Rajdy - Kajto liderem WRC3, Marczyk mistrzem Polski

Dwóch kierowców ma szansę na mistrzostwo WRC na jeden rajd przed końcem. Dla nas ważne są jednak wyniki Kajetana Kajetanowicza w WRC3 oraz tytuł mistrza Polski dla Miko Marczyka.

Thierry Neuville w Hyundaiu i20 WRC fot. materiały prasowe
Thierry Neuville w Hyundaiu i20 WRC

Ogier czy Evans – kto mistrzem WRC?

Thierry Neuville w Hyundaiu i20 WRCfot. materiały prasowe
Thierry Neuville w Hyundaiu i20 WRC

Rajd Katalonii to 11. i zarazem przedostatnia runda mistrzostw WRC. Zawody padły łupem Thierry’ego Neuville’a, jadącego Hyundaiem i20 WRC. Mimo kompletu punktów w tym rajdzie, Belg nie ma już szans na mistrzowski tytuł na koniec sezonu. Wciąż zachowują je dwaj inni kierowcy. Jednym z nich jest siedmiokrotny rajdowy mistrz świata, jadący w tym roku Toyotą Yaris WRC Sebastien Ogier, który w Katalonii był czwarty. Francuz zachował w klasyfikacji generalnej sezonu przewagę nad Elfynem Evansem (także Toyota Yaris WRC), który w Hiszpanii był drugi. Różnica między obiema załogami wynosi 17 punktów, zatem przed ostatnim rajdem sezonu – Rajdem Monzy – szanse Ogiera na ósmy tytuł są ogromne, choć wszystko jest jeszcze możliwe.

Jak wspomnieliśmy, w Rajdzie Katalonii drugie miejsce, ze stratą 24,1 s do zwycięzcy, zajął Brytyjczyk Elfyn Evans (Toyota Yaris WRC), zaś trzecie Hiszpan Dani Sordo (Hyundai i20 WRC), który zanotował stratę 35,3 s. Na czwartej pozycji, ze stratą 42,1 s do zwycięzcy, rajd ukończył obrońca tytułu i jednocześnie siedmiokrotny mistrz, Francuz Sebastien Ogier (Toyota Yaris WRC). Losy tytułu rozstrzygną się zatem w ramach ostatniej rundy cyklu mistrzostw świata – Rajdu Monza, który jest zaplanowany dopiero za miesiąc, w dniach 18-21 listopada.

Toyota Yaris WRC w Rajdzie Kataloniifot. materiały prasowe
Toyota Yaris WRC w Rajdzie Katalonii

W kategorii producentów punkty zdobyte przez Ogiera i Evansa, w tym te uzyskane na trudnym Power Stage’u, przybliżają zespół Toyota Gazoo Racing do zdobycia mistrzostwa świata. Przed ostatnią rundą sezonu Toyota Gazoo Racing ma 47 punktów przewagi nad zespołem Hyundai Shell Mobis, a możliwe do zdobycia są 52 punkty. Toyota mistrzem świata producentów po raz ostatni była w 2018 roku. W sezonie 2020 zwyciężył Hyundai z przewagą zaledwie 5 punktów nad drugą Toyotą, zaś w 2019 roku przewaga Hyundaia nad Toyotą wyniosła na koniec sezonu 18 punktów.

„Następny rajd będzie ostatnim, w którym wystawimy obecną generację Yarisa WRC. Od naszego powrotu do mistrzostw świata w 2017 roku cały czas poprawialiśmy to auto – taki był nasz główny cel. Mam nadzieję, że w Rajdzie Monzy zaprezentujemy się solidnie, a zawodnicy i kibice przekonają się, że Yaris WRC będzie najlepszy w swoim ostatnim starcie. Wierzę w ten zespół” – przekazał Akio Toyoda, prezydent Toyota Motor Corporation i założyciel zespołu Toyota Gazoo Racing.

REKLAMA

REKLAMA

Kajetanowicz liderem WRC3

Kajetan Kajetanowicz w Rajdzie Kataloniifot. materiały prasowe
Kajetan Kajetanowicz w Rajdzie Katalonii

Świetny wynik w Katalonii zanotował nasz rodak Kajetan Kajetanowicz, który wygrał Power Stage – ostatni, 16,3-kilometrowy odcinek specjalny Riudecanyes 2 – i ostatecznie zajął drugie miejsce w klasie. W klasyfikacji WRC3 najszybszy był Emil Lindholm, jadący Skodą Fabią Rally2 Evo), do którego Polak stracił niego 28,5 s. Wynik z Katalonii pozwolił Kajetanowiczowi objąć prowadzenie w klasyfikacji WRC3, z 8 punktami przewagi nad nieobecnym w Katalonii Francuzem Yohanem Rosselem w Citroenie C3 R5. Tutaj o tytule także zadecyduje ostatni rajd, Rajd Monzy.

Marczyk mistrzem Polski i Europy

Marczyk i Gospodarczyk w Rajdzie Koszycfot. materiały prasowe
Marczyk i Gospodarczyk w Rajdzie Koszyc

Na naszym podwórku natomiast najwyższy kunszt pokazali zawodnicy ORLEN Team Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk, jadący Skodą Fabią Rally2 Evo, którzy z dużą przewagą wygrali Rajd Koszyc, siódmą i ostatnią rundę rajdowych mistrzostw Polski, zdobywając w wielkim stylu tytuł mistrzów Polski. To drugi tytuł dla załogi, która po raz pierwszy w Mistrzostwach Polski wygrała w 2019 roku.

– To dla nas wielka satysfakcja, że jesteśmy na mecie tego rajdu. Cieszę się, że ten sezon, początkowo trochę przypadkowo, potem trochę z dokładniejszym planem i strategią, ułożył się dla nas w ten sposób. Te starty sporo nam pomogły i w europejskim czempionacie też stanowimy dużą siłę - przyznał Miko Marczyk w rozmowie z radiem rajdowym.

Marczyk i Gospodarczyk w Rajdzie Koszycfot. materiały prasowe
Marczyk i Gospodarczyk w Rajdzie Koszyc

Mikołaj Marczyk, wraz z pilotem Szymonem Gospodarczykiem, wygrali w tym sezonie aż pięć rajdów zaliczanych do klasyfikacji generalnej. Były to rajdy Żmudzi, Polski, Nadwiślański, Śląska i Koszyc. Na drugiej pozycji załoga ukończyła zaś Rajd Rzeszowski, a w Rajdzie Świdnickim Marczyk i Gospodarczyk nie startowali.

W Koszycach drugi był Wojciech Chuchała, także w Skodzie Fabii Rally2 Evo. Popularny Siemanko jest też wicemistrzem Polski w sezonie 2021. Drugim wicemistrzem jest Tomasz Kasperczyk w Volkswagenie Polo GTi R5.

Kolejnym startem załogi będzie Rajd Węgier stanowiący 7. rundę Rajdowych Mistrzostw Europy. Do tego startu Marczyk i Gospodarczyk przystąpią już jako mistrzowie Europy juniorów, których w tym roku wyłoniła punktacja Michelin Talent Factory. Duet znajduje się obecnie również na pozycji wiceliderów mistrzostw Europy w klasyfikacji generalnej, ustępując wyłącznie doświadczonemu Andreasowi Mikkelsenowi – wielkiej gwieździe mistrzostw świata WRC. Rajd Węgier odbędzie się już a najbliższy weekend - w dniach 22-24 października na odcinkach specjalnych w okolicach miejscowości Nyíregyháza.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA