[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Thunderbolt: Co Fisker zrobił z Astonem Vanquishem

Kojarzycie nazwę „Fisker”? Jeśli nie, to teraz macie kolejny powód żeby nadrobić zaległości. Thunderbolt, to bazujący na Vanquishu koncept, mający szansę na produkcję.

fot. autocar.co.uk

Nazwa „Fisker” co jakiś czas daje się usłyszeć w motoryzacyjnym świecie. Zazwyczaj zaraz za nią idą pozytywne skojarzenia, bo jak tu nie interesować się i nie podziwiać prac byłego designera Astona Martina, czyli właśnie Henrika Fiskera.

Dzięki niemu po dziś dzień możemy podziwiać tak piękne karoserie jak chociażby BMW Z8, Astona Martina DB9 czy V8 Vantage. Henrik Fisker miał również epizod ze swoim autorskim samochodem, czyli Fiskerem Karma. Niestety jednak, smukła i dynamiczna limuzyna o napędzie hybrydowym nie zwojowała świata.

REKLAMA

fot. autocar.co.uk fot. autocar.co.uk
   

Dziś Henrik Fisker powraca przy okazji Amelia Island Concours d’Elegance na Florydzie, gdzie zaprezentował swoje najnowsze dzieło – Thunderbolt’a. Bazujący na Astonie Martinie Vanquishu koncept jest od niego znacznie wyraźniejszy, jakby ostrzejszy i agresywniejszy w swojej stylistyce i przekazie. Typowy dla brytjskich coupe grill został znacznie powiększony, a tylne światła gdzieś przypominają nam te, z Fiskera Karmy. Całość stoi niżej o 15 mm niż jego protoplasta i kusi aż 21-calowymi felgami.

Nie mniej istotne zmiany zauważymy wewnątrz auta, które nie tylko zostało przeprojektowane, ale również szczyci się pierwszym na świecie zainstalowanym w samochodzie zakrzywionym ekranem systemu infotainment, sygnowanym przez Panasonic. Nie mniej ciekawe jest to, co znajdziemy między tylnymi fotelami. Mianowicie, dwie w niezwykle wyszukany sposób przymocowane butelki szampana.

fot. autocar.co.uk

Choć jego twórca nie wspomina nic o drzemiącym pod maską silniku, to można spodziewać się, że to ta sama V12 napędzająca Vanquisha. Osiągi z kategorii „niebywałe”, powinny zatem zostać zachowane.

Sam Henrik Fisker twierdzi, że Thunderbolt nie ma żadnego formalnego związku z Astonem Martinem i jest jedynie projektem studyjnym, który może jednak zostać wyprodukowany w super limitowanej liczbie sztuk, jeśli zostanie dobrze odebrany przy pierwszej prezentacji. Niestety, nawet jeśli trafi do produkcji, to o zakrzywionym ekranie nie ma mowy, ograniczone zostaną również stylistyczne zabiegi. 

zobacz galerię

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij