REKLAMA

Rajd Dakar etap 1: pech Przygońskiego

Pierwszy etap rywalizacji w Rajdzie Dakar 2020 dobiegł końca. Ten dzień stał pod znakiem pecha Przygońskiego i solidnych wyników reszty zawodników Orlen Team.

Kuba Przygoński na 1. etapie Rajdu Dakar 2020 Materiały prasowe
Kuba Przygoński na 1. etapie Rajdu Dakar 2020

Dziś zawodnicy Orlen Team na dobre rozpoczęli rywalizację w 42. edycji Rajdu Dakar. Ten wymagający klasyk niemal od razu pokazał, że miano najtrudniejszego rajdu świata nie został mu nadany na wyrost.

Kuba Przygoński, po dobrym starcie i trzeciej pozycji przez sporą część odcinka, musiał niestety uporać się z awarią skrzyni biegów na 146 kilometrze, na co stracił 5 godzin i 40 minut. Martin Prokop natomiast uplasował się tuż za pierwszą dziesiątką.

Motocykliści Maciej Giemza i Adam Tomiczek zajęli odpowiednio 28. i 33. miejsce wśród motocyklistów, a Kamil Wiśniewski, choć przyjechał na metę z 7. czasem, musi jeszcze czekać na weryfikację swojego wyniku.

Etap 1 to 319 km rywalizacji

Długość pierwszego odcinka specjalnego tegorocznego Rajdu Dakar wynosiła 319 km. Kuba Przygoński i Timo Gottschalk bardzo dobrze rozpoczęli rywalizację i na trzecim punkcie kontrolnym zameldowali się z trzecim czasem.

Nieco ponad 40 kilometrów dalej załoga Orlen Team musiała się jednak zatrzymać z powodu awarii skrzyni biegów. Po przyjeździe ciężarówki serwisowej wymieniony został uszkodzony podzespół, ale ponieważ przerwa trwała dobrze ponad 5 godzin, oznacza to duże straty dla Przygońskiego i Gottschalka i dalekie 77. miejsce w klasyfikacji generalnej.

To jednak dopiero początek, a Dakar przez lata pokazał, że wszystko jest możliwe i walczyć trzeba do samego końca. Przygoński tanio skóry nie odda – to pewne.

– Niestety dziś pechowy dzień i bardzo zły start. Jechaliśmy dobrym tempem, byliśmy na trzeciej pozycji i wykonywaliśmy plan, ale na 146 km nagle jakby straciliśmy napęd. Od razu czuliśmy, że jest to jakiś problem ze skrzynią biegów. Po przyjeździe ciężarówki serwisowej zamontowaliśmy nową skrzynię i ruszyliśmy dalej. Niestety ostatnie 100 km jechaliśmy po zmroku, co było dodatkowym utrudnieniem. Dobrze, że jesteśmy na mecie, ale strata jest bardzo duża – powiedział Kuba Przygoński.

Ostatecznie Przygoński i Gottschalk przyjechali na metę prawie 6 godzin po Vaidotasie Žali, który niespodziewanie wygrał etap. Duet jadący Mini John Cooper Works Rally skorzysta z regulaminowego zapisu, pozwalającego na przesunięcie szybkich samochodów na około 20. pozycję startową. Przygoński i Gottschalk wystartują do drugiego etapu jako 19. załoga, dzięki czemu unikną konieczności wymijania pojazdów z końca stawki.

Orlen Team podczas 1. etapu Rajdu Dakar 2020Materiały prasowe
Martin Prokop podczas 1. etapu Rajdu Dakar 2020

Drugi z kierowców Orlen Team – Martin Prokop zaliczył solidny występ i mimo trzykrotnej wymiany przebitych opon zajął 12. pozycję, ze stratą 15:37 min do lidera.

– Pierwszy etap był dla nas całkiem udany, chociaż trzy razy musieliśmy wymieniać opony, przez co straciliśmy trochę czasu. Mieliśmy także drobne problemy nawigacyjne, ale w tym miejscu wszyscy krążyli. Utrzymywaliśmy dobre tempo i z tego jesteśmy zadowoleni. Dwunasta pozycja nie jest tak dobra, jak byśmy chcieli, ale straty są niewielkie i mam nadzieję, że jutro będziemy mogli się jeszcze poprawić – podsumował Martin Prokop.

Motocykliści po 1. etapie

Rywalizację motocyklistów w Rajdzie Dakar 2020 udanie rozpoczęli Maciej Giemza i Adam Tomiczek. Pierwszy zmieścił się w trzeciej dziesiątce etapu, drugi uplasował się kilka miejsc niżej. Obaj młodzi zawodnicy Orlen Team mają dobrą pozycję wyjściową przed kolejnym dniem zmagań. Liderem w tej kategorii po pierwszym dniu jest Toby Price.

Orlen Team podczas 1. etapu Rajdu Dakar 2020Materiały prasowe
Orlen Team podczas 1. etapu Rajdu Dakar 2020

– Pierwsze 150 km odcinka specjalnego było bardzo udane. Później niestety popełniłem błąd, który kosztował mnie 15-20 min. Przejechałem bardzo blisko jednego z punktów kontrolnych, jednak go nie zaliczyłem i musiałem wrócić. Poza tym przejazd był bardzo dobry. Organizatorzy przekażą nam roadbooki jutro rano, tak że zapowiada się bardzo ciekawy etap – powiedział Adam Tomiczek.

Quady po 1. etapie

Udanie pierwszy oes rozpoczął Kamil Wiśniewski, który po trzecim punkcie kontrolnym zajmował 3. miejsce. Ostatecznie quadowiec Orlen Team zameldował się na mecie z siódmym czasem, jednak nie ma pewności, czy je utrzyma.

Wiśniewski ominął bowiem jeden z punktów pomiaru czasu, co prawdopodobnie będzie oznaczało dla niego karę i stratę kilkudziesięciu minut. Etap w kategorii quadów wygrał Ignacio Casale przed Rafałem Sonikiem.

Orlen Team podczas 1. etapu Rajdu Dakar 2020Materiały prasowe
Orlen Team podczas 1. etapu Rajdu Dakar 2020

Podczas drugiego dnia Rajdu Dakar zawodnicy przejadą 393 km, w tym 367 km odcinka specjalnego.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA