[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Surowe kary za kradzież tablic rejestracyjnych

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje reformę kodeksu karnego, która zaostrzy między innymi kary za kradzież tablic rejestracyjnych.

Tablice rejestracyjne Tablice rejestracyjne, fot. Shutterstock

Zaostrzenie kar za kradzież tablic rejestracyjnych zapowiadane jest od dawna. Już w maju 2018 roku pisaliśmy o planach Ministerstwa Sprawiedliwości, które miały zwiększyć surowość kar zarówno za tzw. kręcenie liczników, jak i za kradzież tablic właśnie.

Kręcenie liczników z opóźnieniem

Zaostrzenie kar za cofanie liczników w samochodach miało – według pierwotnych założeń – obowiązywać od początku 2019 roku, ale jak pisaliśmy niedawno, wdrożenie tych zmian napotkało pewne trudności. Jak się bowiem okazuje, ustawa utknęła w sejmowej komisji infrastruktury.

W związku z tym, Związek Dealerów Samochodów wystosował pisma skierowane m.in. do marszałka Sejmu i do przewodniczącego sejmowej komisji infrastruktury, w których apeluje o przyspieszenie prac nad zmianą w przepisach.

REKLAMA

REKLAMA

Kradzież tablic rejestracyjnych surowiej karana

Wróćmy jednak do tablic rejestracyjnych, których kradzież ma być surowiej karana. Pierwsza zapowiedź zbiegła się wtedy w czasie z zapowiedzią większych kar za kręcenie liczników. Później o sprawie zrobiło się cicho, aż do teraz.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało koniec pobłażliwości dla przestępców i zaostrzenie kodeksu karnego, a w jednym z podpunktów znalazła się właśnie kradzież tablic rejestracyjnych.

Ministerstwo Sprawiedliwości o kradzieżach tablic

W komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości czytamy:

„Kradzież tablic rejestracyjnych to dla ich właściciela nie tylko finansowa strata. Często jest źródłem dodatkowych kłopotów związanych z tym, że sami padają ofiarą podejrzeń, iż dokonali przestępstwa. Muszą tłumaczyć się z tego policji. To dlatego że skradzione tablice złodzieje montują w samochodach, które służą im do innych przestępstw – najczęściej okradania stacji benzynowych.”

I dalej, Ministerstwo Sprawiedliwości komunikuje, że:

„Zmiany w Kodeksie karnym mają odstraszać przed kradzieżami tablic dzięki surowym karom. Tego rodzaju kradzieże nie będą już traktowane jako wykroczenia, za które grozi kara aresztu od 5 do 30 dni, ograniczenia wolności do 1 miesiąca albo grzywny od 20 do 5000 złotych. Będą przestępstwem zagrożonym karą od miesiąca do 5 lat więzienia.”

Zobacz także: małe tablice rejestracyjne pod kontrolą

REKLAMA

Czy to pomoże rozprawić się z dość powszechnym problemem kradzieży tablic rejestracyjnych? Z pewnością widmo surowej kary i kilku nawet lat więzienie może niektórych złodziei odstraszyć. Ważna jest jednak nie tyle surowość kary, co jej nieuchronność.

Jeżeli większość przypadków będzie wyłapywana, to nawet mniejsze kary odniosą pozytywny skutek. W każdym razie walce z oszustami i złodziejami mówimy głośne i stanowcze "tak". I trzymamy kciuki, żeby zapowiadane zmiany w karaniu za cofanie liczników czy kradzież tablic wreszcie weszły w życie.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij