Uwaga na nieświadomą nietrzeźwość. Kary za jazdę po alkoholu są zaostrzone

W Polsce dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi kierowcy wynosi do 0,19 promila, a taki poziom utrzymuje się na długo po imprezie i wcale tego nie czuć. Konsekwencje mogą być opłakane.

Kierowca i alkohol shutterstock

Choć powszechnie mówi się, że jedno piwo pozwala wsiąść za kierownicę bez ryzyka mandatu, to wcale nie jest takie pewne. Raz, że każdy ma inną tolerancję i inne tempo trawienia alkoholu, a dwa, że piwo ma też różny poziom stężenia alkoholu. Rosły mężczyzna pijący słabe piwo może i nie „wydmucha” więcej niż przepisowe 0,2 promila, ale już średniej postury człowiek, do tego wychylający nieco mocniejszy napój chmielowy, może się zdziwić, kiedy zostanie zatrzymany do kontroli.

REKLAMA

Inna rzecz, która często gubi kierowców, to tak zwana nieświadoma nietrzeźwość. O stanie nieświadomej nietrzeźwości możemy mówić w sytuacji, w której o poranku po zakrapianej imprezie, na której spożywaliśmy alkohol, czujemy się dobrze, ale we krwi wciąż ten alkohol pozostaje w zbyt dużym stężeniu.

– Stan nieświadomej nietrzeźwości to bardzo niebezpieczne zjawisko. Wielu kierowców nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że w dzień po zakrapianym spotkaniu może wciąż znajdować się w stanie nietrzeźwości, pomimo swojego dobrego samopoczucia. Kac także jest niebezpieczny, bo powoduje problemy z koncentracją, refleksem oraz z koordynacją ruchową. Będąc po spotkaniu, na którym spożywaliśmy alkohol, nawet jeśli czujemy się dobrze, powinniśmy się przebadać i zweryfikować swój faktyczny stan, zanim wsiądziemy za kółko – mówi Julia Langa, ekspertka Yanosika, który przygotował raport na temat nietrzeźwych kierowców w Polsce.

Nie ma skutecznego sposobu na obliczenie szybkości pozbywania się alkoholu z organizmu, a wszelkiego rodzaju internetowe kalkulatory nigdy nie podadzą wiarygodnych wyników. To dlatego, że na trawienie alkoholu, jak już wspomnieliśmy, wpływa wiele czynników indywidualnych, jak również zewnętrznych, w tym masa ciała, płeć, stopień zmęczenia i tempo metabolizmu, ilość spożytego jedzenia, a nawet ogólna kondycja fizyczna. Nie do przewidzenia jest również to, jak zachowa się organizm kierowcy w wyniku spożycia alkoholu w danym dniu.

Polacy nie chcą się badać alkomatami

Dobre samopoczucie na dzień po zakrapianej imprezie może być bardzo złudne, dlatego warto zawsze się przebadać i sprawdzić poziom alkoholu w organizmie. Niestety wciąż wielu Polaków odczuwa opór przed dokonaniem samokontroli stanu trzeźwości, ufając własnej intuicji lub – co gorsza – kalkulatorom internetowym.

– Co roku wraz z policją organizujemy akcję „Myśl trzeźwo”, której celem jest szerzenie świadomości wśród kierowców na temat zagrożeń, jakie niesie za sobą kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu oraz w stanie nieświadomej nietrzeźwości. Akcja ma również przypomnieć kierowcom o możliwości bezpłatnego przebadania swojego stanu trzeźwości na każdej najbliższej komendzie, jeśli nie mają własnego alkomatu – komentuje ekspertka.

Ubiegłoroczna edycja akcji „Myśl trzeźwo” opierała się na weryfikacji poziomu wiedzy kierowców, którzy mogli wypełnić quiz w aplikacji, zawierający pytania na temat spożywania alkoholu i bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Aż 35 tysięcy kierowców rozwiązało test z zakresu odpowiedzialnej jazdy i trzeźwego myślenia za kółkiem. 26 tysięcy z nich otrzymało certyfikat Odpowiedzialnego Kierowcy, który przyznawano za 100 proc. poprawnych odpowiedzi. To pokazuje, że wciąż nie każdy ma kompleksową wiedzę na temat odpowiedzialności po spożyciu alkoholu. A to z kolei każdego roku przekłada się na liczbę wypadków spowodowanych pod wpływem alkoholu.

REKLAMA

REKLAMA

Kierowca i alkohol shutterstock

2,5 tysiąca wypadków z winy nietrzeźwych sprawców

W 2021 roku, jak wynika z danych polskiej policji, cytowanych w raporcie Yanosika, doszło do 2 488 wypadków drogowych z udziałem uczestników ruchu, będących pod wpływem alkoholu. Najwięcej z nich miało miejsce w województwie mazowieckim (272), małopolskim (254) oraz łódzkim (243). W wypadkach zginęło łącznie 331 osób, a 2 805 zostało rannych.

W ubiegłym tylko roku, nietrzeźwi kierowcy samochodów osobowych doprowadzili do 1 066 wypadków, w których zginęło 165 osób, a 1 374 zostały ranne.

Do głównych przyczyn wypadków, które spowodowali kierujący będący pod działaniem alkoholu, należą:

  • niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (952),
  • nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (135),
  • niezachowanie bezpiecznej odległości (74),
  • nieprawidłowe:
  • wyprzedzanie (49),
    • omijanie (32),
    • skręcanie (48),
    • wymijanie (91),
    • zachowanie wobec pieszego (43),
    • zmiana pasa ruchu (37),
  • zmęczenie lub zaśnięcie (26),
  • niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej (20),
  • inne przyczyny (36).

Najwięcej takich wypadków powodują osoby z grupy wiekowej 25-39 lat.

Warto pamiętać, że stan trzeźwości, zanim wsiądziemy za kółko, można zbadać w każdej komendzie policji, a także z pomocą własnego alkomatu, pamiętając o jego regularnej kalibracji. Absolutnie nie można powierzać bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu internetowym kalkulatorom trzeźwości, których obliczenia nie będą odzwierciedleniem faktycznego stanu nietrzeźwego kierowcy.

Nowy taryfikator mandatów a pijani kierowcy

1 stycznia tego roku wszedł w życie nowy taryfikator mandatów, który zakłada wysokie kary dla nietrzeźwych kierowców, w tym:

  • Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości – 2 500 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.
  • Spowodowanie wypadku lub kolizji ze skutkiem powstania obrażeń, po spożyciu alkoholu – minimum 2 500 zł.
  • Kierowanie pojazdem innym niż mechaniczny w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu – 2 500 zł.

Przed nami sezon letni, czas w którym dochodzi do największej liczby wypadków śmiertelnych na polskich drogach. Ich sprawcami są również nietrzeźwi kierowcy, którzy wsiadają za kółko bez sprawdzenia swojego stanu. W 2021 roku w czerwcu, lipcu i sierpniu, doszło do 569 wypadków drogowych, które spowodowali nietrzeźwi kierowcy, zginęły w nich 74 osoby, a 658 zostało rannych. Wątpliwe jest niestety, żeby nowy taryfikator diametralnie poprawił sytuację, ale w tej kwestii wiele zależy też od nas samych i tego, czy będziemy przyzwalać w naszym otoczeniu na wsiadanie po alkoholu za kierownicę.

REKLAMA