[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Ruszają dopłaty do aut elektrycznych, ale jest haczyk

Długo zapowiadany program dopłat do samochodów elektrycznych rusza 26 czerwca. Okazuje się jednak, że nie jest tak kolorowo, jak zapowiadano na samym początku.

Skoda Citigo-e iV Skoda Citigo-e iV

Ministerstwo Klimatu oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ruszają z programem dopłat do zakupu samochodów elektrycznych. Co więcej, od razu ruszają aż trzy programy:

  • Zielony samochód
  • eVAN
  • Koliber

Pierwszy (Zielony samochód) przeznaczony jest dla tych, którzy chcą kupić samochód elektryczny dla siebie. Program eVAN dotuje przedsiębiorcom zakup elektrycznego samochodu dostawczego. Z kolei „Koliber” ma trafić do taksówkarzy. Zacznijmy jednak od początku – dopłat do samochodów elektrycznych i pojawiających się, wspomnianych w tytule haczyków.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dopłaty do samochodów elektrycznych „Zielony samochód”

Pamiętacie, jak szumnie zapowiadane dopłaty do aut elektrycznych w Polsce miały obniżyć cenę takiego samochodu o 37,5 tys. złotych, co sprawiało, że auto kosztujące 125 tys. złotych można było mieć za 87,5 tys. złotych. Później jednak okazało się, że dopłaty będą, ale o połowę niższe, do tego wystarczy ich tylko dla nielicznych. Jak to będzie wyglądać od 26 czerwca?

Wysokość dopłaty do samochodu elektrycznego wyniesie do 18 750 złotych, ale nie więcej niż 15 proc. jego ceny, przy maksymalnej cenie pojazdu elektrycznego wynoszącej 125 tys. złotych. Wiemy już, że budżet przewiduje nie więcej niż 2 tys. dopłat. Niewiele, choć i tak ciężko będzie znaleźć tylu chętnych, bo warunki nie są zbyt zachęcające.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Jednym z nich jest konieczność umieszczenia z boku lub z tyłu samochodu sporej wielkości naklejki, która informować będzie o tym, że auto kupiono z rządową dopłatą. Wygląda ona tak:

Naklejka na samochód z dopłatą

Co ważne, naklejka musi być czysta i czytelna, a jeśli się zniszczy, trzeba nakleić nową. Ma ona wymiary 44x7 cm, zatem nie da się jej przeoczyć.

Co jeszcze? Otóż kupując auto z dopłatą, właściciel musi pokonać nim rocznie aż 10 tys. kilometrów. To całkiem sporo jak na codzienne użytkowanie „zwykłego” samochodu, a tu mówimy przecież o miejskich pojazdach (limit ceny wyklucza pojazdy elektryczne o dużym zasięgu), których zasięg nie zachęca do dalszych podróży. 10 tys. kilometrów w rok po mieście będzie trudne do zrealizowania.

Inna rzecz to zakaz sprzedaży takiego samochodu przez pierwsze dwa lata użytkowania, ale i to nie koniec, bowiem obowiązkiem będzie wykupienie polisy OC i AC. Podsumujmy zatem.

Dopłaty do aut elektrycznych – warunki:

  • dopłata do 18 750 złotych, nie więcej niż 15% ceny

  • cena samochodu do 125 tys. złotych

  • konieczność umieszczenia na samochodzie naklejki

  • zobowiązanie pokonywania 10 tys. km rocznie

  • wykupienie ubezpieczenia OC i AC

  • zakaz odsprzedaży przez 2 lata

  • rejestracja samochodu na terenie Polski

REKLAMA

REKLAMA

Jak ubiegać się o dopłatę do auta elektrycznego?

Warto pamiętać, że aby ubiegać się o dopłatę, tak naprawdę najpierw musimy złożyć wniosek – na konkretny samochód. Żeby jednak dostać dopłatę, trzeba podpisać umowę, kupić samochód za pełną cenę, następnie go zarejestrować i ubezpieczyć, a w tzw. międzyczasie dostarczyć mnóstwo dokumentów i oświadczeń – w tym to o zobowiązaniu do 10 tys. km rocznego przebiegu.

Jeśli wszystko zostanie pozytywnie zweryfikowane, kwota dopłaty trafi na konto w ciągu 30 kolejnych dni. Zachęciło was to do zakupu auta elektrycznego? Zobaczmy, co można za to kupić.

Samochody elektryczne za dopłatę w Polsce

Wśród samochodów elektrycznych, które zmieszczą się w limicie dopłat do aut elektrycznych w Polsce, wymienić trzeba:

  • Smart EQ Fortwo: 96 900 zł (82 365 zł z dopłatą)
  • Volkswagen e-up: 97 990 zł (83 291 zł z dopłatą)
  • Nissan Leaf: 118 000 zł (100 300 zł z dopłatą)
  • Opel Corsa-e: 124 490 zł (105 816 zł z dopłatą)
  • Peugeot e-208: 124 900 zł (106 165 zł z dopłatą)
  • Renault Zoe: 124 900 zł (106 650 zł z dopłatą)

W ofercie była do niedawna także Skoda Citigo-e iV, która w przedsprzedaży (do końca listopada 2019) kosztowała (bez dopłat) 73 300 złotych. Pula została wyprzedana i teraz czekamy na powrót modelu i ujawnienie nowych cen. W zeszłym roku, poza przedsprzedażą, auto kosztowało 81 900 zł. Spodziewamy się jednak, że cena podskoczy bliżej okolic 90 tys. złotych, co i tak czyniłoby to miejską Skodę najtańszym elektrycznych autem na rynku (mówimy o pełnowymiarowych, seryjnych samochodach).

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA