REKLAMA

Sergio Marchionne nie żyje

Sergio Marchionne, do niedawna szef koncernu FCA Fiat Chrysler Automobiles, zmarł dzisiaj w Zurychu. Wizjoner, biznesmen i wielki miłośnik motoryzacji zmarł w wieku 66 lat.

Sergio Marchionne - były prezes FCA
Sergio Marchionne - były prezes FCA

- Niestety, to czego się obawialiśmy, nadeszło. Sergio Marchionne, człowiek i przyjaciel, odszedł – ogłosił w oficjalnym komunikacie John Elkann.

To wielka strata nie tylko dla koncernu FCA, którym do niedawna kierował Marchionne, ale i dla całego motoryzacyjnego świata. To jedna z największych postaci w samochodowym biznesie. Prawdziwy wizjoner, a przy tym ciepły człowiek.

Sergio Marchionne – według oficjalnego stanowiska firmy – zmarł w wyniku komplikacji po operacji barku, w konsekwencji czego nie wybudził się ze śpiączki.

Niedawno, w efekcie nagłego i nieodwracalnego pogorszenia stanu zdrowia, Sergio Marchionne został zastąpiony na stanowisku dyrektora Fiat Chrysler Automobiles przez Mike’a Manleya. 54-latek był dotąd szefem marek Jeep i Ram. Rządził nimi skutecznie – Jeep notuje kilkukrotny wzrost sprzedaży w porównaniu do stanu sprzed kilku lat.

REKLAMA

REKLAMA

- Wierzę, że najlepszym sposobem uczczenia jego pamięci, jest kontynuowanie jego dziedzictwa, które nam pozostawił. Podążanie drogą wartości, odpowiedzialności i otwartości, w czym sam był mistrzem – przekazał w komunikacie John Elkann. - Moja rodzina i ja sam będziemy mu na zawsze wdzięczni za to, co zrobił. Nasze myśli są przy żonie Manueli i synach Alessio i Tylerze – dodał Elkann.

Sergio Marchionne dokonał w swoim życiu wielkich rzeczy. Urodzony w 1952 roku w Abruzji Sergio przeniósł się w wieku 13 lat do Kanady. Tam uzyskał licencjat ze sztuki na Uniwersytecie w Toronto i licencjat prawa w Osgoode Hall Law School, a także ukończył studia podyplomowe Master of Business Administration na York University. Z kolei na University of Windsor uzyskał licencjat handlu.

Był znany z zamiłowania do pracy, żeby nie powiedzieć, że był pracoholikiem. Sypiał głównie w trakcie podróży samolotem do siedziby FCA. Dużo palił i pił mocne espresso, które to nałogi rzucił kilka lat temu. Jego ostatnim wystąpieniem było przekazanie Jeepa Wranglera włoskim Carabinierom w Rzymie 26 czerwca. Już wtedy był w słabej formie.

REKLAMA

W swojej karierze był szefem lub członkiem zarządu takich firm, jak FCA, ale też Ferrari, Maserati czy CNH Industrial. Marchionne był prawdziwym wizjonerem i nie bał się podejmowania odważnych decyzji. Jak choćby tej o ratowaniu bliskiego upadku amerykańskiego giganta – Chryslera.

Do największych zawodowych sukcesów Marchionne należy zaliczyć uratowanie przed bankructwem dwóch motoryzacyjnych gigantów. Pierwszym był sam Fiat, który w 2004 roku stał nad przepaścią.

Marchionne odważnymi decyzjami, zamknięciem nierentownych fabryk, wyegzekwowaniem zaległych należności i gruntowną restrukturyzacją wyratował Fiata, który już cztery lata później stał mocno na dwóch nogach.

Tak mocno, że w 2009 roku nabył udziały w upadającym koncernie Chrysler. Biznesowe wyczucie i talent do działań naprawczych Marchionne sprawiły, że koncern FCA jest teraz mocnym i stabilnym przedsiębiorstwem.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA