REKLAMA

Renault Arkana w wersji europejskiej - premiera SUV-a coupe

Renault Arkana to kompaktowy SUV z mocno opadającą linią dachu w stylu coupe. Model, pierwotnie planowany głównie na rynek rosyjski i azjatycki, wejdzie już niebawem także do Europy.

Renault Arkana Materiały prasowe
Renault Arkana w wersji europejskiej

Renault Arkana pojawił się po raz pierwszy na salonie samochodowym w Moskwie w sierpniu 2018 roku, czyli już przeszło dwa lata temu. Wtedy wiadomo było, że jest on przeznaczony na rynek rosyjski, a także chiński, koreański czy też południowoamerykański. Teraz Renault wprowadza SUV-a coupe do Europy, ale nastąpi to dopiero w połowie 2021 roku. Czyli trzy lata po pierwszym pokazie w Rosji.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Najprawdopodobniej oczekiwanie to jednak się opłaci, bo model nie ma konkurencji w swoim segmencie cenowym. W Chinach oferowana jest Skoda Kodiaq GT, która również jest SUV-em z nisko opadającym dachem, ale tego modelu na 99 proc. nie zobaczymy w Europie. Jest jeszcze Mercedes GLC Coupe, ale ten jest w innej lidze cenowej. I jakościowej, rzecz jasna.

Renault ArkanaMateriały prasowe
Renault Arkana w wersji europejskiej

Tak czy inaczej, Renault Arkana wygląda ładnie, elegancko, nowocześnie, a przede wszystkim modnie. Bo szał na SUV-y wszelkiej maści nie słabnie. W stosunku do pokazanej w Moskwie wersji zmieni się niewiele, ale tylko z zewnątrz. Bo już na przykład płyta podłogowa będzie całkiem inna.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Renault Arkana – platforma i silniki

W Rosji Renault Arkana jeździ na platformie B0+, współdzielonej z obecną Dacią Duster. W wydaniu europejskim będzie to już nowoczesna modułowa platforma CMF-B, z której korzystają choćby Clio czy Captur.

Zupełnie inna będzie gama silników – u nas oczywiście w pełni hybrydowa, dostosowana do rygorystycznych norm emisji spalin.

REKLAMA

REKLAMA

O ile na rosyjskim rynku Renault Arkana jeździ na przykład z bazowym wolnossącym silnikiem benzynowym 1.6 o mocy 156 KM, połączonym z zaledwie 5-biegowym manualem, tak u nas będą to wyłącznie hybrydy, w tym także miękkie. To z pewnością podniesie też cenę w stosunku do tej z rynku rosyjskiego – tam bowiem bazowy model kosztuje równowartość około 60 tys. złotych.

W Europie będzie zauważalnie drożej, również ze względu na nowocześniejszą konstrukcję, ale i tak – patrząc na zainteresowanie SUV-ami Renault – wróżymy temu modelowi sprzedażowe powodzenie. No dobrze, ale jakie silniki dostaniemy w ofercie? Szczegóły są na razie mgliste, ale co nieco już wiadomo.

Na początek proponowane będą trzy silniki, z czego jeden to hybryda z rodziny E-Tech Hybrid, korzystająca z 1,6-litrowego silnika benzynowego, silnika elektrycznego i silnika służącego jako rozrusznik i alternator, dysponująca mocą 140 KM. Dwa pozostałe napędy to miękkie hybrydy benzynowe o oznaczeniu TCe 140 oraz TCe 160, korzystające z 12-woltowej instalacji elektrycznej i silnika o pojemności 1,3 litra.

Więcej szczegółów poznamy bliżej daty premiery, a ta planowana jest dopiero na okolice połowy 2021 roku. Tak czy inaczej, wydaje się, że warto czekać, bo auto będzie się wyróżniać na drodze swoim modnym kształtem.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA