[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Rajd Dakar 2020 na mecie. Wypowiedzi kierowców

Po 12 dniach rywalizacji na dystansie 7,5 tys. kilometrów, z czego około 5 tys. km stanowiły odcinki specjalne, karawana Rajdu Dakar 2020 dotarła do mety.

Kuba Przygoński na mecie Rajdu Dakar 2020 Kuba Przygoński na mecie Rajdu Dakar 2020

Nowa lokalizacja, nowy sposób organizacji – dla zawodników ORLEN Team tegoroczny rajd Dakar z pewnością był dużym wyzwaniem. Jak im poszło?

Po ostatnim etapie 12. miejsce w klasyfikacji generalnej samochodów zajął Martin Prokop, 19. - po wielu przygodach z samochodem - był Kuba Przygoński. Najlepszy wynik z dotychczasowych startów na Dakarze osiągnął Maciej Giemza, który w gronie motocyklistów uplasował się na 17. pozycji, a wysokie 5. miejsce w zestawieniu quadów zajął Kamil Wiśniewski.

Maciej Giemza – 17. w klasyfikacji motocyklistów

Odcinek z Haradh do Qiddiya to ostatni etap tegorocznego Dakaru. Po liczącym 262 kilometry dojeździe zawodnicy walczyli na odcinku specjalnym o długości 167 kilometrów. Świetnie radził sobie na nim Maciej Giemza, który dojechał do mety na 9. pozycji.

Maciej Giemza na mecie Rajdu Dakar 2020

– Ukończenie pierwszego Dakaru w Arabii Saudyjskiej to jest bardzo cenne doświadczenie biorąc pod uwagę kolejne edycje, które się tu odbędą. Na ostatnim odcinku czułem się bardzo dobrze, jechałem w grupie kilku szybkich zawodników, przez większą część odcinka znajdowałem się w okolicy piątej pozycji, pod koniec trochę zwolniłem, ale i tak osiągnąłem swój najlepszy wynik na etapie do tej pory. W klasyfikacji generalnej awansowałem o jedną pozycję i bardzo się cieszę, że dojechałem do mety, bo to zawsze jest fajne uczucie, zwłaszcza na rajdzie Dakar – podsumował swój występ Maciej Giemza.

Kuba Przygoński – 19. w klasyfikacji generalnej

Kuba Przygoński, pomimo dwóch poważnych awarii samochodu, które kosztowały go wiele godzin strat, był zadowolony ze swojego tempa. Kierowca ORLEN Team zwrócił także uwagę na dobrą lokalizację rajdu oraz kwestie, które dla uczestników mogły być zaskakujące.

Kuba Przygoński na 1. etapie Rajdu Dakar 2020

– Teren jest bardzo ciekawy i fajny, mamy tutaj powrót do prawdziwego pustynnego rajdu, myślę że jeśli w kolejnych latach w organizację włączą się sąsiednie kraje, to będzie jeszcze lepiej. Nieco zaskoczyły nas niskie temperatury, ale to będzie dla nas nauczka na przyszłość, w kolejnych latach będziemy na to przygotowani. Myślami jesteśmy już przy następnym Dakarze, bo ten nie poszedł po naszej myśli – powiedział na mecie Kuba Przygoński.

Martin Prokop – 11. w klasyfikacji generalnej

Z bardzo dobrej strony pokazał się, zwłaszcza na czterech ostatnich odcinkach, drugi z kierowców ORLEN Team, Martin Prokop. Czech wraz z pilotem Viktorem Chytką meldował się wtedy na 4. miejscu, a ostatecznie w klasyfikacji generalnej zajął 11. pozycję.

Martin Prokop na mecie Rajdu Dakar 2020

– To był bardzo długi i wyczerpujący rajd, tym bardziej cieszymy się, że dojechaliśmy do jego mety. Nie jesteśmy do końca zadowoleni z naszej postawy, mieliśmy po drodze kilka problemów na etapach, liczyliśmy na lepszy rezultat. Na kilku szybkich odcinkach specjalnych nie byliśmy w stanie na równi rywalizować z innymi kierowcami, mieliśmy problem z osiągnięciem pełnej prędkości naszego samochodu. Skupiamy się na poprawie tego elementu pod kątem przyszłorocznego Dakaru, bo wygląda na to, że to jest kluczowe w osiąganiu dobrych rezultatów – podsumował swój występ Martin Prokop.

Kamil Wiśniewski – 5. w klasyfikacji quadów

Przed rajdem Kamil Wiśniewski postawił sobie cel, który na mecie został osiągnięty. Startujący na Dakarze po raz pierwszy w barwach ORLEN Team quadowiec zajął w klasyfikacji generalnej 5. miejsce, dokładając do tego jedno etapowe zwycięstwo. Dobrą formę zawodnika potwierdzają jego słowa, że byłby gotów ścigać się na Dakarze jeszcze dłużej.

Kamil Wiśniewski na 12. etapie Rajdu Dakar 2020

– Czuję się na tyle dobrze, że mógłbym się ścigać jeszcze przez tydzień, musielibyśmy tylko włożyć dużo pracy w quada, żeby móc rywalizować z innymi, osiągać dobre prędkości i podnieść jego wytrzymałość. Na Dakarze trzeba mieć dużo szczęścia, bo teoretycznie silnik mojego quada mógł ulec wczoraj usterce, przez co dziś nie pojawiłbym się na starcie ostatniego etapu – powiedział Kamil Wiśniewski.

W tym roku, po raz pierwszy w historii, ORLEN Team był reprezentowany na rajdzie Dakar przez pięć załóg. Do startujących już wcześniej Kuby Przygońskiego, Adama Tomiczka i Macieja Giemzy w tym roku dołączyli Martin Prokop i Kamil Wiśniewski.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij