Wyścigi wyspiarzy, niekoniecznie legalne

"Zawody" kierowcy zorganizowali sobie oczywiście sami. Na swoje nieszczęście nie wynajęli jednak na ten cel toru. Ich "zmagania" na publicznej drodze (autostrada M27) zgłosił świadek, który zwrócił uwagę na nierozsądną jazdę kierowców sportowych bolidów, którzy m.in. przecinali 3 pasy ruchu. Angielska drogówka szybko wkroczyła do akcji, używając do tego BMW 5 kombi. Veyron został zatrzymany, w przeciwieństwie do Ferrari, które na dodatek nie miało tablic rejestracyjnych. Na szczęście dla kierowcy Veyrona, prędkość, przy której go "zastopowano" wynosiła "jedyne" 155 km/h, choć według świadków wcześniej oba auta pędziły z prędkością ponad 200 km/h. Mandat i 3 punkty karne to dość łagodna kara, szczególnie, że ów "drajwer" mógł stracić swoje prawo jazdy.

Źródło: worldcarfans

REKLAMA

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA