TR 900, czyli 945-konne Porsche 911 GT2 RS po solidnym tuningu

Tuningowa firma Manhart przyzwyczaiła nas do potężnych przeróbek wielu wyjątkowych, sportowych samochodów. Tym razem nie jest inaczej, bo na tapecie pojawiło się Porsche 911 GT2 RS.

Manhart TR 900 - Porsche 911 GT2 RS po tuningu fot. materiały prasowe
Manhart TR 900 - Porsche 911 GT2 RS po tuningu
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 553 000 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

TR 900 – tak nazywa się Porsche 911 GT2 RS w wydaniu specjalistów od tuningu firmy Manhart. Pojazd bazuje na obecnej generacji modelu, który do niedawna był najszybszym produkcyjnym samochodem na słynnej Północnej Pętli Nurburgringu. Zdetronizował go dopiero Mercedes-AMG One, czyli hipersamochód z technologią zaczerpniętą z Formuły 1. Wracając jednak do TR 900, trzeba przyznać, że jak na dzieło firmy Manhart, całość prezentuje się bardzo smacznie, żeby nie powiedzieć, że czuć ducha klasyki i klimat retro. Może to malowanie, a może po prostu tym razem wyszło bez zbędnej przesady?

Manhart TR 900 - Porsche 911 GT2 RS po tuningufot. materiały prasowe
Manhart TR 900 - Porsche 911 GT2 RS po tuningu

Każdy samochód w wydaniu Manhart musi zostać mocno podrasowany. W tym przypadku napęd otrzymał zmienione oprogramowanie silnika, nowy zestaw turbosprężarek, wydajniejszy intercooler z większym wiatrakiem, a także aluminiowy kolektor i zmieniony wydech wraz ze sportowym katalizatorem. Tylko tyle i aż tyle wystarczyło, żeby podnieść moc do poziomu 945 KM (oryginalnie 700 KM), a moment obrotowy do zawrotnych 1050 Nm (oryginalnie 750 Nm). Przenoszenie tak potężnych wartości na koła powierzono odpowiednio wzmocnionej 7-biegowej przekładni PDK. Osiągów nie znamy, ale dość powiedzieć, że wspomniane Porsche 911 GT2 RS, które do bicia rekordu Nordschleife przygotowali specjaliści innej firmy – Manthey Racing – legitymowało się mocą 700 KM.

Manhart TR 900 - Porsche 911 GT2 RS po tuningufot. materiały prasowe
Manhart TR 900 - Porsche 911 GT2 RS po tuningu

Nie oznacza to jednak, że TR 900 pokonałby Północną Pętlę w krótszym czasie, bo do tego potrzebowałby większej liczby modyfikacji tak aerodynamiki, jak i zawieszenia. Tutaj inżynierowie Manhart poprzestali na tradycyjnym malowaniu z typowymi wstawkami w kolorze złotym, dodając efektowne złote felgi ze stopów magnezu, choć lekkim zmianom poddano także zawieszenie czy układ hamulcowy. Najmniej nowości znajdziemy w kabinie, gdzie zasadniczo zmienione zostały jedynie dywaniki. Nawet na fotelach pozostawiono logo Weissach RS, nie zamieniając go na Manhart Performance. Pozostaje nam na koniec wspomnieć, że takie przeróbki słono kosztują, bo mówimy o kwocie 550 tys. euro za tak podrasowany egzemplarz.

 

Zobacz także:
Zobacz również:
REKLAMA