[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Robert Kubica w serii DTM. Oficjalne potwierdzenie

Robert Kubica zostanie kierowcą serii DTM w sezonie 2020. Zostało to potwierdzone na oficjalnej konferencji prasowej.

Robert Kubica w serii DTM Robert Kubica w serii DTM

Robert Kubica pojedzie w serii DTM w prywatnym samochodzie BMW M4 DTM, przygotowanym przez zespół ART Grand Prix, a sponsorowanym przez PKN Orlen. Oficjalna nazwa nowego zespołu Kubicy to Orlen Team ART, a samochód będzie mieć biało-czerwone malowanie.

Kubica, który jest jednym z członków ekipy Orlen Team, podzieli zatem obowiązki kierowcy DTM z zajęciami rezerwowego kierowcy Formuły 1 zespołu Alfa Romeo Racing Orlen. Będzie się działo! Pierwsze aktywności Roberta Kubicy za kierownicą BMW M4 DTM zespołu ART Grand Prix to przedsezonowe testy, które zaplanowane są na 16-18 marca na torze Monza we Włoszech.

Dodajmy, że ART Grand Prix to zespół założony przez samego Frederica Vasseura, obecnie szefa zespołu Alfa Romeo Racing Orlen, w którym Robert jest kierowcą rezerwowym. Szefem zespołu jest Sebastien Philippe.

W oficjalnej wypowiedzi Robert Kubica powiedział: "DTM ma bardzo wysoki poziom techniczny i sportowy, od dawna myślałem o startach w tej serii. Podczas grudniowych testów niemal od razu poczułem się w samochodzie komfortowo i pewnie, co jest kluczowe, jeśli chce się jechać szybciej i pokonywać kolejne limity. Jestem szczęśliwy, że w tym sezonie będę miał okazję ścigać się w biało-czerwonych barwach nowego zespołu i reprezentować ORLEN Team na kultowych torach w Europie. Za obsługę techniczną będzie odpowiedzialny utytułowany zespół ART Grand Prix. Liczę też na wsparcie polskich kibiców. Jestem pewien, że się nie zawiodę."

Robert Kubica w serii DTM

Robert Kubica w zespole ART Grand Prix

Podczas niedawnych testów za kierownicą BMW M4 DTM na torze Jerez, Kubica wypadł świetnie, po dwóch dniach osiągając czas okrążenia nieco lepszy od trzeciego na koniec sezonu i najlepszego w ekipie BMW Marco Wittmanna. To oczywiście wcale nie musi oznaczać, że Kubica zostanie mistrzem DTM w pierwszym roku startów.

Wbrew wcześniejszym przypuszczeniom, Robert Kubica nie został jednym z kierowców zespołu fabrycznego BMW, za to „fabryka”, razem z ekipą ART Grand Prix przygotuje jego BMW M4 DTM, przy finansowym wsparciu PKN Orlen. Będzie to zespół kliencki, ale Kubica ma dostać taki sam pojazd, jak kierowcy zespołów oficjalnie reprezentujących BMW. Będzie to prawdopodobnie auto używane podczas grudniowych testów na torze Jerez.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy był zapewne konflikt interesów, czyli bliskie powiązanie zespołu BMW z koncernem paliwowym Shell - logo tej firmy znajduje się na wszystkich sześciu autach fabrycznych BMW. Tymczasem Orlen chce przez udział w serii DTM promować swoją markę, jak wiadomo, również reprezentującą branżę paliwową. Sposobem na to jest wystawienie dodatkowego samochodu.

Głos w sprawie zabrał szef BMW Motorsport Jens Marquardt, który w wywiadzie dla serwisu touringcartimes przyznał, że Kubica pokazał w czasie testów, że jest bardzo szybki w samochodzie DTM i będzie stanowić wielki wkład do rywalizacji. Dodał też, że dołączenie zespołu ART Grand Prix do stawki jest świetną wiadomością dla całej serii DTM.

Dla polskiego koncernu PKN Orlen zaangażowanie się w DTM to okazja do ekspansji na niemieckim rynku, gdzie marka obecna jest pod nazwą Star. PKN Orlen wprowadza obecnie w życie plan rebrandingu, który w niedługim czasie przemianuje sieć stacji paliw Star w stacje z logo Orlenu. Podobnie zresztą stanie się z marką Benzina, obecną w Czechach i na Słowacji.

Stąd również rozszerzenie składu Orlen Teamu nie tylko o niemieckiego pilota Kuby Przygońskiego, Timo Gottschalka, ale też o czeską ekipę z kierowcą Martinem Prokopem i pilotem Viktorem Chytką. Podczas zakończonego już Rajdu Dakar 2020 logo Orlenu przewijało się w wielu relacjach telewizyjnych na całym świecie, w tym także w Niemczech i w Czechach.

REKLAMA

REKLAMA

Wyścig serii DTM Wyścig serii DTM, źrodło: media.dtm.com

Robert Kubica w BMW M4 DTM

Robert Kubica ma już za sobą testy samochodów serii DTM. Najpierw w 2013 roku, kiedy po wypadku wracał do startów w samochodach, miał możliwość jazdy bolidem DTM zespołu Mercedesa. Był to Mercedes-AMG C Coupe.

Wtedy jeszcze pojazdy DTM napędzane było wolnossącymi jednostkami V8 o pojemności 4 litrów i mocy około 500 KM. Kubica wykręcał świetne czasy, lepsze od etatowych kierowców serii DTM. Pomimo zapewnień ówczesnego szefa ekipy Mercedesa Toto Wolffa (obecnie szefa zespołu Mercedesa w Formule 1) o miejscu dla Kubicy, Polak nie zdecydował się wówczas na starty w DTM.

Inaczej było teraz, kiedy przed końcem sezonu 2019 Robert Kubica podjął decyzję o odejściu z zamykającego stawkę zespołu Williamsa i wyborze nowej drogi. Stała się nią funkcja kierowcy rezerwowego zespołu Alfa Romeo Racing Orlen.

Oznacza to zarówno gotowość do zastąpienia któregoś z podstawowych kierowców w razie ich niedyspozycji, jak i wiele innych aktywności na torze i poza nim. Robert weźmie udział m.in. w przedsezonowych testach i wybranych piątkowych sesjach treningowych. Nie zapominajmy także o bieżącej pracy w symulatorze bolidu Formuły 1.

Wracając do DTM. Ze względu na wysoki poziom tej serii, jak i harmonogram, który w większości wpasowuje się w luki w kalendarzu Formuły 1 (z wyjątkiem GP Kanady, GP Francji i GP Włoch), a także fakt że między DTM i Formułą 1 od lat następuje obustronny przepływ zawodników, wybór planów na rok 2020 wydaje się oczywisty, a na pewno zrozumiały.

Zasady serii DTM

Poznajmy zatem nieco bliżej serię DTM. Deutsche Tourenwagen Masters to seria wyścigowa sięgająca swoją historią roku 1984 i od tego czasu zyskująca na popularności i prestiżu. Obecnie nazywana jest „Formułą 1 z dachem”, bowiem tak zaawansowane technicznie są startujące w niej pojazdy i tak duże moce i prędkości są przez kierowców uzyskiwane.

Choć DTM nawet w nazwie zawartą ma informację o tym, że są to niemieckie mistrzostwa samochodów turystycznych, już od dawna seria ma wymiar międzynarodowy. Zarówno jeśli chodzi o narodowość kierowców, jak i lokalizacje wyścigów, zahaczających nawet o Rosję, Wielką Brytanię czy Szwecję.

REKLAMA

Robert Kubica w serii DTM Robert Kubica w serii DTM

W obecnym formacie seria DTM liczy 10 wyścigowych weekendów, z których każdy składa się z dwóch osobnych wyścigów i kwalifikacji do każdego z nich – po jednych kwalifikacjach i wyścigu w sobotę i niedzielę.

Rywalizacja w wyścigu ograniczona jest do 55 minut ścigania plus jedno pełne okrążenie. Punkty w klasyfikacji przyznawane są pierwszym dziesięciu kierowcom i zdobywane są według klucza 25-18-15-12-10-8-6-4-2-1.

Dodatkowe punkty przyznawane są w kwalifikacjach do każdego z wyścigów. Zdobywa je pierwszych trzech najszybszych kierowców, zgodnie z kluczem 3-2-1.

Sezon 2020 serii DTM liczyć będzie 10 weekendów, zatem odbędzie się łącznie 20 wyścigów. Na koniec sezonu punkty sumowane są w trzech klasyfikacjach – kierowców, zespołów (suma punktów dwóch najlepszych kierowców danego zespołu) i producentów.

W sezonie 2019 najlepszym kierowcą na koniec sezonu okazał się Rene Rast w Audi zespołu Audi Sport Team Rosberg. Drugie miejsce zajął Nico Muller, również w Audi, ale w ramach zespołu Audi Sport Team Abt Sportsline. Trzecią pozycję na podium wywalczył natomiast Marco Wittmann jadący BMW zespołu BMW Team RMG.

Jeśli chodzi o producentów, w zeszłym sezonie było ich trzech – Audi, BMW i Aston Martin. Ten ostatni dołączył do serii po wcześniejszym opuszczeniu jej przez Mercedesa-AMG i po jednym sezonie opuszcza DTM.

Samochody startujące w serii DTM oparte są na modelach oferowanych w sprzedaży, choć tak naprawdę łączy je jedynie nazwa oraz charakterystyczne elementy stylistyczne, jak reflektory czy kształt przedniego i tylnego pasa.

W poprzednim sezonie mieliśmy do czynienia z historyczną zmianą w kwestii napędu pojazdów DTM. Wolnossące silniki V8 zostały bowiem zastąpione przez mniejsze i bardziej wydajne jednostki turbo o pojemności dwóch litrów, generujące moc około 600 KM.

Kalendarz DTM na rok 2020

W roku 2020 czeka nas 10 weekendów z DTM, łącznie 20 wyścigów. Ze względu na bliskość Polski wielu kibiców będzie mogła bez większego problemu logistycznego podróżować na co najmniej kilka wyścigów.

Kalendarz DTM 2020 wygląda następująco:

  • 16-18 marca – testy przedsezonowe, Monza, Włochy
  • 24-26 kwietnia – Zolder, Belgia
  • 15-17 maja – Lausitzring, Niemcy
  • 29-31 maja – Igora Drive, Rosja
  • 12-14 czerwca – Anderstorp, Szwecja
  • 26-28 czerwca – Monza, Włochy
  • 10-12 lipca – Norisring, Niemcy
  • 22-23 sierpnia – Brands Hatch, Wielka Brytania
  • 4-6 września – Assen, Holandia
  • 11-13 września – Nurburgring, Niemcy
  • 2-4 października – Hockenheimring, Niemcy

DTM – gdzie oglądać?

Transmisje wyścigów serii DTM były do tej pory dostępne za darmo na kanale DTM w serwisie YouTube (youtube.com/user/DTMinternational). Oficjalna strona DTM informuje o takiej właśnie możliwości śledzenia rywalizacji.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij