REKLAMA

Rajd Dakar Etap 3: druga pozycja Przygońskiego

Trzeci dzień Rajdu Dakar 2020 stał pod znakiem przebudzenia Kuby Przygońskiego, który w świetnym stylu dotarł do mety z drugim czasem dnia!

Kuba Przygoński na 3. etapie Rajdu Dakar 2020 Kuba Przygoński na 3. etapie Rajdu Dakar 2020

Załoga Orlen Team Kuba Przygoński i Timo Gottschalk pokazali podczas trzeciego etapu Rajdu Dakar 2020, że należą do ścisłej światowej czołówki rajdów terenowych. Zawodnicy Orlen Team, którzy w pierwszym dniu stracili niemal 6 godzin na wymianie skrzyni biegów, a drugiego dnia aż pięć razy przebijali oponę, zakończyli trzeci etap rajdu na 2. miejscu.

Wywalczenie drugiej pozycji tuż za dwukrotnym zwycięzcą Dakaru i kilkukrotnym mistrzem świata WRC Carlosem Sainzem sprawia, że Przygoński i Gottschalk powoli odrabiają straty w klasyfikacji generalnej, awansując na 53 pozycję.

Z dobrej strony pokazali się także motocykliści Orlen Team Adam Tomiczek i Maciej Giemza, którzy przyjechali na metę odpowiednio z 17. i 18. czasem, a także quadowiec Kamil Wiśniewski, który był 7. oraz Martin Prokop, który dotarł na 13. pozycji.

Drugi czas Przygońskiego

Przygoński i Gottschalk nie mieli szczęścia na początku tegorocznego Dakaru. Wtorkowy odcinek specjalny liczący 427 km załoga Orlen Team pokonała już bez dodatkowych problemów, dodatkowo pomagając jednemu z rywali, zwycięzcy pierwszego etapu. Oto, co powiedział Kuba na mecie odcinka.

– Dziś wreszcie mogliśmy pokazać, na co nas stać. Od początku mieliśmy dobre tempo, a Timo dobrze nawigował, pomimo że w pewnych miejscach nawigacja była trudna. Cały czas goniliśmy i staraliśmy się jechać jak najszybciej - powiedział Kuba Przygoński po zakończeniu etapu.

- Na 100 km przed metą zatrzymał się przed nami Žala, który przebił czwartą oponę. Oddaliśmy mu nasze koło zapasowe, bo chłopaki walczą w „generalce”. My straciliśmy około dwóch minut, ale najważniejsze, że jesteśmy na mecie i wreszcie możemy być bardzo zadowoleni – dodał zawodnik Orlen Team.

Dzięki bardzo dobrej postawie Przygoński awansował o 15 miejsc w klasyfikacji generalnej rajdu. Obecnie zajmuje 53. pozycję i robi wszystko, aby aktywnie włączyć się w rywalizację w grupie najlepszych kierowców.

Prokop dziewiąty w generalce

Drugi z zawodników Orlen Team – Martin Prokop, przed trzecim etapem zajmował 12. pozycję w klasyfikacji generalnej. We wtorek pilotowany przez Viktora Chytkę Czech przyjechał na metę z 13. czasem i zaliczył awans na 9. miejsce w ogólnym zestawieniu.

Etap wygrał nowy lider wśród kierowców samochodów – Carlos Sainz.

– Dzisiejszy etap był nieco lepszy od poprzednich, ale wciąż czas na mecie nie jest najlepszy, nadal nie idzie nam tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Musimy sprawdzić, czy z autem wszystko jest ok, bo nasi rywale mijają nas bardzo łatwo, a my chcemy osiągnąć najlepszy możliwy wynik. Być może mamy jakiś problem z osiąganiem maksymalnej prędkości w naszym samochodzie, przez co tracimy czas i pozycję na rzecz innych zawodników. Reasumując, to był całkiem dobry etap w naszym wykonaniu. Popełniliśmy jeden błąd nawigacyjny, przez który straciliśmy około 4-6 minut – powiedział na mecie etapu Martin Prokop.

Tomiczek i Giemza stabilnie

Udane przejazdy mieli we wtorek motocykliści Orlen Team – Adam Tomiczek i Maciej Giemza. Młodzi zawodnicy zaliczyli swoje najlepsze występy w tegorocznym Dakarze i osiągnęli odpowiednio 17. i 18. miejsce.

Sąsiednie pozycje zajmują także w klasyfikacji generalnej rajdu – Tomiczek jest 24., Giemza 25. Podczas wtorkowego odcinka zawodnicy musieli zmierzyć się z dodatkowym wyzwaniem.

– Dziś znowu musieliśmy się zmagać z kurzem, mimo to jechało mi się całkiem dobrze. 30 kilometrów przed metą było duże zamieszanie, ponieważ w roadbooku umieszczono waypoint, którego ostatecznie na trasie nie było, przez co wielu zawodników krążyło i robiło się bardzo niebezpiecznie. Jutro startuję jako 16., więc kurzu powinno być mniej – powiedział po etapie Adam Tomiczek.

Ostatecznie cały odcinek został skrócony, a w jego wynikach nie zostały uwzględniony kontrowersyjny fragment. Z powodu problemów technicznych związanych z odczytami GPS, klasyfikacje etapu wśród motocyklistów i quadów zostały zestawione na podstawie czasów z 389. kilometra.

Kamil Wiśniewski siódmy

W rywalizacji quadów siódmą pozycję zajął Kamil Wiśniewski, który takie też miejsce zajmuje po trzech dniach w klasyfikacji generalnej. Podczas wtorkowego etapu zawodnik Orlen Team zmagał się z niewystarczającą prędkością swojego pojazdu, ale odrabiał straty na fragmentach trasy, które wymagały technicznej jazdy.

W środę zawodnicy pokonają najdłuższy z dotychczasowych odcinków specjalnych, liczący 453 kilometry, a łącznie tego dnia będą do pokonania 672 kilometry trasy z Neom do Al-Ula.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA