Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Wyższe kary za jazdę bez OC

Polisa OC jest obowiązkowa dla właścicieli samochodów, a jej brak oznacza słone kary. Od stycznia znów pójdą one w górę.

Samochody za 30 tysięcy zł Samochody za 30 tysięcy zł.

Wysokość kary za brak polisy OC jest uzależniona od poziomu minimalnej pensji brutto, która jest ustalana co roku i zmienia się od 1 stycznia. Dla posiadaczy samochodów osobowych kara jest dwukrotnością minimalnej pensji brutto.

Obecnie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nakłada kary w wysokości 4000 złotych za brak polisy dłuższy niż 14 dni. Ponieważ w przyszłym roku miesięczna płaca minimalna wzrośnie o 5 proc. do poziomu 2100 złotych, od 1 stycznia za jazdę bez OC zapłacimy 4200 złotych - w przypadku samochodów osobowych.

Dla posiadaczy samochodów ciężarowych, kara za brak polisy OC wzrośnie o 600 złotych, do poziomu 6600 złotych. Z kolei motocykliści zapłacą 700 zł kary - o 30 złotych więcej, niż obecnie.

Jak zauważa ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w Compensa TU SA Vienna Insurance Group, tak naprawdę kary za brak OC rosną co roku. Dla przykładu: pięć lat temu brak OC oznaczał dla właściciela samochodu osobowego maksymalnie 3000 zł kary, czyli aż 1000 zł mniej niż teraz i 1200 zł w porównaniu ze stawką planowaną na 2018 r.

Choć kary za niepłacenie składek OC są, jak widać, wysokie, wiele osób ryzykuje, jeżdżąc bez polisy. Nie jest to najlepszy pomysł z wielu względów. W razie spowodowania wypadku czy innej szkody, sprawca będzie musiał ponieść koszty napraw i ewentualnej rehabilitacji poszkodowanych z własnej kieszeni.

Z danych UFG wynika, że każdego roku nawet dwa tysiące sprawców, którzy nie mieli polisy OC, zobowiązanych jest do zwrotu kosztów związanych z odszkodowaniem wypłaconym przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Sumy takich odszkodowań przeważnie są niemałe, a rekordowe przekraczają 1,5 miliona złotych.

Inna rzecz, to coraz lepsza i skuteczniejsza ściągalność kar przez UFG. Urząd czuwa i skrupulatnie wyszukuje tych, którzy zalegają ze składką i mają nieważne OC. Pomaga w tym system komputerowy, który w zeszłym roku pomógł wykryć grubo ponad połowę kierowców jeżdżących bez OC. Wielu kierowców bez OC wykrywają poza tym kontrole policji.

Na koniec przestroga. Pamiętajcie, że brak polisy OC nie musi wcale wynikać z chęci oszukiwania czy zaoszczędzenia na coraz droższych składkach. Można to zrobić... niechcący. Bo choć OC jest obowiązkowe i ulega automatycznemu przedłużeniu na kolejny okres, wielu kierowców zapomina o zapłaceniu składki. Wystarczy przykładowo zapomnieć o opłaceniu ostatniej raty i polisa wygaśnie, nie ulegając przedłużeniu. A to oznacza duże koszty.

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij