REKLAMA

Rajd Dakar 2021 – etap 11: meta na horyzoncie

Przedostatni etap Rajdu Dakar 2021 został skrócony o 50 km przez złe warunki pogodowe, ale wyzwań i tak nie brakowało. Ekipa ORLEN Team jest już o włos od historycznego sukcesu.

Kuba Przygoński na trasie 11 etapu Rajdu Dakar 2021 fot. ORLEN Team
Kuba Przygoński na trasie 11 etapu Rajdu Dakar 2021

Dzisiejszy, przedostatni już etap Dakaru 2021 był jednym z najtrudniejszych, z wymagającą nawierzchnią i nawigacyjnymi wyzwaniami. Zawodnicy pokonać mieli 598 km, w tym 464 km odcinka specjalnego, ale ze względu na pogodę trasę skrócono o 50 km. Bliski wyrównania rekordowego wyniku jest Kuba Przygoński z ORLEN Team, który w klasyfikacji generalnej utrzymuje czwartą lokatę, natomiast quadowiec Kamil Wiśniewski awansował na czwarte miejsce, co jest dla niego najlepszym dotychczasowym osiągnięciem. Teraz tylko utrzymać formę przed jutrzejszym finiszem.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Rajd Dakar 2021 – etap 11: SAMOCHODY

Kuba Przygoński, pilotowany w tym roku przez znakomitego pilota i świetnego nawigatora Timo Gottschalka, zwracał dziś uwagę na duże wymagania nawigacyjne i niełatwą nawierzchnię trasy prowadzącej wzdłuż Morza Czerwonego. Mimo to Polak dotarł dzisiaj na metę z 11. czasem i stratą 15:37 min do zwycięzcy odcinka, którym był Nasser Al-Attiyah. W klasyfikacji generalnej polsko-niemiecki duet, jadący Toyotą Hilux w barwach ORLEN Team, utrzymuje 4. lokatę, mając jednocześnie niemal 45 minut przewagi nad kolejnym – Nanim Romą.

Dzisiejszy etap był bardzo trudny. Na początku mnóstwo kamieni, później wyjątkowo trudna nawigacja, w końcówce – bardzo dużo wydm. Wiele z tych ostatnich musieliśmy cały czas przełamywać. Później pojawiały się w nich bardzo duże skały. W jedną wydmę wjechaliśmy przy dużej prędkości, wyskoczyliśmy przez to w górę, ale na szczęście nie wywróciliśmy samochodu. Przed ostatnim odcinkiem mamy mocną pozycję, ale to nie czas na rozluźnienie. Ciągle trzeba być czujnym – mówił na mecie Przygoński.

Z kolei jadący w barwach Benzina ORLEN Team Martin Prokop i Viktor Chytka mają za sobą bardzo solidny występ. Do mety zawodnicy dotarli na 10. miejscu, zaledwie 4 sekundy przed Przygońskim, a w klasyfikacji generalnej utrzymali 9. pozycję. Czeski duet w piątek, podczas finałowego etapu, będzie gonił wyprzedzającego ich o zaledwie 4:21 min Giniela de Villiersa z Republiki Południowej Afryki.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Jak wspomnieliśmy, dzisiaj zwyciężył Nasser Al-Attiyah, dla którego jest to szóste etapowe zwycięstwo. Katarczyk wygrywa przynajmniej jeden etap w każdym kolejnym rajdzie, począwszy od 2007 roku. Teraz, w końcówce Dakaru 2021, Nasser goni lidera, którym jest Stephane Peterhansel. Przed ostatnim odcinkiem przewaga prowadzącego w klasyfikacji generalnej Francuza wydaje się być jednak bezpieczna. Doświadczony kierowca stanie w piątek przed szansą wygrania Dakaru już po raz 14. w swojej karierze. Jeśli tak się stanie, Peterhansel będzie pierwszym zawodnikiem w historii, któremu uda się to zrobić na trzech różnych kontynentach.

Zobacz także:

Rajd Dakar 2021 – etap 11: QUADY i MOTOCYKLE

Dzisiejszy dzień do udanych zaliczyć może Kamil Wiśniewski, który dojechał do mety tego wymagającego etapu na 5. pozycji i awansował na wysoką 4. lokatę w klasyfikacji generalnej.

Za nami bardzo ciężki etap, który dał się we znaki zarówno zawodnikom, jak i sprzętowi. Przez pierwsze 200 kilometrów trzymałem naprawdę dobre tempo. Niestety, później dwa razy przebiłem oponę, dodatkowo wygiąłem felgę. Jadąc, cały czas musiałem monitorować powietrze. To trochę wybiło mnie z rytmu. Awans na 4. miejsce w generalce bardzo mnie cieszy. Po cichu liczę na to, że uda się jutro powalczyć o jeszcze więcej – mówi pochodzący z Wyszkowa zawodnik.

Wśród quadowców najszybszy był dzisiaj Chilijczyk Giovanni Enrico. W klasyfikacji generalnej z pewną przewagą nad resztą stawki prowadzi Argentyńczyk Manuel Andujar. Drugi, ze stratą prawie 26 minut, jest Enrico, a trzeci Amerykanin Pablo Copetti, który traci do lidera już ponad 3 godziny. Wydaje się, że nic nie odbierze 24-letniemu Argentyńczykowi końcowego triumfu.

Wśród motocyklistów 11. etap należał do zwycięzcy Dakaru z 2017 roku – Brytyjczyka Sama Sunderlanda. Walka o zwycięstwo w tej kategorii zapowiada się pasjonująco. Prowadzi Argentyńczyk Kevin Benavides. Drugi jest Sunderland, który traci do prowadzącego 4 minuty i 12 sekund, a trzeci – Amerykanin Ricky Brabec (ma 7 minut i 13 sekund straty do Benavidesa).

W piątek na zawodników czeka ostatni, 12. etap, prowadzący z Janbu do Dżuddy, zamykający wielką pętlę trasy tegorocznej edycji Dakaru. To właśnie w Dżuddzie 3 stycznia zawodnicy startowali do rywalizacji. Trzymamy kciuki za naszych – ekipę ORLEN Team i pozostałych Polaków, wciąż jadących w Dakarze – w klasyfikacji pojazdów SSV obecnie 4.,5. i 9. miejsce należy do Polaków, a wśród motocyklistów 29. jest Konrad Dąbrowski.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA