Viritech Apricale, czyli hipersamochód na wodór

Brytyjska firma Viritech, specjalizująca się w napędach wodorowych, pokazała ostateczną wersję produkcyjną hipersamochodu Apricale. Auto waży mniej niż tonę, a moc sięga niemal 1100 KM.

Viritech Apricale fot. materiały prasowe
Viritech Apricale

Viritech Apricale wygląda dość kosmicznie, choć jego stylistyka wyraźnie łączy w sobie wiele innych projektów. Widać tu i Koenigsegga, i McLarena, i pewnie kilka jeszcze innych marek. Tak czy inaczej, nie jest źle, szczególnie że za stylistyką stoi Pininfarina. Najważniejsze jest jednak to, co pracuje pod sportowo stylizowaną skorupą, czyli napęd. A nad nim pracował sztab profesjonalistów, z byłym inżynierem F1 Mattem Faulksem – współzałożycielem firmy Viritech.

Viritech Apricalefot. materiały prasowe
Viritech Apricale

Viritech Apricale – napęd wodorowy i zapas mocy

Wspomnieliśmy już, że do napędu wykorzystywane są wodorowe ogniwa paliwowe, zasilające dwa elektryczne motory o łącznej mocy maksymalnej sięgającej 800 kW, czyli 1088 KM. Moment obrotowy z kolei dochodzi do niebotycznych 1000 Nm i pozwala katapultować ważący niespełna 1 tonę samochód do setki w około 2,6 sekundy. Maksymalna prędkość określona jest z kolei na 322 km/h.

Zbiorniki na wodór są elementem strukturalnym całej konstrukcji, wykonanej zresztą z lekkich kompozytów i z wykorzystaniem żywicy wzmacnianej grafenem i zmieszczą 5,4 kg zapasu tego gazu, przechowywanego pod ciśnieniem 700 barów. Zasięg samochodu szacowany jest na 560 km, zapewne pod warunkiem spokojnej jazdy. Do której Apricale nie jest przecież przeznaczony, prawda?

Viritech Apricalefot. materiały prasowe
Viritech Apricale

Na koniec dodajmy, że całość mierzy 4 550 mm długości, przy szerokości 1 900 mm i wysokości 1 150 mm. W stosunku do pierwotnej wersji ta prezentowana na zdjęciach, czyli już produkcyjna, utrzymała przeszklenie kabiny w stylu Koenigsegga, zyskując jednak nowy przód z bardziej drapieżnie stylizowanymi światłami, podwójną płetwę w tylnej części dachu czy potężny zderzak tylny ze wzorem plastra miodu.

Viritech Apricale ma powstać w ściśle limitowanej liczbie 25 egzemplarzy, a każdy z nich kosztować ma 1,8 mln dolarów bez podatków. Kiedy można spodziewać się pierwszych dostaw? Producent wspomina o początku 2024, jako że obecnie trwają testy, a produkcja ruszy jeszcze w tym roku.

 

REKLAMA