnej rajdu. Liderem wśród motocyklistów pozostaje Ricky Brabec, który utrzymuje tę pozycję od 3. etapu. Drugi jest Pablo Quintanilla, a 3. miejsce zajmuje Toby Price.

Maciej Giemza na 11. etapie Rajdu Dakar 2020

– Jutro trzeba bezpiecznie dojechać do mety. Wiem, że mam około półtorej minuty straty do Lai Sanz w klasyfikacji generalnej. Nie wiem, czy uda się to odrobić, ale nie jest to najistotniejsze. Ważne, żebym jutro był cały i zdrowy na mecie – powiedział Maciej Giemza.

Kamil Wiśniewski

Ponownie w pierwszej dziesiątce wśród quadowców był Kamil Wiśniewski. Po zwycięstwie w skróconym 10. etapie, zawodnik Orlen Team zaprezentował solidną jazdę, która dała mu 8. czas.

Wiśniewski przyjechał na metę ze stratą 21 min 33 s do zwycięzcy etapu Rafała Sonika. W kategorii quadów od początku rajdu prowadzi Ignacio Casale. Na pozycji wicelidera jest Simon Vitse, a podium dzień przed zakończeniem rajdu zamyka Sonik.

Kamil Wiśniewski na 11. etapie Rajdu Dakar 2020

– Dziś na początku jechało mi się bardzo dobrze, ale po 50-60 km miałem problemy ze sprzęgłem i skrzynią biegów. Zatrzymywałem się i regulowałem sprzęgło. Nie wiedziałem, czy ukończę odcinek, bo niektóre biegi działały sprawnie, a inne nie, ale się udało. Dziś wymieniamy silnik i jutro ostatni dzień ścigania – powiedział Kamil Wiśniewski.

Zawodnicy, którzy mają już za sobą tysiące kilometrów przebytych na piaskach Arabii Saudyjskiej, ostatniego dnia rajdu przejadą na najkrótszy etap o długości 447 km, z czego 374 km odcinka specjalnego.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA