Toyota Aygo X – kolejny crossover w gamie

Toyota Aygo X ma być najmniejszym w gamie crossoverem, który dołączy do innych nowych SUV-ów marki, jak Yaris Cross, czy zapowiadana Corolla Cross.

Toyota Aygo X fot. materiały prasowe
Toyota Aygo X
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 48 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Na rynek wchodzi Toyota Yaris Cross, a zapowiada jest już Corolla Cross. W gamie jest jeszcze C-HR i większy RAV4. Toyota zapowiada natomiast wprowadzenie do sprzedaży kolejnego modelu - Aygo X, nowego crossovera segmentu A. Model ten powiększy rodzinę SUV-ów i crossoverów Toyoty, wzmacniając i tak już silną pozycję Toyoty na rynku małych miejskich aut. Litera X w nazwie auta to zarówno symbol „cross” oznaczający crossovera, jak i nawiązanie do znaku X wkomponowanego w przedni pas Aygo aktualnej, drugiej generacji.

REKLAMA

Opracowując Aygo X, Toyota zdecydowała oprzeć się wyłącznie na własnym zespole. Podobnie jak w przypadku Yarisa Cross, za cały proces rozwoju nowego auta – planowanie, projekt konstrukcji, opracowanie stylistyki nadwozia i produkcję – odpowiada Toyota Motor Europe. Kończy się zatem era „trojaczków z Kolina”, czyli bliźniaczych konstrukcji Toyoty Aygo, Peugeota 108 i Citroena C1.

Nowy najmniejszy model Toyoty został zaprojektowany na platformie GA-B w architekturze TNGA (Toyota New Global Architecture). Pierwszym samochodem zbudowanym na tej platformie był nowy Yaris, który zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku 2021, zaś drugim – nowy crossover segmentu B, Yaris Cross.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Toyota Aygo X – dla Europy

Toyota Aygo X to – jak zapewnia producent – samochód „stworzony w Europie dla europejskich klientów”. Zespół projektantów i inżynierów, który opracował nowy model, oparł się na analizach współczesnych i przyszłych trendów życia w miastach Europy, czego efektem ma być ten właśnie „nowoczesny miejski crossover z charakterem”. Swoją drogą unikalna propozycja w segmencie A.

Nowy samochód będzie produkowany w fabryce Toyota Motor Manufacturing Czech Republic w Kolinie. Jego premiera została zaplanowana na listopad 2021 roku.

REKLAMA

REKLAMA

Toyota Aygo X prologue, następca Aygo

Toyota Aygo X prologuefot. materiały prasowe
Toyota Aygo X prologue

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że Toyota zapowiada nadejście trzeciego modelu, opartego na platformie GA-B właśnie. Prototyp nazywał się Aygo X prologue. i jak dotąd został pokazany właśnie w formie efektownego konceptu. Na pierwszych grafikach samochód prezentuje się bardzo odważnie, z potężnymi kołami, masywnymi nadkolami i rozstawem osi tak dużym, jak to tylko możliwe – sądząc po ultrakrótkich zwisach. Stylistycznie samochód nawiązuje przy tym do obecnej Toyoty Aygo, co jest widoczne zwłaszcza z tyłu. Ciekawie wyglądają światła, zarówno przednie, jak i tylne – lampy, połączone świetlną listwą.

Projektanci koncepcyjnego pojazdu zastosowali kilka detali, które mają szansę pojawić się w modelu produkcyjnym. Jak choćby mocowanie na bagażnik rowerowy wbudowane w tylną część auta czy zintegrowany bagażnik dachowy. Z kolei w bocznym lusterku umieszczona została kamera, który w zamyśle twórców Aygo X prologue ma pomóc uchwycić najważniejsze chwile z wypraw. To ostatnie, to raczej mało przydatny na co dzień gadżet, bo przecież umówmy się – pojazdy segmentu A są najczęściej wykorzystywane jako miejskie „toczydełka”, a nie wyprawowe bestie.

Toyota Aygo X prologuefot. materiały prasowe
Toyota Aygo X prologue

Co jeszcze wiemy o nowej miejskiej Toyocie? Ma być niedroga. Obecnie najtańsza Toyota Aygo kosztuje niewiele ponad 40 tys. złotych. Na obniżenie kosztów w przypadku nowego modelu wpłynąć ma po pierwsze efekt skali – producent zapowiada roczną produkcję modeli opartych o platformę GA-B na poziomie 500 tys. sztuk – a po drugie zastosowany napęd. I tu ciekawostka, bo marka, która na sztandarach niesie napęd hybrydowy, użyje zwykłego silnika benzynowego, prawdopodobnie tego samego, który pracuje obecnie w Aygo czy Yarisie. Jak producent tłumaczy tę decyzję? Preferencjami klientów. To z myślą o nich, tych decydujących portfelem, a nie wyższymi pobudkami, jak choćby ekologia, zdecydowano się na silnik benzynowy. Co więcej, według prognoz rynkowych – zdaniem Toyoty – taki trend utrzyma się jeszcze długo.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA