Tesla Model Y kontra Volkswagen ID.6 – test zderzeniowy

Zderzenie czołowe dwóch samochodów elektrycznych, Tesli Model Y oraz Volkswagena ID.6 CROZZ, przeprowadzili chińscy badacze. Oto efekty tego – nomen omen – elektryzującego testu.

Tesla Model Y vs Volkswagen ID.6 CROZZ fot. YouTube/Car Crash Test
Tesla Model Y vs Volkswagen ID.6 CROZZ
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 299 990 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Organizacja Euro NCAP i jej podobne przeprowadzają testy zderzeniowe, w których samochód uderza czołowo w nieruchomą przeszkodę. Tym bardziej widowiskowy jest przypadek, w którym chiński ośrodek badawczy stawia naprzeciw siebie dwa różne samochody i zderza je ze sobą czołowo, przy prędkości 64 km/h i przy 50-procentowym przesunięciu. Jeszcze ciekawiej robi się ze względu na fakt, że oba pojazdy to auta z napędem elektrycznym. Co stanie się po ich zderzeniu? Czy staną w płomieniach? Czy ochronią swoich pasażerów?

REKLAMA

Zobacz także: czy chińskie SUV-y są bezpieczne? Euro NCAP sprawdziła

Bohaterami testu są popularne w Chinach modele elektryczne – dostępna także i u nas Tesla Model Y oraz nieco od niej większy i o blisko 300 kg cięższy Volkswagen ID.6 CROZZ. Ten drugi nie jest obecny w europejskiej ofercie, ale konstrukcyjnie opiera się na tej samej platformie, co Volkswagen ID.4. Jak wypadły oba samochody w teście?

Jak wspomnieliśmy, zderzenie odbywało się przy prędkości obu aut równej 64 km/h, co daje efekt uderzenia jednego z nich w odkształcalną barierę z prędkością 128 km/h. Przesunięcie o 50 proc. symuluje typowe zderzenie czołowe, kiedy dwa jadące naprzeciw siebie na drodze samochody zahaczają jeden o drugiego stroną kierowcy.

W rezultacie zderzenia oba samochody zachowały przestrzeń pasażerską w bardzo dobrym stanie, zapewniając pasażerom przyzwoity poziom ochrony. Najważniejsze wydaje się to, że akumulatory nie stanęły w płomieniach i są dobrze chronione, choć ten z Tesli Model Y uległ niewielkim odkształceniom, co widać na nagraniu prezentującym rozebrane na części oba pojazdy.

Tesla Model Y po zderzeniufot. YouTube/Car Crash Test
Tesla Model Y po zderzeniu

Kolejna kwestia to problem z otwarciem drzwi w Tesli Model Y. Drzwi kierowcy nie chciały otworzyć się wcale, natomiast tylne lewe drzwi zahaczały o przednie, co utrudniało ich szersze otwarcie. Z przykrością musimy stwierdzić, że poziom znajomości języka chińskiego jest u nas żaden, toteż więcej wniosków, niż to co widać, trudno nam wyciągnąć. Pytanie, jak zachowałaby się w tym zderzeniu Tesla Model Y, gdyby skonfrontować ją z konkurentem „chodzącym” w jej klasie wagowej. Czy wówczas akumulator byłby nienaruszony, a przednie drzwi nie zablokowały się?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA