REKLAMA

Toyota C-HR – pięć szczegółów, za które ją pokochasz

Oto garść wrażeń po chwili spędzonej z najnowszym modelem Toyoty. Na pierwszy rzut – zalety.

Toyota C-HR
Toyota C-HR

Do tej pory Toyota trochę ignorowała fakt coraz większej popularności crossoverów. Jedynym takim autem japońskiego producenta pozostawał RAV4. Teraz się to zmienia, a głównym rozgrywającym  w całej drużynie Toyoty może zostać C-HR. Model ten prezentuje zupełnie nową koncepcję stylistyczną – to połączenie auta o nadwoziu coupé oraz SUV.

Tylne drzwi sprytnie „ukryto”, montując klamkę przy krawędzi dachu, gdzie nie rzuca się w oczy. Nieco podwyższono prześwit, wyraźnie zaznaczono kształt nadkoli, a dolne części drzwi osłonięto solidną czarną listwą. Przecinające się linie biegnące wzdłuż nadwozia przypominają, zdaniem stylistów  Toyoty, szlifowany diament. Według nas przód C-HR-a jest podobny do przodu najnowszych SUV-ów Lexusa, natomiast auto widziane z boku i z tyłu ma coś z Nissana Juke’a.

Kiedy patrzy się na Toyotę z profilu, można ulec złudzeniu, że karoseria jest w ciągłym ruchu. Załamań linii i przetłoczeń jest tu tyle, że japoński crossover pewnie będzie śnił się po nocach blacharzom i lakiernikom. Tylna część także wydaje się przepełniona energią i to tak mocno, że aż żal wyprzedzać, gdy gdzieś w trasie zdarzy nam się jechać za crossoverem Toyoty. Ogólne wrażenie jest na tyle imponujące, że C-HR jak magnes przyciąga wzrok innych kierowców i przechodniów. A płeć oraz wiek obserwatorów nie mają tu żadnego znaczenia.

Przygotowaliśmy już pełny raport z jazdy Toyotą C-HR w wersji hybrydowej. A teraz prezentujemy pięć elementów, właściwie drobiazgów, którymi C-HR szczególnie nas zachwycił. Oto one:

REKLAMA

REKLAMA

Toyota C-HR
Toyota C-HR

Zawieszenie.

Toyota w zakrętach zachowuje się jakby miała większy rozstaw kół niż ma, obciążenie nie „ląduje” głównie na zewnętrznych kołach, dzięki czemu kierowca wie, że auto jest bardzo stabilne. Układ kierowniczy działa z wyczuciem, które zaskoczy niejednego entuzjastycznego kierowcę, a nawet w serii zakrętów, kiedy obciążenie bez przerwy wędruje z lewych kół na prawe, z przednich na tylne, a także po przekątnej, nos Toyoty jedzie za kierownicą jak przyklejony.

REKLAMA

Toyota C-HR
Toyota C-HR

Sprzęt multimedialny

Co prawda nie pozwala na połączenie ze smarftonami za pomocą Android Auto, czy Apple Car Play, łatwo łączy się z Internetem (z pomocą smartfona) i dostarcza bieżących informacji o cenach paliw w okolicy, prognozie pogody dla miejsca, w którym się znajdujemy lub w docelowym, czy podpowie gdzie jest najbliższy wolny parking.  Do tego na dużym ekranie można obejrzeć widok z Google StreetView, czy posłuchać stacji radiowych z aplikacji Aha.

REKLAMA

REKLAMA

Toyota C-HR
Toyota C-HR

Design

Wykończenie kabiny i dbałość o detale są na poziomie wyższym niż by można się tego spodziewać po małym crossoverze z popularnej marki. „Diamenty” na podsufitce (ciemnej – bardziej sportowo) i na drzwiach, kolorowe wstawki w konsoli z satynowym wykończeniem, czy obszycie gałki dźwigni zmiany biegów – takie szczególiki sprawiają, że siadasz za kierownicę z przyjemnością

REKLAMA

Toyota C-HR
Toyota C-HR

Aplikacja Glass of Water

Świetny pomysł na zaangażowanie kierowcy i nakłonienie go do ekologicznej jazdy. Aplikacja mierzy płynność jazdy – jak hamujesz, jak rozpędzasz auto, z jaką prędkością wchodzisz w zakręty i „ulewa” wodę z wirtualnej szklanki. Tylko płynna jazda uratuje Cię przed rozlaniem wody, a że przy okazji okazuje się, że auto zużywa mniej paliwa – tylko się cieszyć.

REKLAMA

REKLAMA

Toyota C-HR
Toyota C-HR

Wyciszenie kabiny

To zaleta, ale tylko w wersji z benzynowym 1.2 turbo. Niezależnie od tego jak głęboko ciśniesz pedał gazu w kabinie nigdy nie jest przesadnie głośno i nie trzeba się przekrzykiwać przez warkot silnika. A to często problem w niewielkich, wyżyłowanych jednostkach napędowych, które trzeba kręcić wysoko. Toyotowe 1.2 w przeciwieństwie do 1.2 z modeli francuskich jest cztero- a nie trzycylindrowe i brzmi zupełnie inaczej. Niestety tego samego nie da się powiedzieć o wersji z napędem hybrydowym. Ale o co chodzi konkretnie, napiszemy w następnym materiale – o pięciu największych wadach Toyoty C-HR.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA