REKLAMA

Seria DTM – Kubica z pierwszym punktem

W sobotnim wyścigu serii DTM na torze w Assen Robert Kubica odnotował historyczny wynik, zdobywając pierwszy punkt za zajęcie 10. miejsca.

Robert Kubica w BMW M4 DTM Robert Kubica w BMW M4 DTM, fot. facebook.com/orlenteam

Robert Kubica, zawodnik Orlen Teamu, startujący w serii DTM za kierownicą BMW M4 DTM zespołu Orlen Team ART, zajął w sobotnim wyścigu na holenderskim torze Assen 10. miejsce, zdobywając pierwszy punkt do klasyfikacji generalnej. To zarazem pierwszy w historii tej serii punkt polskiego kierowcy.

Co ważne, Kubica twierdzi, że w zasięgu było nawet 6. miejsce, ale problemem okazał się z jednej strony zbyt długi pit stop, gdzie straconych zostało aż 8 sekund, a z drugiej strony konsekwencja tego w postaci wyjazdu na tor za Sheldonem van der Linde. Jak dodał polski zawodnik, Philipp Eng nie ułatwiał mu zadania, a co więcej, zawodnicy BMW – jego zdaniem – przepuszczają się na torze, ale widząc biało-czerwone BMW, nie są już do tego skorzy.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Do sobotniego wyścigu Robert Kubica startował z niskiej 15. pozycji, bowiem w kwalifikacjach dwukrotnie blokowany był przez Fabio Scherera – ukaranego za to później przez sędziów. W czasie wyścigu nie brakowało jednak potem przygód, które Kubica wykorzystał z nawiązką.

Już na starcie nie ruszyło Audi Jamiego Greena, przez co start został opóźniony i skrócony o trzy minuty. Około 18. okrążenia zaczęło kropić, co było wodą na młyn dla Kubicy – mistrza jazdy w deszczu. Opóźniona zmiana opon sprawiła, że przez pewien czas Polak jechał nawet na trzecim miejscu. Ostatecznie nieudany pit stop zrzucił jednak Polaka na 13. pozycję.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Kubica szybko jednak odrabiał straty, wyprzedzając kolejnych rywali, a już majstersztykiem było ostatnie kółko, które Robert zaczynał na 12. miejscu, żeby później wyprzedzić dwóch kolejnych kierowców i awansować na ostatnie punktowane miejsce – 10.

Tak wyglądało ostatnie wyprzedzanie, dające pierwszy punkt w DTM:

A skrót całego sobotniego wyścigu zobaczycie poniżej:

DTM w Assen - wyścig 2

Wydawało się, że sukcesem będzie także niedzielny wyścig, zwłaszcza że Robert Kubica wywalczył w kwalifikacjach wysoką 10. pozycję. Niestety ogromne zamieszanie na mokrym torze, wstrzymanie wyścigu, następnie jego wznowienie, przeplotło się ze szkolnym błędem zespołu Kubicy, polegającym na założeniu niewłaściwych opon – z innym niż wcześniej ustalone ciśnieniem. Konsekwencją było słabe tempo Polaka i spadek na 14. miejsce na mecie.

Tak czy inaczej, światełko w tunelu widać, a Robert Kubica szybka nauką nowego dla siebie samochodu i nowej serii wyścigowej pokazuje, że doświadczenie mocno procentuje. Mądre zarządzanie oponami i poszukiwanie optymalnych ustawień bolidu idzie w dobrym kierunku, choć wciąż do fabrycznych BMW, nie mówiąc o Audi, nadal sporo brakuje, a i młody zespół dopiero uczy się na własnych błędach.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA