REKLAMA

Wielka Brytania chce zakazu dla aut spalinowych

Kolejny kraj dołącza do grona tych, które chcą zakazać w najbliższej przyszłości sprzedaży samochodów innych niż hybrydowe i elektryczne.

Zamaraznięta rura wydechowa

Wcześniej pisaliśmy o Francji, chcącej wprowadzić podobny zakaz od 2040 roku. Francja nie jest jednak jedynym krajem, który w planie ma wycofanie spalinowych napędów. Wcześniej zapowiadały to Holandia i Norwegia, chcące pozbyć się aut benzynowych i wysokoprężnych już w roku 2025. Z kolei Niemcy i - co ciekawe - Indie, mają podobne plany, które chcą zrealizować do roku 2030.

W Wielkiej Brytanii zakaz miałby zacząć obowiązywać od 2040 roku, jako część planu obniżenia poziomu zanieczyszczeń powietrza. Dozwolona będzie jedynie sprzedaż pojazdów "zelektryfikowanych", czyli hybryd i aut elektrycznych.

W 2017 roku zaledwie 4 proc. nowych samochodów sprzedawanych w Wielkiej Brytanii to hybrydy plug-in i pojazdy elektryczne. Prognozy wskazują, że pierwszy milion tego typu aut zostanie osiągnięty na Wyspach w roku 2022. Wtedy udział rejestracji "zelektryfikowanych" pojazdów wzrośnie do około 10 proc.

REKLAMA

REKLAMA

Niektórzy producenci aut przyjęli te wiadomości z optymizmem. Nietrudno wskazać, że zadowoleni są ci, którzy mają w swojej ofercie pojazdy hybrydowe i elektryczne. Hyundai na przykład przyznaje, że zakaz dla aut spalinowych jest zbieżny z planami firmy, która niedawno wprowadziła na rynek rodzinę Ioniq. Toyota czy Kia też raczej nie powinny narzekać.

Rozważany jest również plan dopłat do złomowania starych samochodów z silnikami Diesla, ale ta kwestia jest na razie na etapie konsultacji.

Problemem, jaki zauważa wielu ekspertów, jest tempo zmian w obliczu dużych kosztów zakupu pojazdów elektrycznych i hybrydowych, wciąż niedostateczna infrastruktura sieci ładowania czy wreszcie wysoki poziom zatrudnienia w zakładach oferujących podzespoły dla tradycyjnych napędów.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA