REKLAMA

Robert Kubica - świetny start w Renault Sport Trophy

Nie milkną echa gościnnego startu Roberta Kubicy w Renault Sport Trophy. Polak pokazał się z bardzo dobrej strony i okazało się, że sprawdził swoją kondycję w symulatorze F1.

Robert Kubica

O tym jak bardzo elektryzujący był miniony weekend najlepiej świadczy fakt, że po pojawieniu się informacji o starcie Roberta Kubicy w Renault Sport Trophy stacja Eurosport zmieniła swoje plany transmisji na 23-25 września. Eurosport pokazywał na żywo relację ze zmagań na torze Spa-Francorchamps w Belgii. Robert Kubica rywalizację rozpoczął od piątkowych treningów, gdzie uzyskał 6. i 8. czas. Polak narzekał na ustawienie samochodu i balans R.S. 01.

W sobotę Robert pokazał, że dłuższa absencja w startach na torze nie wpłynęła na jego umiejętności. Krakowianin wywalczył 3. lokatę do startu w sprincie PRO (wyścig w czasie 25 minut plus 1 okrążenie rozgrywany w niedzielę) tracąc do drugiego zawodnika 0,35 sekundy, a do pole position 0,5 s. Jego kolega z zespołu Chrisophe Hamon wywalczył siódmy czas, co zdecydowało o pozycji na starcie w głównym wyścigu długodystansowym (70 minut plus 1 okrążenie).

REKLAMA

Głównym wyścigiem w Renault Sport Trophy jest 70-minutowa (plus 1 okrążenie) rozgrywka, w której musi nastąpić zmiana kierowców. Ten manewr zespół musi wykonać pomiędzy 30-40 minutą zmagań. Ekipa Duqueine Enginering, Chirstophe Hamon i Robert Kubica w długodystansowe sobotnie zmagania zakończyła na najniższym miejscu podium.

Niestety Robertowi nie udało się powtórzyć rezultatu z sobotniego wyścigu. W niedzielę Polak wziął udział w sprincie PRO i po starcie utrzymał swoją trzecią pozycję. Jednak po dwóch okrążeniach krakowianin musiał uznać wyższość Kevina Korjusa. Oczywiście Kubica walczył do samego końca i próbował odzyskać trzecie miejsce, niestety Estończyk utrzymywał przewagę 0,6 s i ukończył wyścig na podium.

W niedzielę Robert Kubica zakończył zmagania na 4. lokacie, co i tak zasługuje na gromkie brawa. Jego kolega z zespołu w wyścigu amatorów (Sprint AM) wywalczył 6. miejsce. Bilans Roberta Kubicy po weekendzie w Ardenach to podium (3. miejsce) w wyścigu długodystansowym i 4. lokata w sprincie. To pokazuje, że Polak wciąż może z powodzeniem rywalizować na torze. Mało tego, krakowianin zdradził w wywiadzie udzielonym serwisowi dailysport.com, że na 90% w przyszłym sezonie będzie startował na torze. Przyznał, że ma dwie opcje, o których na razie nie może mówić.

Szanse na rywalizację w Formule 1 są niewielkie, mimo że szef zespołu Renault F1, Federic Vasseur zdradził, że Kubica testował w symulatorze F1 należącym do zespołu z Enstone.

Trzymamy kciuki za przyszłość Roberta Kubicy, bo bardzo chcielibyśmy go znów zobaczyć w pełnym sezonie zmagań na torze. Być może Polak mówiąc o „dwóch opcjach” ma na myśli DTM lub wyścigi serii GT. Niezależnie od tego, w jakim samochodzie będzie można zobaczyć Kubicę w przyszłym roku, to możemy być pewni jednego – Robert jest mocno zmotywowany do powrotu na tor i jak pokazał gościnny start w Renault Sport Trophy wciąż ma to „coś”, co pozwala mu walczyć w czołówce.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA