REKLAMA

Rajd Dakar 2021 – etap 4: pustynna autostrada

Zawodnicy Rajdu Dakar 2021 pokonali dziś etap 4, rozgrywany na trasie Wadi Ad-Dawasir – Rijad. Kuba Przygoński na metę dotarł jako 5., tuż za Carlosem Sainzem.

Kuba Przygoński na trasie 4 etapu Rajdu Dakar 2021 fot. ORLEN Team
Kuba Przygoński na trasie 4 etapu Rajdu Dakar 2021

Dzisiejszy etap – najdłuższy w całym rajdzie – stał pod znakiem bardzo szybkiej jazdy. Trasa czwartego dnia liczyła łącznie 813 km, w tym 337 km stanowił odcinek specjalny, a 476 km dojazdówka. Bardzo równą jazdę pokazali zawodnicy ORLEN Team, a najwyżej w klasyfikacji generalnej jest obecnie Kuba Przygoński, który po karze dla Sebastiena Loeba utrzymał wysoką 5. pozycję.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Rajd Dakar 2021 etap 4: SAMOCHODY

Kuba Przygoński rozpoczął jazdę spokojnie, notując 11. i 12. czas na kolejnych punktach pomiaru czasu. Później było już tylko lepiej, a na metę Polak, ze swoim niemieckim pilotem Timo Gottschalkiem, dojechał na miejscu 6., ze stratą 5:05 min do zwycięzcy etapu – Nassera Al-Attiyaha. Później jednak 5 minut kary dostał Sebastien Loeb, co pozwoliło Polakowi podnieść się o jedno oczko. Tym samym w klasyfikacji generalnej rajdu Przygoński utrzymał wysokie 5. miejsce, tracąc 49:16 min do lidera, którym wciąż jest Stephane Peterhansel.

Za nami bardzo szybki odcinek, między górami, z dużą ilością piasku. Przez cały czas nie puszczaliśmy nogi z gazu. Ograniczyliśmy się praktycznie tylko do zmian kierunku jazdy. Nie mieliśmy też problemów z samochodem. Inaczej niż na wczorajszym odcinku, tym razem nie przebiliśmy żadnej opony. W jednym miejscu delikatnie zabłądziliśmy, ale to nie miało wpływu na końcowy wynik. Nasza strata do Nassera była naprawdę niewielka. Ten dzień zaliczamy z Timo do wyjątkowo udanych – mówił na mecie Przygoński.

Druga z załóg ORLEN Team – Martin Prokop i Viktor Chytka – pokazali równą jazdę i na szybkim, wymagającym odcinku dojechali na metę z 12. czasem, wyprzedzając m.in. Naniego Romę czy Giniela de Villiersa. W klasyfikacji generalnej sympatyczny Czech awansował o jedną pozycję i jest obecnie 9., tracąc do lidera 1:08:51 godz.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Po czterech etapach w Rajdzie Dakar 2021 prowadzi Stephane Peterhansel, za nim ze stratą 4:58 min jest Nasser Al-Attiyah, dalej Carlos Sainz (strata 36:19 min), Sebastien Loeb (strata 48:14 min) oraz Henk Lategan (strata 48:44 min). Jak widać, między 4. miejscem Loeba a 6. Przygońskiego są zaledwie około dwie minuty różnicy i wciąż wszystko może się zdarzyć.

Rajd Dakar 2021 etap 4: MOTOCYKLE I QUADY

Motocykliści ORLEN Team – Maciej Giemza i Adam Tomiczek – na metę dzisiejszego etapu dojechali na dwóch kolejnych miejscach – 26. i 27., ale późniejsza kara dla Lai Sanz zepchnęła Tomiczka na 28. lokatę. W klasyfikacji generalnej młody Giemza jest na miejscu 20., ze stratą 36:24 min do lidera, natomiast Adam Tomiczek zajmuje 25. lokatę, tracąc 55:58 min do lidera.

Dzisiejszy odcinek był naprawdę bardzo szybki, na pełnym gazie przez całą trasę. Niestety, w końcówce etapu popełniłem błąd, który kosztował mnie około 8 minut straty. Na międzyczasach, jeszcze zanim się pomyliłem, tempo było naprawdę zadowalające. Moja średnia prędkość dzisiaj to 110 km/h. Jestem optymistą przed kolejnym startem – powiedział na mecie Giemza.

Z kolei Adam Tomiczek dodał: – Tuż przed samą metą było dużo „lokalsów”, część z nich wskazywała różne drogi. Niestety, dałem się podpuścić jednemu z nich i wybrałem niewłaściwą dolinę. Przez to straciłem kilka minut, ale i tak jestem zadowolony z tego etapu. Wczoraj zmieniłem ustawienie tylnego zawiasu w motocyklu i dzięki temu jechało mi się dużo lżej. Trzeba przyznać, że dzisiejszy odcinek był bardzo szybki. Było pełno długich prostych i mało technicznej jazdy. W zasadzie skupiałem się głównie na wypatrywaniu niebezpieczeństw.

W klasie motocykli po czterech etapach prowadzi Xavier de Soultrait, zaledwie 15 sekund przed Joanem Barredą Bortem i 5:24 min przed Rossem Branchem i również 5:24 min przed Kevinem Benavidesem.

W kategorii quadów zawodnik ORLEN Team Kamil Wiśniewski na mecie zameldował się na 8. miejscu, co zepchnęło go w klasyfikacji generalnej na 9. pozycję, ze stratą 2:19:24 godz. do lidera. A jest nim N. Cavigliasso, dalej A. Giroud (strata 9 sekund) i G. Enrico (strata 7:33 min).

Za mną bardzo długa trasa, pełna wydm. Większość odcinka pokrywała szutrowa, ubita droga, pełna kamieni. W niektórych miejscach było przez to bardzo ślisko. Praktycznie przez 12 godzin nie schodziłem z quada. To był bardzo wymagający dzień. Nie czuję jednak zmęczenia. Robię wszystko, żeby równo rozłożyć siły na cały rajd. Na Dakarze to kluczowe – powiedział na mecie Wiśniewski.

Jutro przed zawodnikami etap nr 5 z Rijadu do Burajdy, liczący w sumie 625 km, w tym 419 km odcinka specjalnego. Po nim nastąpi etap 6. i dzień odpoczynku.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA