REKLAMA

Volvo P1800 Cyan – restomod idealny

Projekty takie jak to Volvo P1800 przerobione przez Cyan Racing uwielbiamy. W klasycznym nadwoziu upakowano mocny silnik, wzmocnione zawieszenie i kilka innych przeróbek.

Volvo P1800 Cyan Materiały prasowe
Volvo P1800 Cyan
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 151 100 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Volvo P1800 to piękny klasyk, który jednak w oryginale nie grzeszy mocą silnika czy prowadzeniem w zakrętach. Sposób na to znaleźli inżynierowie Cyan Racing, odpowiedzialni w koncernie Geely – właścicielu Volvo – za przygotowanie wyścigowych maszyn. To oni przygotowali ten niezwykły restomod – czyli podrasowanego klasyka.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

REKLAMA

Volvo P1800 Cyan z genami bolidu WTCC

Cyan Racing przygotowuje między innymi Volvo S60 TC1, które startuje w mistrzostwach WTCC (World Touring Car Championship). Zespół ma już na swoim koncie trzy mistrzowskie tytuły. Kiedy więc wzięli trochę wolnego od motorsportu i zabrali się za klasyka, musiało z tego wyjść coś niezwykłego.

Volvo P1800 CyanMateriały prasowe
Volvo P1800 Cyan

W rezultacie ich wysiłków został przygotowany samochód ważący zaledwie 990 kg. W tym miejscu dodajmy, że pod maskę włożono nie żaden tam elektryczny wynalazek, a porządną spalinową maszynerię, która pochodzi – a jakże – z wyścigowego Volvo S60 TC1!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Turbodoładowana czterocylindrowa jednostka o pojemności 2 litrów wyciska moc 419 KM i moment obrotowy 455 Nm, a kręci się aż do 7700 obr./min. Dodatkowo inżynierowie tak ją ustawili, by rozwijała moc podobnie jak silnik wolnossący, mimo wyposażenia w turbosprężarkę.

Ale to nie koniec niespodzianek. Napęd przenoszony jest za pośrednictwem pięciobiegowej manualnej przekładni Holinger, ale ciekawostką jest fakt, że to skrzynia w układzie „dog-leg”, czyli z jedynką włączaną w lewo i do tyłu, a nie tradycyjnie w lewo i do przodu.

Oczywiście, wszystkie te zmiany pociągnęły za sobą szerokie modyfikacje zawieszenia i konstrukcji nadwozia, by było sztywniej i stabilniej. Zamontowano też szersze koła, dodatkowo rozstawione dalej od siebie na każdej z osi. Nad poprawą przyczepności czuwa też mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Czy Volvo P1800 to jednorazowy projekt? Otóż nie do końca. Powstać ma bowiem więcej egzemplarzy, choć cała seria będzie mocno limitowana. Chętni znajdą się z całą pewnością, pomimo faktu, że cena sięga okolic pół miliona dolarów. Drogo, ale za takie cacko warto zapłacić każdą cenę, jeśli cię tylko stać.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA