REKLAMA

Seat Leon 1.5 eTSI – 2 zalety, 2 wady i jeden "neutral"

Jak jeździ nowy Leon, ile zużywa paliwa, czy przyspiesza zgodnie z danymi producenta? O tym napiszemy w kolejnym wydaniu auto motor i sport w obszernym teście. Tu i teraz – dwie zalety, dwie wady i jeden "neutral".

Seat Leon Fot. Jacek Hanusz

Seat Leon nowej generacji właśnie debiutuje w polskich salonach. Niedawno poznaliśmy jego dokładny cennik – podstawowy model, z 1-litrowym silnikiem o mocy 90 KM, kosztuje 69 700 zł. My do testu otrzymaliśmy wersję z drugiej strony skali – FR z tzw. „miękką hybrydą”, co w przypadku Leona oznacza silnik 1.5 eTSI o mocy 150 KM połączony z 7-biegową przekładnią DSG. Za taki wariant trzeba odchudzić portfel o 108 700 zł. Co ciekawe, wersje FR (z natury bardziej dynamiczna – m.in. przez obniżone zawieszenie) i Xcellence (bardziej wyrafinowana), czyli dwie najbogatsze odmiany, kosztują tyle samo.

 minus Seat Leon - FR czy Xcellence

Jeśli ktoś waha się właśnie między wyborem wersji FR a Xcellence radzimy w bezpośrednim porównaniu sprawdzić, który „setup” zawieszenia będzie bardziej przystępny na co dzień. W przypadku FR-a zawieszenia Leona jest standardowo obniżone o 15 mm, co w połączeniu z 18-calowymi obręczami kół i sztywnym zestrojeniem oznacza, że Leona z pewnością nie można nazwać komfortowym. Nie mieliśmy pod ręką wersji Xcellence, ale należy się spodziewać, że w niej tłumienie nierówności jest nieco spokojniejsze. W FR czuć z jednej strony, że zawieszenie dba o to, by koła jak najmniej odrywały się od asfaltu, a z drugiej wstrząsy są wyraźnie przenoszone do kabiny. Boleśnie odczuwane są nawet przejazdy przez, wydawałoby się, „gładkie,” progi zwalniające. Na dziurach objawia się jeszcze jedna, przykra wada zawieszenia Leona – słychać jego pracę, co prawdopodobnie jest jakąś wadą konstrukcyjną, bo w nowym Golfie pojawiał się ten sam problem.

Seat LeonFot. Jacek Hanusz
Seat Leon - model 4.generacji

 minus Seat Leon - Stylizacja

Owszem, to rzecz subiektywna, ale fakt jest taki, że nowy Leon ma w sobie coś, co sprawia, że 9 na 10 osób uzna jego nadwozie za atrakcyjne. Być może to kwestia ogólnych proporcji („ciężar” wizualny spoczywa bliżej tylnej osi, jak w autach tylnonapędowych), być może krótkich zwisów, możliwe, że swoje robią detale jak choćby szeroki pas tylnych reflektorów przebiegający przez pokrywę bagażnika czy nazwa „Leon” z fantazyjnie pociągniętym „n”, a prawdopodobnie to efekt wszystkiego po trochę.

REKLAMA

REKLAMA

 minus  minus  Seat Leon - Kabina i obsługa

Jeśli ktoś jest dobrze zaznajomiony z systemami multimedialnymi poprzedniego pokolenia Leona i spółki, to w nowym będzie potrzebował chwili, żeby przyzwyczaić się do nowego menu systemu oraz możliwości, jakie daje. Wygląd menu może być nowoczesny (kolorowe kafelki) albo bardziej klasyczny (kolorowe ikonki). Jak już człowiek ogarnie różnice i sposób przełączania między nimi to dalej jest z górki. Struktura menu i nawigowanie po nim okazują się proste. Z kabiny Leona zniknęły pokrętła klimatyzacji, w zamian dostaliśmy dotykowe pola, które nie dają żadnego „feedbacku”. Żeby upewnić się, że zmieniliśmy temperaturę, trzeba więc zerknąć na ekran. Trochę to absorbujące. Z zupełnie niezrozumiałych względów pola dotykowe (bo też już nie przyciski) do włączania podgrzewania szyb wylądowały natomiast przy panelu do obsługi świateł. Ten też nie jest zbyt intuicyjny w działaniu – „dotyk” raz działa, a raz nie, na szczęście akurat światła przeważnie ustawiamy w połączeniu „auto” i zapominamy o ich istnieniu.

Seat LeonFot. Jacek Hanusz
Wnętrze nowego Seata Leona

 minus Seat Leon - Przełącznik zmiany biegów

No właśnie, przełącznik, bo już nawet nie dźwigienka. Dzięki jego lilipucim rozmiarom na tunelu środkowym jest więcej miejsca, klasyczna dźwignia „automatu” wygląda przy tym rozwiązaniu jak z innej epoki. Mimo tego, że przełącznik niewiele wystaje od „ziemi” to ręką trafia się w niego intuicyjnie.

Seat LeonFot. Jacek Hanusz
Seat Leon

 minus Seat Leon - Ostrzeżenie o obiektach w martwym polu

Leon jest prawdopodobnie pierwszym autem, w którym tzw. oświetlenie nastrojowe kabiny zapobiega ewentualnemu pogorszeniu nastroju w wyniku stłuczki z autem jadącym po innym pasie. Innymi słowy – spełnia też funkcję ostrzegania o pojazdach znajdujących się w martwym polu widzenia lusterek. Działa to w tak naturalny sposób, że aż dziwne, że ktoś wpadł na to tak późno.

Dane producenta Seat Leon FR 1.5 eTSI
Cena 108 700 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, R4 turbo
Pojemność skokowa 1498 cm3
Moc maksymalna
w przedziale obrotów
150 KM
5000-6000/min
Maksymalny moment obrotowy
w przedziale obrotów
250 Nm
1500-3500/min
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 7-biegowa dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 8,4 s
Prędkość maksymalna 221 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 5,8 l/100 km
Emisja CO2 133 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4368 mm x 1800 mm x 1442 mm, rozstaw osi 2684 mm, masa własna 1361 kg, pojemność bagażnika 380/1301 l, pojemność zbiornika paliwa 50 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA