Używane auta z Niemiec często pochodzą z innych krajów

Samochody używane sprowadzone z Niemiec są szczególnie pożądane na rynku wtórnym, ale uwaga, bo mogą one pochodzić z innych krajów – przestrzegają eksperci.

Samochody używane Shutterstock
Samochody używane, fot. shutterstock

Jak pokazują dane importu używanych samochodów, publikowane każdego miesiąca przez IBRM Samar, najpopularniejszym źródłem importu aut do Polski pozostają niezmiennie Niemcy, z udziałem blisko 60 proc. Owszem, jest to rynek atrakcyjny pod względem sąsiedztwa naszych granic, ale warto dodać, że istnieje poza tym powszechne przekonanie, jakoby używany samochód sprowadzony z Niemiec był lepszym wyborem, niż pojazdy z innych krajów.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Auto niemieckie, ale z Włoch

Według ekspertów AAA AUTO, aż dwie trzecie kupujących samochody z drugiej ręki, wybrałoby raczej to pochodzące z Niemiec, niż z innego kraju, jak choćby Włochy. Tymczasem nieuczciwi handlarze coraz częściej oszukują kupujących, oferując im auta z rynku niemieckiego, podczas gdy ich prawdziwe pochodzenie jest inne.

Jak wygląda taki proceder? Eksperci wyjaśniają, że samochód używany zostaje kupiony np. we Włoszech, a następnie zarejestrowany w Niemczech, a dalej wysyłany jest do Polski już jako sprowadzony właśnie z Niemiec, a nie z Włoch. Niemieckie prawo jest bardzo rygorystyczne pod względem oszustw, ale w innych krajach jest ono bardziej liberalne i to właśnie w nich może dochodzić np. do cofnięcia stanu licznika kilometrów przed sprzedażą auta do Niemiec, gdzie następuje jego rejestracja, legalizująca tym samym jego aktualny stan.

Cofanie liczników nadal plagą

Dodajmy, że już dwa lata obowiązuje nowelizacja prawa o ruchu drogowym, wycelowana w nieuczciwych handlarzy używanymi samochodami, którym za cofanie liczników grozi kara do 5 lat więzienia. Mimo wprowadzonej zmiany, w Polsce nadal jednak oferowane są używane samochody z przekręconymi licznikami. Według ekspertów AAA AUTO, nawet 80 proc. samochodów używanych, które pochodzą z importu, może mieć zaniżony przebieg przed pierwszą rejestracją w Polsce.

Co roku miliony konsumentów w Unii Europejskiej podczas zakupu samochodu używanego mają do czynienia z cofniętym licznikiem kilometrów. Nieskomplikowana czynność i niewystarczająca egzekucja prawa czynią ze zmniejszania przebiegu samochodu łatwy sposób na duży zarobek. A ten sięga tysięcy euro na jedno auto.

Większość państw stworzyła już swoje systemy walki z tymi oszustwami. Działają jednak one tylko przy założeniu, że pojazd ciągle znajduje się w państwie pierwszej rejestracji. Standardowa praktyka to sprzedaż za granicę – właśnie wtedy najczęściej dochodzi do manipulacji historią pojazdu.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA