[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Tushek TS 900 Apex. Hipersamochód ze Słowenii

Tushek to zapomniana słoweńska marka, która ostatni raz prezentowała nowe auto siedem lat temu. Teraz czas na drugą premierę. Oto Tushek TS 900 Apex.

Tushek TS 900 Apex Tushek TS 900 Apex

Każdy kraj musi mieć swój własny supersamochód. U nas od lat trwa saga z Arrinerą. Chorwaci mają bardziej „namacalnego” Rimaca, z którym blisko współpracują Kia i Hyundai oraz Porsche. Idąc dalej, duńczycy mają całkiem znanego Zenvo, a Libia – Lykana. Długo by tak wymieniać, przejdźmy zatem do rzeczy.

W 2012 roku powstała słoweńska firma Tushek, która nazwę wzięła od nazwiska słoweńskiego kierowcy Aljoszy Tuszka, założyciela marki. Pierwszym modelem supersamochodu był Tushek TS500. Dwa lata później pojawił się Tushek TS600.

Teraz przyszedł czas na pojazd na miarę naszych czasów, czyli supermocną hybrydę. Oto przed państwem Tushek TS 900 Apex. Póki co prototyp, ale kto wie.

Tushek TS 900 Apex – silnik i napęd

Tushek TS 900 Apex napędzany jest maszynerią, która generuje więcej mocy, niż mogłaby wskazywać jego nazwa. A to zwiastuje, że mamy do czynienia nawet nie tyle z super-, co z hipersamochodem.

Do napędu wykorzystywany jest silnik V8 o pojemności 4,2 litra, montowany z tyłu samochodu. Jako że mamy do czynienia z układem hybrydowym, jednostka spalinowa wspierana jest przez dwa silniki elektryczne.

Łączna moc systemowa Tushka TS 900 Apex sięga potężnej wartości 950 koni mechanicznych, ale nie mniej imponujący jest moment obrotowy, który w słoweńskim hipersamochodzie sięga 1400 niutonometrów.

Zobacz także: Lotus Evija - najmocniejszy hipersamochód świata

REKLAMA

REKLAMA

Tushek TS 900 Apex Tushek TS 900 Apex

Teraz dodajmy do tego masę własną pojazdu. Użycie chromowo-molibdenowej stali do konstrukcji ramy przestrzennej oraz włókna węglowego do budowy skorupy nadwozia, zaowocowało wynikiem na poziomie 1410 kilogramów, co jak na tak mocną hybrydę jest godne uznania. Dość powiedzieć, że to o ponad 300 kilogramów mniej, niż w przypadku Hondy NSX.

Przejdźmy zatem do osiągów. Tushek TS 900 Apex potrafi rozpędzić się od 0 do 96 km/h (0-60 mil/h) w zaledwie 2,5 sekundy. Maksymalna prędkość, jaką może rozwinąć słoweńskie hiperauto, sięga natomiast 380 km/h. A to już rewiry zarezerwowane dla maszyn pokroju Bugatti Chirona, i jemu podobnych.

Pamiętając, że Tushek TS 900 Apex jest samochodem hybrydowym, musimy dodać jeszcze zasięg na samym tylko napędzie elektrycznym. Wynosi on, według zapewnień producenta, do 49 kilometrów.

Dla zapewnienia odpowiedniego trzymania drogi producent użył wysokowyspecjalizowanych opon Pirelli Trofeo Series R w rozmiarze 235/35 z przodu i 305/30 z tyłu. Z kolei o wytracanie prędkości dbają potężne hamulce opracowane przez inżynierów Brembo.

Zobacz także: BMW M5 Touring z silnikiem V12 McLarena F1

REKLAMA

Tushek TS 900 Apex Tushek TS 900 Apex

Tushek TS 900 Apex – nadwozie

Jeśli chodzi o wygląd samochodu, nie ma w nim zasadniczo nic na tyle ciekawego, że mogłoby go odróżnić od innych tego typu konstrukcji. Można powiedzieć, że jest nawet trochę przekombinowany i zbyt ostentacyjny, a przy tym trochę brakuje mu charakteru. Ale to oczywiście kwestia gustu.

Efektowny jest na pewno, zwłaszcza z unoszonymi ku górze drzwiami i zdejmowanym sztywnym panelem dachowym. Tył natomiast przypomina nieco modele Lamborghini, z żaluzją nad silnikiem i projektem świateł.

Więcej o samochodzie dowiemy się na początku września, bo wtedy to zostanie on oficjalnie zaprezentowany szerszej publiczności, podczas motoryzacyjnego święta Salon Prive w Wielkiej Brytanii.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij