[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.9

Suzuki Jimny - najbardziej odjazdowe wersje

Sympatyczna terenówka Suzuki przypadła do gustu nie tylko kierowcom, ale również zakładom tuningującym samochody. Oto najciekawiej zmodyfikowane wersje Jimnego.

Suzuki Jimny Suzuki Jimny
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 77 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-3
SPRAWDŹ OFERTY

W zasadzie już od dnia ukazania się w internecie pierwszych zdjęć Suzuki Jimnego nowej generacji ukazywały się również ilustracje zmodyfikowanych samochodów. Najpierw Jimny "padł ofiarą" grafików, którzy cyfrowo modyfikowali wygląda auta, a później trafił do rąk całkiem prawdziwych firm, które przerobione terenówki oferują już swoim klientom. Nie ma się czemu dziwić - od momentu debiutu Jimny zachwyca kierowców swoją klasyczną, ale bardzo atrakcyjna stylizacją, a co równie ważne daje kierowcy poczucie jazdy prawdziwą, twardą terenówką, za ułamek ceny np. Mercedesa klasy G.

Wystarczy spędzić chwilę na wyszukiwaniu zmodyfikowanych modeli, aby znaleźć prawdziwe perełki. Oto naszym zdaniem 5 najbardziej spektakularnych projektów.

Zobacz też: nowe Suzuki Jimny (wideo)

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki Jimny Suzuki Jimny

Defenderem być - modyfikacja firmy Damd

Japoński tuner wpadł chyba na najlepszy z możliwych pomysłów i zaoferował swoim klientom pakiet modyfikacji przeobrażających Jimnego w... Land Rovera Defendera lub Mercedesa klasy G! Oczywiście w skali mikro. jimny w obu wersjach otrzymał nowe zderzaki, reflektory, maski, osłony chłodnicy, a nawet inne poszerzenia karoserii i zmieniony wzór kół na taki, przypominający obręcze w autach, które Suzuki ma przypominać. Efekt? Spektakularny.

REKLAMA

Suzuki Jimny Suzuki Jimny

Co sześć kół to nie cztery - wizja SRK Design

To oczywiście jedynie cyfrowa wizja takiego samochodu, komputerowy render na bazie Suzuki Jimnego, ale przyznacie - robi wrażenie. Znając wyobraźnie wielu firm tuningujących samochody, taka odmiana Jimnego prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Może takie auto zbuduje polska firma Carlex Design? Wystarczy spojrzeć na ich projekt 6-kołowego Mercedesa klasy X, aby zrozumieć, że w komputerach firmy pewnie powstały już pierwsze szkice takiego auta.

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki Jimny Suzuki Jimny

Jimny Liberty Walk - w ulicznym stylu

Mało jest na świecie tak "gangstersko" wyglądających samochodów jak Mercedes klasy G zmodyfikowany przez Mansory, Brabus czy Liberty Walk. Ta ostatni firma uznała, że Jimny to idealna baza, by w oparciu o nią zbudować... mini klasę G z agresywnym pakietem stylistycznym. W zasadzie każdy panel karoserii samochodu uległ zmianie, więc Suzuki z takim pakietem wygląda rzeczywiście jak kopia Gelendy - spójrzcie tylko na klasę G zmodyfikowaną przez Liberty Walk.

Zobacz też: Polacy zbudowali potężnego Mercedesa klasy X!

REKLAMA

Suzuki Jimny Suzuki Jimny

Jimny w wersji topless

Skoro Jeep Wrangler w każdej wersji ma otwarte nadwozie (z hard topem lub miękkim poszyciem), to dlaczego świat miałby nie zaakceptować Jimnego w takiej odmianie? Szczególnie, że wystarczy cofnąć się w przeszłość, aby przypomnieć sobie kilka terenowych samochodów tej marki, który miały właśnie otwarte nadwozia - wspomnieć choćby Samuraia (protoplasta Jimnego z miękkim składanym dachem) czy X-90 (crossover w wersji targa). Czy Suzuki zamierza zbudować taki samochód? Tego nie potwierdzono, na razie musimy bazować więc na renderach, np. od X-Tomi Design.

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki Jimny Suzuki Jimny

Suzuki od Wald - prawdziwa bestia

Jeżeli uważacie, że Jimny to mała i słodka terenówka, patrząc na jego wersję z firmy Wald z pewnością zmienicie zdanie. Black Bison, czyli nic innego jak czarny bizon, to prawdziwa bestia. Samochód został gruntownie zmodyfikowany, zawieszenie wzmocniono, a prześwit radykalnie zwiększono. Do tego zamontowano wielkie koła z terenowymi oponami, spojler na dachu z tyłu i szperacze z przodu, a także radykalny pakiet dodatków stylistycznych - spójrzcie tylko na tę maskę! Do całości nie pasuje tylko małolitrażowy silnik, choć spisuje się on bardzo dobrze w seryjnym aucie - mimo wszystko 1.4 z turbosprężarką to niewiele. Jak na bizona, rzecz jasna. Jednak niewiele wody upłynie w Wiśle, zanim jakaś firma przygotuje pakiet mechanicznych modyfikacji dla Jimnego.

Zobacz też: najlepsze samochody z 4x4 z drugiej ręki

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij