Samochodem za granicę – co sprawia kierowcom problemy?

Każdego roku w czasie zagranicznych podróży polscy kierowcy uczestniczą w kilkudziesięciu tysiącach wypadków. Eksperci zdradzają, co sprawia naszym rodakom najwięcej trudności.

Jazda na zderzaku fot. Shutterstock
Jazda na zderzaku

Tysiące wypadków Polaków za granicą

Liczba wypadków powodowanych przez polskich kierowców na zagranicznych drogach rośnie na przestrzeni ostatnich lat. W 2019 roku, ostatnim przed ograniczeniami wyjazdowymi związanymi z pandemią, Polacy doprowadzili aż do 73 tys. zdarzeń – wynika z danych Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych (PBUK). Dla porównania: 5 lat wcześniej doszło do „zaledwie” 46 tys. wypadków.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Nieumiejętność jazdy po autostradzie

Eksperci ubezpieczeniowi Compensy, opierając się na szczegółowych raportach, podają że do największej liczby zdarzeń doszło w zeszłym roku na autostradach – podczas wyprzedzania lub włączania się do ruchu. Według oświadczeń sprawców najczęstszą przyczyną wypadków był według nich tzw. martwy punkt, kiedy pojazd poszkodowanego znajdował się w niewidocznym dla kierującego punkcie.

– To dowód na to, że wielu z nas wciąż uczy się jeździć po autostradach. Albo nie znamy zasad prawidłowego poruszania się po nich, albo te zasady lekceważymy. Rezultat jest podobny – stwarzamy zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu – wyjaśnia Damian Andruszkiewicz, ekspert Compensy.

Bariera językowa

Zdaniem ubezpieczyciela po zaistniałej szkodzie najwięcej problemów powoduje natomiast bariera językowa. Polscy kierowcy powszechnie mają za granicą trudności ze złożeniem szczegółowych wyjaśnień i prawidłowym wypełnieniem druku ARF, czyli anglojęzycznego odpowiednika stosowanego w Polsce wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym. To dokument zawierający opis przebiegu i miejsca zdarzenia, powstałych uszkodzeń oraz dane uczestników. Bez tych informacji likwidacja szkody jest utrudniona, a w skrajnych przypadkach niemożliwa. W zagraniczną podróż zdecydowanie warto zabrać ze sobą polsko-angielski wzór przydatnego w razie kłopotów na drodze oświadczenia.

REKLAMA

REKLAMA

Stłuczka fot. Shutterstock
Stłuczka, kolizja

Wypadek za granicą – jak postępować?

Ubezpieczenie OC kupione w Polsce działa zarówno w kraju, jak i w państwach członkowskich Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Kto wybiera się poza tak określone terytorium, musi mieć ze sobą tzw. Zieloną Kartę (jej kolor w lipcu tego roku zmienił się na biały) lub wykupić dodatkowe ubezpieczenie graniczne.

Niezależnie od miejsca pobytu postępowanie po wypadku lub kolizji jest identyczne. Poniżej zamieszczamy cztery podpowiedzi ekspertów, jak właściwie uzupełnić oświadczenie o zdarzeniu drogowym.

1. Pozyskanie danych sprawcy

Polski kierowca może być sprawcą lub poszkodowanym. W pierwszym przypadku musi podać drugiemu uczestnikowi wypadku swoje dane, a w drugim pozyskać je od niego. Potrzebne są: imię i nazwisko, adres oraz kraj pochodzenia sprawcy, marka, numer rejestracyjny i dane właściciela pojazdu, nazwa ubezpieczyciela oraz numer polisy.

2. Uzupełnienie informacji o kolizji/wypadku

W kolejnym kroku w oświadczeniu należy wpisać, co dokładnie się stało: kiedy doszło do zdarzenia, gdzie dokładnie miało ono miejsce (np. adres, współrzędne GPS), w jakich okolicznościach i jaki jest zakres powstałych uszkodzeń.

3. Wykonanie zdjęć

Fotografie to ważny dowód w procesie likwidacji szkód. Warto zrobić dokumentację zdjęciową, bo to ułatwi ubezpieczycielowi prawidłową ocenę zdarzenia.

4. Zgłoszenie szkody

Wypełnione i podpisane przez uczestników oświadczenie należy przekazać ubezpieczycielowi sprawcy. Robi się to samodzielnie lub poprzez przedstawiciela zakładu ubezpieczeń w swoim kraju. W Polsce informacje na ten temat można uzyskać w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym lub w PBUK.

– Jeśli w czasie uzupełniania formalności pojawią się jakieś trudności, np. problemy językowe, sprawca odmówi podpisania oświadczenia lub upiera się przy nieprawdziwej wersji wydarzeń – warto wezwać policję, która sporządzi notatkę ze zdarzenia. To ważny dowód, gdy staramy się o odszkodowanie – podsumowuje ekspert z Compensy.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA