REKLAMA

Rajd Dakar 2021 – etap 9: wypadek Giemzy, problemy Przygońskiego

Dziś zawodnicy pokonywali pętlę wokół miasta Neom, liczącą 579 km, w tym 465 km odcinka specjalnego. Niestety z rywalizacji, po wypadku, odpadł motocyklista ORLEN Team Maciej Giemza.

Kuba Przygoński na trasie 9 etapu Rajdu Dakar 2021 fot. ORLEN Team
Kuba Przygoński na trasie 9 etapu Rajdu Dakar 2021

Na dzisiejszym etapie, będącym pętlą wokół miasta Neom, nie obyło się bez dramatycznych momentów. Największym i najsmutniejszym dla nas zdarzeniem był wypadek młodego motocyklisty ORLEN Team Macieja Giemzy, który miał miejsce na 22. kilometrze odcinka. Giemza jest mocno poobijany, zerwał więzadła w lewym barku i złamał kość prawej stopy.

Rajd Dakar 2021 etap 9: SAMOCHODY

Najsłabszy dzień Kuby Przygońskiego, zawodnika ORLEN Team, który na metę dzisiejszego etapu dotarł na dalekim 24. miejscu, ma jednocześnie pozytywny finał, bowiem Polak, z niemieckim pilotem Timo Gottschalkiem, dzięki sporej przewadze nad kolejnym zawodnikiem w klasyfikacji generalnej, utrzymał wysokie 4. miejsce.

Kuba jechał początkowo bardzo mocno, notując jeszcze w połowie odcinka 6. czas, natomiast późniejsze kłopoty z przebitymi oponami przełożyły się na 37:22 min straty do zwycięzcy etapu, którym był dziś Stephane Peterhansel, powiększający w klasyfikacji generalnej przewagę nad drugim Nasserem Al-Attiyahem do 17:50 min. Trzeci w „generalce” jest wciąż Carlos Sainz – na dzisiejszym etapie 12.

Dzisiejszy odcinek był dla nas bardzo trudny. Na 200. kilometrze w jednym momencie przebiliśmy dwie opony, a chwilę później trzecią, przez co nie mieliśmy już w ogóle „zapasówek". Zaczęliśmy jechać bardzo ostrożnie i nagle przebiła nam się kolejna opona. 100 kilometrów przed metą praktycznie nie mogliśmy ruszyć dalej. Próbowaliśmy ją naprawić, udało nam się przejechać kolejne 100 kilometrów. Wtedy już dosłownie stanęliśmy i musieliśmy poczekać na kolejnego zawodnika. Na szczęście Shameer Variawa dał nam jedno koło i dzięki temu mogliśmy dotrzeć do mety. Ten ostatni odcinek to była prawdziwa walka o przetrwanie – mówi Przygoński.

Bardzo dobrą jazdę zaprezentował natomiast drugi z kierowców ORLEN Team, Martin Prokop, który wraz z pilotem Viktorem Chytką zameldował się na mecie z 6. czasem i stratą 16:37 min do zwycięzcy. W klasyfikacji generalnej Prokop zajmuje 8. lokatę, ze stratą 3:36:01 godz. do lidera rajdu.

Rajd Dakar 2021 etap 9: MOTOCYKLE I QUADY

Jak wspomnieliśmy, fatalny okazał się dzisiejszy etap dla Macieja Giemzy, który zakończył udział w Rajdzie Dakar 2021 na 22. kilometrze odcinka specjalnego, odnosząc poważne urazy barku i stopy. Do wczoraj motocyklista ORLEN Team zajmował 17. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.

Na początku etapu jechałem pod słońce, w mocnym kurzu. Przy prędkości około 110 km/h uderzyłem w kamień, którego nie zauważyłem. Kilkukrotnie „rolowałem” razem z motocyklem. Próbowałem jechać dalej, ale niestety nie dałem rady. Zerwane więzadła w lewym barku i dwa złamania wykluczyły mnie z dalszej rywalizacji. Teraz będę robił wszystko, żeby jak najszybciej wrócić na motocykl – mówi Giemza.

W klasyfikacji quadów równą jazdę pokazał Kamil Wiśniewski z ORLEN Team, meldując się na mecie na 7. pozycji, ze stratą 41:43 min do zwycięzcy odcinka. W klasyfikacji generalnej Polak jest obecnie na wysokim 6. miejscy, tracąc do lidera – M. Andujara – 6:10:19 godz.

Początek dzisiejszego etapu był bardzo wymagający. Pierwsze 200 kilometrów to była jazda w kurzu, wąwozami, po kamienistych drogach. Wczorajsze awarie sprawiły, że dzisiaj zaczynałem trochę później. Wolniejsi motocykliści startowali tuż przede mną. Ciężko było ich wyprzedzić, jechałem we mgle, która bardzo ograniczała widoczność. Nawigacyjnie ten dzień był także dużym wyzwaniem. Dobrze, że jestem już na mecie – mówi Wiśniewski.

Jutro zawodników czeka etap 10. na trasie Noem – Al-ula, liczący 583 km, w tym 342 km odcinka specjalnego. Finał Rajdu Dakar 2021 15 stycznia w mieście Dżudda.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA