REKLAMA

Suzuki Jimny - najbardziej odjazdowe wersje

Sympatyczna terenówka Suzuki przypadła do gustu nie tylko kierowcom, ale również zakładom tuningującym samochody. Oto najciekawiej zmodyfikowane wersje Jimnego.

Suzuki Jimny materiały prasowe
Suzuki Jimny
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 78 500 PLN
Dostępne nadwozia: suv-3
SPRAWDŹ OFERTY

W zasadzie już od dnia ukazania się w internecie pierwszych zdjęć Suzuki Jimnego nowej generacji ukazywały się również ilustracje zmodyfikowanych samochodów. Najpierw Jimny "padł ofiarą" grafików, którzy cyfrowo modyfikowali wygląda auta, a później trafił do rąk całkiem prawdziwych firm, które przerobione terenówki oferują już swoim klientom. Nie ma się czemu dziwić - od momentu debiutu Jimny zachwyca kierowców swoją klasyczną, ale bardzo atrakcyjna stylizacją, a co równie ważne daje kierowcy poczucie jazdy prawdziwą, twardą terenówką, za ułamek ceny np. Mercedesa klasy G.

Wystarczy spędzić chwilę na wyszukiwaniu zmodyfikowanych modeli, aby znaleźć prawdziwe perełki. Oto naszym zdaniem 5 najbardziej spektakularnych projektów.

Zobacz też: nowe Suzuki Jimny (wideo)

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki Jimny materiały prasowe
Suzuki Jimny

Defenderem być - modyfikacja firmy Damd

Japoński tuner wpadł chyba na najlepszy z możliwych pomysłów i zaoferował swoim klientom pakiet modyfikacji przeobrażających Jimnego w... Land Rovera Defendera lub Mercedesa klasy G! Oczywiście w skali mikro. jimny w obu wersjach otrzymał nowe zderzaki, reflektory, maski, osłony chłodnicy, a nawet inne poszerzenia karoserii i zmieniony wzór kół na taki, przypominający obręcze w autach, które Suzuki ma przypominać. Efekt? Spektakularny.

REKLAMA

Suzuki Jimny materiały prasowe
Suzuki Jimny

Co sześć kół to nie cztery - wizja SRK Design

To oczywiście jedynie cyfrowa wizja takiego samochodu, komputerowy render na bazie Suzuki Jimnego, ale przyznacie - robi wrażenie. Znając wyobraźnie wielu firm tuningujących samochody, taka odmiana Jimnego prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Może takie auto zbuduje polska firma Carlex Design? Wystarczy spojrzeć na ich projekt 6-kołowego Mercedesa klasy X, aby zrozumieć, że w komputerach firmy pewnie powstały już pierwsze szkice takiego auta.

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki Jimny materiały prasowe
Suzuki Jimny

Jimny Liberty Walk - w ulicznym stylu

Mało jest na świecie tak "gangstersko" wyglądających samochodów jak Mercedes klasy G zmodyfikowany przez Mansory, Brabus czy Liberty Walk. Ta ostatni firma uznała, że Jimny to idealna baza, by w oparciu o nią zbudować... mini klasę G z agresywnym pakietem stylistycznym. W zasadzie każdy panel karoserii samochodu uległ zmianie, więc Suzuki z takim pakietem wygląda rzeczywiście jak kopia Gelendy - spójrzcie tylko na klasę G zmodyfikowaną przez Liberty Walk.

Zobacz też: Polacy zbudowali potężnego Mercedesa klasy X!

REKLAMA

Suzuki Jimny materiały prasowe
Suzuki Jimny

Jimny w wersji topless

Skoro Jeep Wrangler w każdej wersji ma otwarte nadwozie (z hard topem lub miękkim poszyciem), to dlaczego świat miałby nie zaakceptować Jimnego w takiej odmianie? Szczególnie, że wystarczy cofnąć się w przeszłość, aby przypomnieć sobie kilka terenowych samochodów tej marki, który miały właśnie otwarte nadwozia - wspomnieć choćby Samuraia (protoplasta Jimnego z miękkim składanym dachem) czy X-90 (crossover w wersji targa). Czy Suzuki zamierza zbudować taki samochód? Tego nie potwierdzono, na razie musimy bazować więc na renderach, np. od X-Tomi Design.

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki Jimny materiały prasowe
Suzuki Jimny

Suzuki od Wald - prawdziwa bestia

Jeżeli uważacie, że Jimny to mała i słodka terenówka, patrząc na jego wersję z firmy Wald z pewnością zmienicie zdanie. Black Bison, czyli nic innego jak czarny bizon, to prawdziwa bestia. Samochód został gruntownie zmodyfikowany, zawieszenie wzmocniono, a prześwit radykalnie zwiększono. Do tego zamontowano wielkie koła z terenowymi oponami, spojler na dachu z tyłu i szperacze z przodu, a także radykalny pakiet dodatków stylistycznych - spójrzcie tylko na tę maskę! Do całości nie pasuje tylko małolitrażowy silnik, choć spisuje się on bardzo dobrze w seryjnym aucie - mimo wszystko 1.4 z turbosprężarką to niewiele. Jak na bizona, rzecz jasna. Jednak niewiele wody upłynie w Wiśle, zanim jakaś firma przygotuje pakiet mechanicznych modyfikacji dla Jimnego.

Zobacz też: najlepsze samochody z 4x4 z drugiej ręki

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA