Vosco EV2 - co dalej z elektrycznym samochodem z Kutna?

Podczas Kongresu Nowej Mobilności w Łodzi firma Vosco Automotive zaprezentowała dwa z pięciu egzemplarzy prototypowych modelu Vosco EV2. Co wiemy o tym modelu i jego przyszłości?

Vosco EV2 fot. materiały prasowe/Vosco Automotive
Vosco EV2

Na temat Vosco EV2 pisaliśmy już wielokrotnie. Ostatnio we wrześniu, kiedy to producent zapowiadał gorącą premierę na początek października. Jeśli czekaliście przy tym na wielkie wydarzenie i rewolucję, to będziecie rozczarowani. Wiadomo niewiele więcej, niż miesiąc, czy nawet kilka miesięcy temu. A premierę miały dwa jeżdżące egzemplarze z puli pięciu, jakie mają powstać na tym etapie.

A jaki to konkretnie etap, zapytacie? Jak informuje producent, firma Vosco Automotive, (przekształcona z firmy FSO Syrena w Kutnie SA, wywodzącej się z kolei z AMZ Kutno): „obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania inwestora i strategicznego partnera w biznesie, co umożliwi nam rozpoczęcie dalszych prac oraz przygotowania procesu produkcji małoseryjnej”.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

W niedawnym wywiadzie dla dziennika.pl producent zapewniał ponadto, że pod względem technologicznym Vosco EV2 jest gotowe do seryjnej produkcji, ale – jak pisze Tomasz Sewastianowicz z dziennik.pl, do jej uruchomienia potrzebuje około 1 mld złotych, a kiedy – czy raczej jeśli – znajdzie się inwestor, rocznie ma powstawać około 10 tys. sztuk elektrycznego modelu, rywala takich aut jak Opel Corsa-e czy Peugeot e-208. Cena nie jest w tym momencie możliwa do oszacowania.

Przy okazji premiery Vosco EV2 producent pochwalił się, że z Kutna do Łodzi na Kongres Nowej Mobilności oba egzemplarze dotarły na własnych kołach. Opublikowano także nagranie sesji testowej na torze, gdzie widzimy próbę slalomu przy prędkości 60 km/h, test łosia przy podobnej prędkości oraz test omijania VDA, także przy 60 km/h.

 

REKLAMA

Vosco EV2 – nadwozie, wymiary

Vosco EV2fot. VOSCO Automotive
Vosco EV2

Vosco EV2 ma być samochodem minimalnie krótszym niż choćby Volkswagen ID.3, choć producent określa go jako przedstawiciela segmentu B, czyli rywala wyżej wymienionych modeli koncernu Stellantis. Vosco EV2 ma 4221 mm długości (Volkswagen ID.3 mierzy 4261 mm). Szerokość polskiego elektryka to 1719 mm, a wysokość 1513 mm. Kabina pomieści cztery dorosłe osoby, a projekt wnętrza ma być minimalistyczny i ergonomiczny.

Nie zabraknie nowoczesnego rozwiązania w postaci ekranu wirtualnych zegarów oraz sporego, 9-calowego ekranu systemu infotainment, którego obsługa oparta ma być o własny projekt systemu operacyjnego. W wyposażeniu znaleźć się mają także elektrycznie otwierane szyby, klimatyzacja, podgrzewana szyba przednia, sterowanie poziomem rekuperacji, elektryczny hamulec ręczny, 17-calowe felgi czy wybór trybów jazdy Normal/Eco/Sport.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Vosco EV2 – silnik i dane techniczne

Dodajmy jeszcze to, co także jak wiemy. Do napędu Vosco EV2 służyć ma silnik elektryczny o mocy nominalnej 115 kW (czyli około 156 KM). Ale producent zdradza, że w toku drogowych testów i prac projektowych, opracowano auto, które w trybie sportowym dysponować ma mocą 175 kW, czyli około 240 KM. Przy tym moment obrotowy na poziomie nawet 450 Nm zwiastuje niezłe osiągi, choć tych nie podano.

W kwestii zasięgu – akumulator gromadzący 31,5 kWh energii ma w codziennym ruchu wystarczyć na pokonanie dystansu między 210 a 250 km, choć cykl WLTP podaje nawet 290 km. Vosco EV2 ładować można prądem stałym o mocy 30 kW, co uzupełni zapas energii w nieco ponad godzinę do 100 proc. lub w około godzinę do poziomu 80 proc., albo prądem przemiennym, maksymalnie 6,6 kW, co naładuje „baterię” w około 10-11 godzin.

Zobacz także prototyp FSO Poloneza w wersji elektrycznej

REKLAMA

Vosco, Izera – co dalej z polskim autem elektrycznym?

Czekamy zatem na pojawienie się ewentualnych inwestorów, choć z tym może nie być wcale tak łatwo – i raczej na pewno nie będzie. Przypomnijmy, że nie tak dawno inwestor poszukiwany był (i nadal jest) do sfinansowania narodowego programu polskiego samochodu elektrycznego – Izery. Projektu realizowanego ze znacznie większym rozmachem, bo zakładającego nawet budowę fabryki w Polsce. Z braku zainteresowania ze strony inwestorów, sporą część finansowania Izery przejął obecnie Skarb Państwa, wykładając z naszych kieszeni 250 mln złotych. A to wciąż kropla w morzu potrzeb i zaledwie zastrzyk, pozwalający na kontynuację projektu Izery.

Skoro zatem przy Vosco EV2 mówimy o 1 mld złotych do samego tylko uruchomienia produkcji, to skala problemu jest ogromna i do ewentualnego sukcesu, za który oczywiście trzymamy kciuki, podchodzimy z tym większym dystansem.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA