Robert Kubica wystartuje w serii WEC

Robert Kubica nie przestaje zaskakiwać różnorodnością serii, w jakich w ostatnim czasie możemy mu kibicować. Tym razem chodzi o pierwszą ligę wyścigów długodystansowych – serię WEC.

Robert Kubica w serii WEC fot. materiały prasowe
Robert Kubica w serii WEC

Robert Kubica wystartuje w dwóch wyścigach serii World Endurance Championship (WEC), czyli jak napisaliśmy, absolutnie pierwszej ligi wśród wyścigów długodystansowych. Polak zasiądzie w bolidzie zespołu High Class Racing, z którym miał już na początku tego roku wystartować w 24-godzinnym wyścigu w Daytona, ale plany pokrzyżowała awaria i Kubica nawet nie miał możliwości wyjazdu na tor.

REKLAMA

Wraz z duńskim zespołem High Class Racing Robert wystartuje w klasie LMP2 ProAm w dwóch ostatnich rundach sezonu FIA World Endurance Championship w Bahrajnie. Kubica zastąpi w składzie Jana Magnussena i dołączy do kierowców Andersa Fjordbacha i Dennisa Andersena. Pierwszy z ostatnich w sezonie wyścigów na torze w Bahrajnie odbędzie się 30 października, drugi – tydzień później. Samochodem z numerem 20 będzie Oreca-Gibson, a na nadwoziu pojawią się logotypy jednego ze sponsorów, jakim jest wspierający Roberta Kubicę PKN ORLEN.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

– Bardzo cieszę się z faktu, że znowu dołączam do High Class Racing, tym razem na ostatnie rundy WEC w Bahrajnie. Znam dobrze kolegów z zespołu. Wiem, że zrobimy wszystko, żeby cieszyć się jazdą i osiągnąć jak najlepszy wynik. Tym razem będę się ścigał w klasie ProAm, która ma trochę inną specyfikę niż to, z czym mierzyliśmy się w tym roku w European Le Mans Series i 24h Le Mans. Traktuję to jako duże wyzwanie i znowu chcę dać z siebie wszystko – mówi Robert Kubica.

Robert Kubica w serii WECfot. materiały prasowe
Robert Kubica w serii WEC

Polak ma za sobą świetny sezon. ORLEN Team WRT, w którego barwach polski kierowca zadebiutował w kwietniu w wyścigach długodystansowych, ma już zapewnione mistrzostwo długodystansowych mistrzostw European Le Mans Series na jedną rundę przed końcem zmagań. Zespół Polaka był też o włos od wygrania legendarnego 24h Le Mans, ale na drodze stanęła awaria samochodu na ostatnim okrążeniu. Z kolei po nieudanym – także z powodu awarii – występie w wyścigu Rolex 24 at Daytona z początku roku będzie to drugi start polskiego kierowcy w barwach High Class Racing.

Ale jak wspomnieliśmy, w tym roku mamy wiele powodów do kibicowania Robertowi w rywalizacji na torze. Kubica pokazał się też bowiem z bardzo dobrej strony w Formule 1. Rezerwowy kierowca Alfa Romeo Racing ORLEN na początku września zastępował zmagającego się z pozytywnym wynikiem testów na COVID-19 Kimiego Räikkönena w Grand Prix Holandii i Grand Prox Włoch. Na torze Zandvoort zajął 15. miejsce, popisując się świetnym manewrem na ostatnim okrążeniu i wyprzedzając Nicholasa Latifiego. Na Monzy, gdzie zaczynał przed laty ściganie w Formule 1, Kubica był czternasty i w klasyfikacji generalnej F1 wciąż zajmuje przedostatnie miejsce, wyprzedzając etatowego kierowcę Haasa, Nikitę Mazepina, który także nie zdobył w tym sezonie żadnego punktu, ale w bilansie najwyższych miejsc na mecie ustępuje Polakowi.

REKLAMA

REKLAMA

– Robert Kubica wielokrotnie udowodnił w tym sezonie, że jest w znakomitej formie. Nasze zaangażowanie we wsparcie m.in. najlepszego polskiego kierowcy traktujemy jako długofalową inwestycję, która buduje rozpoznawalność marki ORLEN. Dzięki sponsoringowi motorsportu docieramy do miliardów kibiców na całym świecie. Kolejne wyścigi, jeszcze w tym sezonie, to nie tylko dodatkowe emocje dla kibiców ale i możliwość umocnienia globalnego postrzegania naszej marki – mówi Agata Pniewska, Dyrektor Biura Marketingu Sportowego, Sponsoringu i Eventów.

Kubica w sezonie 2022

Robert Kubica w serii WECfot. materiały prasowe
Robert Kubica w serii WEC

Co w takim razie Robert Kubica robić będzie w kolejnym sezonie w roku 2022? Tego nie wie do końca sam zainteresowany, w kolejnych wywiadach podając dość ogólnikowe i wymijające informacje. Planów jest co najmniej kilka, ale różnią się one tym, że nie w każdym z nich Kubica ma wiele do powiedzenia. W grę raczej nie wchodzi już fotel kierowcy etatowego w Formule 1, bowiem zostało ostatnie wolne miejsce i jest na nie wielu chętnych z mocniejszym zapleczem finansowym.

W sezonie 2022 - ale to wciąż czyste spekulacje - Robert Kubica może pozostać kierowcą rezerwowym w Formule 1 i startować w wyścigach długodystansowych, tak jak w tym roku. Z tym że wydaje się, że na jego celowniku może być ta właśnie najwyższa kategoria, czyli seria WEC i wchodzące do gry Hypercary, zastępujące bolidy LMP1. Więcej dowiemy się w nadchodzących tygodniach.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA