REKLAMA

Volvo C40 – elektryczny i tylko przez internet

Volvo C40 to najnowszy model szwedzkiej marki. Elektryczny crossover na bazie SUV-a XC40. Firma zapowiedziała poza tym rychły koniec spalinowych aut i sprzedaż tylko za pośrednictwem internetu.

Volvo C40 fot. materiały prasowe
Volvo C40

Volvo – tylko elektryczne od 2030 r.

Dziś wielki dzień dla Volvo. Najpierw usłyszeliśmy o tym, że od roku 2030 Szwedzi oferować będą wyłącznie elektryczne samochody. Żadnych spalinowych, w tym nawet hybryd plug-in. Koniec silników z wewnętrznym spalaniem, nadchodzi era „elektryków”. I to w ciągu najbliższej dekady. A co więcej, do roku 2025 połowę sprzedaży marki stanowić mają auta z napędem elektrycznym.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Volvo – tylko przez internet

Druga nowość to przeniesienie kanałów sprzedaży do internetu. Care by Volvo, do niedawna znana jako usługa abonamentowa Volvo Cars, zostanie przekształcona w rozszerzoną ofertę dla klientów. Kupując elektryczne Volvo przez internet, klient otrzyma wygodny pakiet usług, obejmujący m.in. serwis, gwarancję, pomoc drogową, opcje ładowania w domu, na wielu rynkach – także ubezpieczenie. W swoim flagowym sklepie internetowym, volvocars.com, firma radykalnie uprości proces składania zamówienia na elektryczne Volvo i zmniejszy liczbę kroków potrzebnych do przeprowadzenia tego procesu, a klienci będą mogli wybierać spośród wstępnie skonfigurowanych elektrycznych samochodów. Będzie je można zamówić prosto i wygodnie, z szybką dostawą.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Volvo C40 – nowy model, nowa era

W ten sposób przechodzimy do dzisiejszej premiery, którą jest Volvo C40. To samochód w pełni elektryczny, który nie będzie dostępny z innym rodzajem napędu. Bazuje wprost na Volvo XC40, z tą różnicą, że inaczej przebiega linia dachu – w tym przypadku mamy tak zwanego SUV-a coupe. Minimalnie zmienił się pas przedni i, naturalnie, nowy jest tył. Swoją drogą trzeba przyznać, że wygląda to naprawdę ładnie.

Volvo C40fot. materiały prasowe
Volvo C40

Z subtelnych różnic między C40 i XC40 wymienić warto mniejszą o raptem 7 cm wysokość, przy praktycznie tej samej szerokości i długości auta. Rzecz jasna, że nisko opadająca linia dachu zabrała nieco przestrzeni nad głowami pasażerów – producent mówi o 4 cm. Niemal taki sam pozostał natomiast bagażnik, który pomieści nieco ponad 410 litrów. Ciekawostką jest też rezygnacja ze skórzanej tapicerki - to kolejny ruch w stronę ekologii.

Do napędu Volvo C40 posłuży ten sam zestaw, co w XC40 Recharge, z dwoma silnikami elektrycznymi i napędem na obie osie. Łącznie napęd oferuje 408 KM mocy i 660 Nm momentu obrotowego. Pozwala to przyspieszyć od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,9 sekundy i maksymalnie rozwinąć prędkość 180 km/h – ograniczoną elektronicznie w każdym nowym Volvo.

Volvo C40fot. materiały prasowe
Volvo C40

Energia magazynowana jest przez akumulator gromadzący 78 kWh, w tym 75 kWh netto, co pozwala na pokonanie do 420 km według cyklu WLTP. Po rozładowaniu „baterii”, można uzupełnić zapas energii w osiem godzin, ładując prądem 11 kW z domowego wallboxa lub korzystając z szybkiego ładowania 150 kW, które uzupełni zapas do poziomu 80 proc. w 40 minut. Producent już teraz zapowiada aktualizacje, które mają poprawić wydajność i zwiększyć zasięg. Będą one instalowane zdalnie.

Czekamy zatem na podanie cennika Volvo C40 i kolejne premiery. Będziemy także z zaciekawieniem śledzić rozwój sytuacji w kwestii zastąpienia silników spalinowych elektrycznymi w ciągu najbliższych 9 lat.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA