REKLAMA

Smart Fortwo od Brabusa – tuning elektrycznego „malucha”

Brabus nie po raz pierwszy wziął na tuningowy warsztat Smarta Fortwo, ale tym razem chodzi o model z napędem elektrycznym. Oto, co prezentuje ten rasowy „maluch”.

Brabus 92R fot. materiały prasowe
Brabus 92R

Pamiętam, jak niemal 11 lat temu brałem udział w prezentacji Smarta Fortwo, który właśnie przeszedł jeden z face liftingów. Do dyspozycji dziennikarzy był wówczas egzemplarz sygnowany logo Brabusa, a to oznaczało większą moc i przeróbki zawieszenia czy wydechu. Do jego napędu służył wówczas 1-litrowy silnik, z którego tuner wycisnął moc 102 KM i moment obrotowy 147 Nm. Autko prowadziło się jak rasowy gokart, dając sporo frajdy, a brzmienie wydechu wynagradzało brzęczenie trzech cylindrów.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

W czasie tej prezentacji jeździłem jeszcze jedną, skrajnie różną od Brabusa wersją, którą był Smart w wersji elektrycznej. Wówczas ten rodzaj napędu wciąż był raczej ciekawostką, bo silnik oferował zaledwie 27,1 KM (chwilowo do 40,8 KM) i 120 Nm, a prędkość maksymalną ograniczono do 100 km/h dla zwiększenia zasięgu. Ten wynosił 135 km, a ładowanie zajmowało do 8 godzin z domowego gniazdka.

Minęła dekada i oto Brabus łączy te dwa światy, które wówczas, 11 lat temu, nazwałem w artykule "skrajnie różnymi". Dziś wiemy, że auto elektryczne to nie tylko limity prędkości i ukierunkowanie na oszczędność, ale też niezłe osiągi. Zobaczmy zatem Brabusa 92R z bliska.

Brabus 92Rfot. materiały prasowe
Brabus 92R

Brabus 92R w kosmicznej cenie

Samochód bazuje na wersji Smart EQ Fortwo Cabrio, ale jego silnik został odpowiednio wzmocniony. Nieznacznie, bo o około 10 KM, dzięki czemu ma teraz całe 92 KM (stąd 92R w nazwie). Z kolei moment obrotowy wzrósł do 180 Nm. To parametry zgoła lepsze od oferowanych przez starego elektrycznego Smarta i w kwestii momentu obrotowego bardziej obiecujące, niż w starym spalinowym Brabusie. Okazuje się jednak, że nie czyni to wcale elektrycznego Brabusa specjalnie szybkim.

O ile maksymalna prędkość 130 km/h to w tak małym samochodzie i tak aż nadto, tak sprint do „setki”, wykonywany w 10,9 sekundy, to rozczarowanie. Stary spalinowy Brabus potrzebował na to średnio o sekundę mniej. Nie urzeka też przy tym zasięg, określany na 125 km. Owszem, stary elektryczny Smart miał słabiutki silnik, co pomagało w uzyskaniu wyższych przebiegów, niemniej mamy rok 2021 i szybko rozwijającą się technologię napędów elektrycznych.

W porządku, nikt tu nikogo nie zmusza do zakupu takiego podrasowanego „elektryka”. Ale gdyby znaleźli się chętni, zapewne zastanowią się trzy razy, zanim wybiorą ten właśnie pojazd. Jego cena bowiem wynosi w Niemczech ponad 46 tys. euro, co daje kwotę w okolicach… 215 tys. złotych. To dużo, bardzo nawet, patrząc jakie są ceny samochodów elektrycznych w Polsce. Dla jasności – zwykły elektryczny Smart EQ Fortwo kosztuje w Polsce niespełna 100 tys. złotych, a w cenie 200 tys. złotych dostaniemy bazowy wariant… Tesli Model 3.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA