REKLAMA

Toyota Land Cruiser w wersji… elektrycznej

Elektryfikacja samochodów wchodzi w intensywną fazę. Mamy już dawno elektryczne wyścigówki, włącznie z mistrzostwami Formuły E. Teraz do gry wchodzi elektryczna wersja kultowej terenówki – oto Toyota Land Cruiser na prąd.

Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser
Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 159 000 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-3, suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Elektryczna Toyota Land Cruiser już jest – na razie tylko w Australii, ale pierwsze koty za płoty. Niezniszczalna japońska terenówka, bardzo chętnie wykorzystywana w przemyśle ciężkim, w wersji elektrycznej okazała się idealnym rozwiązaniem dla potrzeb... kopalni.

Dlaczego? Otóż zapewnia charakterystyczną dla Land Cruisera niezrównaną trwałość i odporność, ponadprzeciętne właściwości terenowe oraz tak potrzebne pod ziemią czyste powietrze.

Voltra eCruiser – bo tak nazywa się ten samochód – to przerobiony Land Cruiser 70, niezniszczalna terenówka do ciężkiej pracy, bez której trudno się obyć na pustkowiach Australii, Afryki czy Azji.

LC 70 zadebiutował w 1984 roku w dwóch liniach – Heavy Duty i Light Duty. Z tego drugiego wyewoluowała dostępna dziś w Europie luksusowa, rekreacyjna terenówka Land Cruiser 150. Natomiast model 70 Heavy Duty, choć wielokrotnie modernizowany, pozostał wierny swojej tradycji wołu roboczego, nastawionego na wytrzymałość i jak najwyższe możliwości terenowe.

REKLAMA

REKLAMA

Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser
Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser

Elektryczna Toyota Land Cruiser

Pierwszy Voltra eCruiser jest prototypem, który przechodzi właśnie test operacyjny w kopalni Olympic Dam w Południowej Australii, należącej do koncernu BHP. Samochód opracowała firma Autoline, specjalizująca się w modyfikacjach off-roadowych Toyot na potrzeby górnictwa i innych gałęzi ciężkiego przemysłu.

Po zakończeniu fazy próbnej Autoline zamierza uruchomić pod marką Voltra seryjną produkcję oryginalnych Land Cruiserów 70, przygotowanych do specjalistycznych zadań.

Już pierwsze dni testu pokazały, że rozwiązanie to znacząco redukuje emisję dwutlenku węgla dla kopalń, obniża koszty utrzymania floty, a co najważniejsze, zmniejsza szkodliwość pracy górników, dzięki zastąpieniu pracujących pod ziemią samochodów z silnikami Diesla autami bezemisyjnymi.

REKLAMA

Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser
Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser

Napęd

Elektryczny Land Cruiser ma napęd 4x4, sparowany z silnikiem elektrycznym o maksymalnej mocy 141 KM i momencie obrotowym 256 Nm. Do jego zasilania służą baterie pryzmatyczne o pojemności 42,24 kWh, zarówno ładowane z zewnętrznej sieci, jak i podczas jazdy dzięki hamowaniu rekuperacyjnemu.

Zastąpienie silnika wysokoprężnego elektrycznym pozwoliło usunąć wiele niepotrzebnych już części, takich jak układ wydechowy, zbiornik paliwa, chłodnica czy snorkel. Dzięki temu nawet po zainstalowaniu baterii litowo-jonowych, wystarczających do zasilania tak dużego samochodu, pojazd jest o 200 kg lżejszy od oryginalnego.

To nie koniec korzyści. Elektryczny Land Cruiser przynosi oszczędności na paliwie oraz obsłudze serwisowej (brak wymiany filtrów, oleju silnikowego i części eksploatacyjnych oraz jeszcze mniejsze ryzyko awarii z powodu znacznie ograniczonej liczby ruchomych części). Dobrym przykładem korzyści z nowego napędu jest mniejsze zużycie hamulców dzięki systemowi odzyskiwania energii z hamowania, który w znacznej mierze zastępuje hamulce w ich pracy.

REKLAMA

REKLAMA

Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser
Voltra eCruiser - elektryczna Toyota Land Cruiser

Samochody Diesla w odwrocie

Spaliny silników Diesla stanowią zagrożenie dla zdrowia. Bezpośrednie narażenie na wdychanie spalin może nawet doprowadzić do uduszenia - z powodu wyższego stężenia tlenku węgla. W 2012 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wpisała nawet spaliny silników wysokoprężnych na listę substancji rakotwórczych, szkodzących w tym samym stopniu co dym papierosowy czy azbest.

Ze względu na ograniczoną przestrzeń używanie silników Diesla pod ziemią w dużym stopniu naraża górników na te niebezpieczeństwa. Dlatego zastąpienie silników spalinowych elektrycznymi w maszynach używanych w chodnikach tworzy znacznie bezpieczniejsze i mniej uciążliwe środowisko pracy oraz pozwala znacznie obniżyć koszty wentylacji, które stanowią od 20 do 40 proc. całkowitych kosztów operacyjnych kopalń.

Zobacz także:

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA