REKLAMA

Zakaz wyprzedzania dla ciężarówek w Polsce - na początek trasa A4

Od kilku dni już na łącznie 40-kilometrowym odcinku autostrady A4 działa zakaz wyprzedzania dla samochodów ciężarowych. Ma to poprawić bezpieczeństwo.

Wyprzedzanie TIR
fot. tiry.arbiter.pl

Typowy obrazek na naszych drogach to dwie ciężarówki wyprzedzające się na dwupasmowej trasie. Ze względu na znikomą różnicę prędkości, sięgającą w porywach od 2-5 km/h, manewr trwa czasem dobrych parę... minut!

Taka sytuacja jest groźna z wielu względów. Powoduje zatory na drodze, a wielu kierowców traci cierpliwość i wykonuje niebezpieczne manewry, jak wyprzedzanie pasem awaryjnym czy późniejsze nadrabianie straconego czasu szaleńczą jazdą z nadmierną prędkością.

REKLAMA

Nad wprowadzeniem zakazu wyprzedzania dla TIR-ów na drogach o dwóch pasach ruchu debata toczy się od lat. Teraz nadchodzi przełom w postaci wdrożenia zakazu wyprzedzania na łącznie 40 kilometrach autostrady A4.

Przypomnijmy, że od 2013 roku wprowadzane były odcinki z podobnym zakazem - między Pietrzykowicami a Wądrożem Wielkim, z przerwami, oraz na wzniesieniach przy węźle Legnickie Pole i Lubiatów.

Jak czytamy w komunikacie wrocławskiego oddziału GDDKiA, na trasie A4 wprowadzone zostały stałe znaki zakazu wyprzedzania dla samochodów ciężarowych na odciakach: od węzła Kostomłoty do węzła Gościsław na obu jezdniach oraz pomiędzy węzłami Udanin i Budziszów na jezdni północnej.

Po wprowadzeniu nowych regulacji łączna długość ograniczeń wyprzedzania dla aut ciężarowych na dolnośląskim odcinku A4 wyniesie 40 kilometrów.

Jak wyjaśnia rzecznik GDDKiA, celem wprowadzenia nowych ograniczeń jest poprawa bezpieczeństwa na dolnośląskim odcinku A4. Zdaniem urzędników przyczyni się to do spadku liczby wypadków oraz usprawni ruch aut osobowych.

Za złamanie zakazu wyprzedzania grozi mandat w wysokości 500 złotych oraz 5 punktów karnych.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA