REKLAMA

Rajd Dakar 2021 – etap 5: awans ekipy ORLEN Team

Piąty etap Rajdu Dakar 2021 kierowcy ORLEN Team mogą zaliczyć do bardzo udanych, mimo dużego poziomu trudności, bowiem dobra jazda pozwoliła im awansować w klasyfikacji generalnej na wysokie 4. i 5. miejsce.

Kuba Przygoński na trasie 5 etapu Rajdu Dakar 2021 fot. ORLEN Team
Kuba Przygoński na trasie 5 etapu Rajdu Dakar 2021

Dziś za zawodnikami bardzo wymagający etap nr 5 z Rijadu do Burajdy, liczący w sumie 625 km, w tym 419 km odcinka specjalnego. Świetny wynik wykręcił na nim Martin Prokop, który awansował o kilka pozycji na miejsce 5. w klasyfikacji generalnej. Z kolei Kuba Przygoński, mimo zamykania pierwszej dziesiątki, przedarł się w „generalce” na pozycję nr 4.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Rajd Dakar 2021 etap 5: SAMOCHODY

Kuba Przygoński rozpoczął dzisiejszy etap z piątej pozycji, ale już na pierwszym punkcie kontroli czasu tracił ponad 15 minut do lidera i był dopiero 25. Późniejsza równa i skuteczna jazda pozwoliła stopniowo awansować i na kolejnych punktach pomiarowych notować coraz lepsze czasy, a na metę dotrzeć na niezłej 10. pozycji, ze stratą 18:58 min do zwycięzcy etapu. Co istotne, za Kubą uplasowali się niektórzy rywale z czołówki klasyfikacji generalnej – w tym choćby Sebastien Loeb, dzięki czemu lider ORLEN Team awansował na wysoką 4. lokatę w „generalce” rajdu, tracąc w sumie 1:04:49 godz. do lidera Dakaru 2021.

Dzisiejszy etap był ekstremalnie trudny nawigacyjnie, pełny małych dróżek. Prawie nikt na trasie nie wiedział, w którą stronę jechać. Na początku odbiliśmy w złą odnogę kanionu, musieliśmy przez to bardzo szybko zawracać. Inni zawodnicy też mieli swoje problemy. Widać to doskonale po różnicach czasu na mecie. W pewnym momencie jechaliśmy razem z Sebastienem Loebem, a potem okazało się, że nagle stracił on 40 minut. Dopiero po 200 kilometrach złapaliśmy dobry rytm. Cieszę się, że ten trudny etap już za mną. Czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej to naprawdę dobre zakończenie tego dnia – mówi Przygoński.

Kapitalną postawę pokazała na dzisiejszym etapie druga z załóg ORLEN Teamu – Martin Prokop i Viktor Chytka, którzy na 250. kilometrze byli nawet drudzy. Na metę dotarli jednak ciut niżej, bo na pozycji nr 5, ze stratą zaledwie 5:06 min do lidera. Pozwoliło to sympatycznemu Czechowi awansować w klasyfikacji generalnej o kilka oczek na 5. miejsce, ze stratą około 6 minut do Przygońskiego i 1:10:32 godz. do lidera.

To był zdecydowanie jeden z najtrudniejszych etapów. Dokładnie tak, jak zapowiadali organizatorzy. Wielu zawodników miało problemy z nawigacją. Od początku musieliśmy być maksymalnie skoncentrowani. Viktor wykonał świetną robotę. Nie jechaliśmy może tak szybko jak niektóre zespoły, ale byliśmy konsekwentni od początku do końca odcinka – mówi Czech, który od 2016 roku w każdej kolejnej edycji Dakaru poprawiał swoją końcową lokatę.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Po pięciu etapach w Rajdzie Dakar 2021 prowadzi nadal Stephane Peterhansel – trzeci na dzisiejszym odcinku – który ma 6:11 min przewagi nad Nasserem Al-Attiyahem i 48:13 min nad Carlosem Sainzem. Dalej są, jak już wiemy, Kuba Przygoński (1:04:49 godz. straty) i Martin Prokop (1:10:32 godz. straty).

Jutro 8 stycznia przed zawodnikami etap 6. Na trasie Burajda – Ha’il kierowcy pokonają w sumie 655 km, w tym 485 km stanowić będzie odcinek specjalny. Po powrocie na metę uczestników Dakaru czekać będzie dzień odpoczynku przed kontynuacją rywalizacji i ekstremalnym etapem maratońskim, z mocno ograniczonym serwisem.

Rajd Dakar 2021 etap 5: MOTOCYKLE I QUADY

Na dzisiejszym etapie Maciej Giemza zanotował świetny 14. czas, tracąc 15:50 min do zwycięzcy – Kevina Benavidesa. W klasyfikacji generalnej młody motocyklista ORLEN Team awansował na pozycję 18.

To był niesamowicie ciężki i wyczerpujący etap. Wielu zawodników miało problemy nawigacyjne. Mi natomiast dopisywało szczęście, nie popełniłem błędów na trasie. Przez cały etap starałem się utrzymać równe, dobre tempo, żeby maksymalnie wykorzystać ten dzień. Na ostatnich 50 kilometrach czułem już mocno zmęczenie w rękach i przez to trochę zwolniłem. Jak na tak długi odcinek strata 15 minut do lidera to jednak świetny wynik. Jutro kolejny ciężki dzień. Teraz musimy się bardzo dobrze zregenerować – mówi Giemza.

Drugi z motocyklistów – Adam Tomiczek – na metę etapu dotarł jako 31., co pozwoliło utrzymać 25. pozycję w klasyfikacji generalnej rajdu. Motocyklista doznał jednak urazu i przechodzi obecnie badania medyczne.

W klasyfikacji quadów dobrą 7. pozycję zajął Kamil Wiśniewski z ORLEN Teamu, który po pięciu etapach awansował i jest 8. w klasyfikacji generalnej.

 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA