Rimac Nevera z rekordem prędkości aut elektrycznych

Rimac Nevera został rozpędzony do prędkości 412 km/h i to wystarczyło, by ogłosić go najszybszym elektrycznym samochodem produkcyjnym na świecie.

Rimac Nevera fot. materiały prasowe
Rimac Nevera

Blisko rok temu Rimac Nevera zasłynął pokonaniem dystansu jednej czwartej mili w zawrotnym czasie 8,58 sekund. W naszej części świata ten wynik niewiele jednak mówi, dlatego znacznie większe wrażenie robi dzisiejsza informacja. Oto bowiem elektryczna Nevera została rozpędzona do prędkości aż 412 km/h, co jest wynikiem znacznie lepszym niż obiecywane przez producenta 352 km/h. Ta ostatnia wartość ograniczona jest elektronicznie, co z kolei oznacza, że zdejmując blokadę, można w teorii pojechać szybciej. I tak się właśnie stało.

Miejscem bicia rekordu prędkości był niemiecki tor w Papenburgu, ze względu na jego dwie długie proste, każda mierząca 4 km. Za kierownicą chorwackiego hipersamochodu zasiadł Miro Zrncevic, fabryczny kierowca testowy i rozwojowy. Zdjęto elektroniczną blokadę prędkości, umożliwiając rozwinięcie skrzydeł i wykorzystanie pełnej dostępnej mocy, a później w mgnieniu oka udało się rozpędzić Neverę do zawrotnej prędkości. Na nagraniu z tego przejazdu widać, jak szybko w pewnym momencie zaczyna spadać zapas energii gromadzonej w akumulatorze. Nie jest to jednak niczym niezwykłym, podobnie jak to, że przy maksymalnej prędkości Bugatti Chiron wywołuje w zbiorniku paliwa wir, wypijając spory, bo 100-litrowy zapas energetycznego płynu w kilka zaledwie minut. Dokładniej w 9 minut.

 

 

Niesamowite jest przy tym to, że jazda z tak ogromną prędkością i rozpędzanie samochodu z wykorzystaniem 1914 koni mechanicznych, pochodzących z elektrycznych silników, odbywa się przy względnej ciszy – pomijając szum powietrza i hałas opon (seryjne Michelin Cup 2 R). W 16-cylindrowym Bugatti Chironie jego rekordowym 490 km/h towarzyszył oprócz tego ryk wkręconego na najwyższe obroty gigantycznego silnika, czego tutaj – przyznajmy – trochę jednak brakuje.

Najszybszym obecnie produkcyjnym samochodem świata pozostaje Bugatti Chiron, którego udało się rozpędzić do nieco ponad 490 km/h. Nie jest to oficjalny rekord, ponieważ przejazd ów wykonany został tylko w jednym kierunku, niemniej to wartość imponująca. Rekord wśród produkcyjnych „elektryków” zostaje natomiast w rodzinie, ponieważ – przypomnijmy – jakiś czas temu Rimac połączył się z Bugatti, a na czele połączonych firm stanął sam Mate Rimac. Czy rekord Nevery ma szansę pobić w najbliższym czasie któryś z rywali? Będzie to trudne do wykonania, skoro Lotus Evija ma się rozpędzać do 322 km/h, a Pininfarina Battista do 350 km/h. Jest jeszcze Lucid Air, który w 2017 roku osiągnął 378 km/h, a w przypadku modelu Aspark Owl producent obiecuje 400 km/h. Może uda się to Tesli Roadster, która jednak wciąż, po kilkukrotnym odsunięciu w czasie sprzedażowej premiery, pozostaje w sferze zapowiedzi? Póki co dajmy Rimacowi nacieszyć się osiągnięciem, bo jest ono w rzeczy samej imponujące.

Zobacz również:
REKLAMA